Witalij Kliczko stwierdził, że nigdy nie zmierzyłby się z Evanderem Holyfieldem, bo zbytnio szanował słynnego amerykańskiego pięściarza.
Ukrainiec i Amerykanin spotkali się w tym tygodniu w Baku na konwencji WBC. Padło pytanie o ich ewentualną potyczkę, do której mogło dojść kilkanaście lat temu, na co młodszy o dziewięć lat Kliczko odparł: - Uwielbiam Evandera, to mój bohater. Kiedyś do mnie przyszedł i powiedział, że musimy się zmierzyć. Odpowiedziałem, że nie ma mowy. To legenda, mój bohater, nigdy bym z nim nie zaboksował. Jako dziecko oglądałem jego walki, chciałem być taki jak on.
Holyfield był bardziej skory do konfrontacji.
- Czułem, że jego styl by mi odpowiadał. Bracia nie umieli walczyć w półdystansie. To, co im pomogło, to rady Emanuela Stewarda, który powiedział, żeby klinczowali i wybijali rywala z rytmu. Tak samo robił [również trenowany przez Stewarda] Lennox Lewis - oznajmił.
Kliczko, dzisiaj mer Kijowa, zakończył bokserską karierę w 2012 roku. W 2011 z kolei ostatnią walkę stoczył Holyfield.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Granat
Data: 04-10-2017 13:20:43
Za czasów panowania Wita, Evander byłby bez szans. Natomiast Prime vs prime kto wie....
Autor: liscthc
Data: 04-10-2017 13:37:53
A czy holy nie zauważył że styl Witka diametralnie różnił się od stylu władka. Witek lubił się pobić
Autor: Ernesto
Data: 04-10-2017 13:52:15
Holy pokonał takie legendy jak Tyson, Bowe, Foreman, Holmes i wierzę, że z braćmi też miałby szanse. 46letni Holy zaatakował tron WBA i werdykt mógł pójść w jego stronę. Gość miał marzenie spróbować zostać tym najstarszym mistrzem w historii, ale nie dostał juz takiej możliwości.
Autor: Ernesto
Data: 04-10-2017 13:54:19
Boksował w czasach Vita tylko Vit miał krótki okres swojego prime przez to, że poszedł na emeryturę.
Autor: EwaBrodnicka
Data: 04-10-2017 14:12:45
Holy to największy spryciarz i cwany lis w hw ever, miał mega inteligencje ringową.
Autor: Sajgonski
Data: 04-10-2017 14:18:23
Holy oprócz tego że był świetnym zawodnikiem, to był strasznym faularzem. Co do jego zwycięstwa nad Tysonem, jak ktoś napisał wyżej - nie rozpędzałbym się tak. Ringowy zakochany w Holym - dosłownie - i ten pozwalał mu na zdecydowanie za dużo - ciągłe faule głową, to jeszcze Tyson był wtedy już na równi pochyłej. Innych zasług mu nie zabieram.
Autor: sjerg
Data: 04-10-2017 14:35:48
Nie ma nic gorszego niż fanboye tysona i to ciągłe bredzenie tym jak to holy niezasłużenie wygrał i w jakiej to formie okropnej był tyson prawda jest taka że holy był lepszym pięściarzem. Kropka.
Autor: eliminator
Data: 04-10-2017 15:26:00
sjerg Holi lepszym był ale faularzem , gdyby nie te monotonne klincze i ataki głową Tyson by go rozjebałłł
Autor: eliminator
Data: 04-10-2017 15:26:59
dopiero teraz przeczytałem ze ktos ma podobne zdanie.
Autor: sjerg
Data: 04-10-2017 15:43:36
Tak tak rozjebałby go a gdyby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem a gdyby gołota nie był gamoniem to by był mistrzem
Autor: slayer85
Data: 04-10-2017 16:08:13
Autor komentarza: sjergData: 04-10-2017 14:35:48 Nie ma nic gorszego niż fanboye tysona i to ciągłe bredzenie tym jak to holy niezasłużenie wygrał i w jakiej to formie okropnej był tyson prawda jest taka że holy był lepszym pięściarzem. Kropka. Nareszcie ktoś kto nie usprawiedliwia porażek Tysona i widzi jak było. PRawda jest taka, że Tyson też ciągle wchodził w tej walce z pochyloną głową i faulował. Obejrzyjcie tę walkę raz jeszcze, bez emocji i zobaczycie, że wasz idol nie był taki święty. Holy po prostu był sprytniejszy i zlał Mike'a.
Autor: EwaBrodnicka
Data: 04-10-2017 16:37:49
Warto zobaczyć dokument MISTRZOWIE tam Holy i Mike mówią jak było.
Autor: showtime123
Data: 04-10-2017 16:53:45
https://youtu.be/v_vTwPrRqGQ
Autor: andrewsky
Data: 04-10-2017 17:01:49
Początkowe rundy pierwszej walki Tysona z Holyfieldem były wyrównane.Bodajze runda 6 była bardzo dobra dla Żelaznego.W kolejnej zaś doszło do zderzenia głowami i rozcięcia u Mikea.Nastepnie Real Deal uderzył poniżej pasa,a ringowy zaliczył to jako nokdaun. To tylko spotęgowało frustracje Tysona,który psychicznie słabo sobie radził w trudnych sytuacjach Evander miał niesamowita psychikę wojownika,cechująca największych mistrzów.Tyson zaś,to byl taki typ,którego jak ktoś się nie bal i się jeszcze stawiał,to często tracił rezon Myśle ze Vitalij pokonałby Tysona,z Evander mógłby przegrać Zaś Władimir pokonałby Holyfielda,za to przegrał by z Bestia Tak to widze
Autor: Adii1766
Data: 04-10-2017 17:04:26
sjerg To nie Holifild był lepszy od Tysona to Tyson byle jak się przygotowywał co prawda sam jest sobie winien jednak 100% Mike robi Real Dila bez większego problemu.W 1 potyczce Tysona z Holifildem powtórzył się scenariusz z walki z Daglasem;]
Autor: Vitalij71
Data: 04-10-2017 17:41:19
andrewsky a kiedy twoim zdaniem był prime Holyfielda Holyfield to chyba miał 2 prime 1991- 1992 wygrana z uDoglasem porażka i wygrana z Bowem potem 3 cia walka z BOewem w 1995 roku przegrana przed czasem i nagle się odrodził w 1996 gdy znokutował Tysona ale trzeba dodać mimo że Tyson był nadal grozny ale to nie był Tyson młody przed pójściem do pierdla w latach 1990-1993 2 walki z Lennoxem to też klasyk nie dał się znokautować ani posadzić na deski ale obie przegrał ! Holy mimo że ważył coś 99 -101 kg maxymalnie 102 kg i miał wzrost 188 czy 189 czyli prawie obecny Povietkin który ma coś 188 i wazy 103-104 kg to był wielki wojownik mocna psychika w dzisiejszych czasach przy 2 metrowym Wilderze czy 2.05 Tysonem Furym można by go nazwać małym ciężkim. prime nie wygrał by z Vitem z prime lat 2003-2004 Ukrainiec który ma 2 metry ok 112- 113 kg jakby poszedł na wojen z Holyy by go skończył jak Bowe w 3 ciej walce takiego moje zdanie , choć zapewne łatwo by się Holy nie poddał bo to był prawdziwy wojownik fighter był.
Autor: Vitalij71
Data: 04-10-2017 17:45:41
ja uważam że najlepsze walki to stoczył 2 gą walkę z Bowem nie pamiętam w 1993 lub rok wcześniej gdzie go wypunktował i Wspomnianą z Tysonem, np z Morrerem przegrał na punkty potem go znokutował po paru latach wiec raz przegrywał potem się fajnie rewanżował jak z Bowem w 2001 przegrał nie znacznie z Ruizem to był już lekko po prime Holly w tych latach jakby się z Vitem spotkał dostał by z pewnosćią tko lub ko
Autor: Granat
Data: 04-10-2017 17:59:02
Vitalij71 Co do walki Holego z vitem (obu w okresie prime) to tu się z tobą nie zgodzę. Vitaly boksował inaczej od Bowe'a. Riddick pomimo znacznych warunków fizycznych, bardzo dobrze walczył w półdystansie co zresztą widać było w 1 walce z Holym. Vitaly tego nie potrafił. Generalnie wszystko zależałoby od tego który pięściarz przyjąłby czyje warunki walki. Na dystans Holy nie miałby szans, ale gdyby umiejętnie przedzierałby się do półdystansu to Vitaly byłby w prawdziwych tarapatach. Dlatego ja bym widział 50:50.
Autor: Vitalij71
Data: 04-10-2017 20:04:54
Grant chyba na myśli masz Władmira który średnio sobie radził w półdystansie z kolei Vit może nie uwielbiał półdystansu ale lubiał się pobić, miał twardą szczękę wiec wątpie że posadził Vita Holyfield śmiem twierdzić ze na pewno nie skoro nie zrobili tego Lennox Lewis i Corrie którzy mieli kopyto od śp Corriego pare petard pozbierał gdzie normalny pięściarz by leżał wiec tym bardziej Holyfield by tego nie zrobi. takich fighterów jak Holyy , Vit ,Lennox już nie prędko zabaczymy żaden z obecnych mistrzów nawet Joshua to nawet nie 70 procent tego co prezentowali w/w mistrzowie w prime
Autor: Granat
Data: 04-10-2017 20:15:19
Vitalij71 Wielu narzeka że Joshua nie ma takich umiejętności jak dawni mistrzowie, ale on wciąż się jeszcze rozwija. Na zawodowstwie jest raptem od 4 lat i stoczył dopiero 19 walk, najlepsze lata są jeszcze przed nim, więc dajmy mu czas. Obecne porównywanie go z najlepszymi w histori HW jest wg. mnie nie na miejscu.
Autor: Riddick
Data: 04-10-2017 22:08:22
Prime Holyfieldu np z 92 z 1 walki z Bowem to top 5 wszechczasów :) Obskoczyłby go, wręcz ośmieszyl skoro zrobił to Byrd. Holyfield był pierwszym który położył konia BIG Daddego.
Autor: maro1988
Data: 05-10-2017 00:28:43
Tyson tez faulował a w drugiej walce nie wiedział ze nie wygra to trzebabyło jakos walke zakonczyc i zaczoł gryzc.
Autor: LwieSerce23
Data: 05-10-2017 19:47:32
Witalij jest bardzo niedoceniany, po Lewisie to był najlepszy ciężki XXI wieku, choć Lewisa zaliczałbym do lat 90, mimo, że walczył i w XXI wieku. Witek nie panikował w obronie, potrafił wchodzić w wyminy, a im starszy i bardziej doświadczony, tym lepszy. Walczył z dwoma rękami opuszczonymi na jaja i składał każdego, jak leci. Zdecydowanie DUŻO lepszy od Władimira.