ROACH: TRUDNO POKONAĆ CANELO NA AMERYKAŃSKIM RINGU

Dodano: 20 września 2017 22:55
ROACH: TRUDNO POKONAĆ CANELO NA AMERYKAŃSKIM RINGU
Steve Kim, Boxingscene
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Freddie Roach dołączył do dyskusji o punktacji sobotniej walki Giennadija Gołowkina (37-0-1, 33 KO) z Saulem Alvarezem (49-1-2, 34 KO). Znany amerykański szkoleniowiec również widział nieznaczną przewagę Kazacha, który dzięki remisowi obronił tytuły mistrza świata wagi średniej organizacji WBA/WBC/IBF.

- To była naprawdę dobra walka. U mnie Gołowkin wygrał dwoma punktami, choć rzeczywiście była to ciasna walka. Oglądało się to bardzo fajnie. Nie przypuszczałem, że po przejściu wzwyż Canelo będzie w stanie tak dobrze i dużo się poruszać, ale i tak u mnie przegrał 113:115. Naprawdę ciężko pokonać go w USA na punkty - ocenił trener między innymi Miguela Cotto (41-5, 33 KO), który chciał się zmierzyć z lepszym z tej dwójki w grudniu na zakończenie kariery.

- Jeśli jeden z nich będzie gotów na Miguela na grudzień, zróbmy to - dodał Roach.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Maniek1986
Data: 21-09-2017 00:57:15
taki cyborg leje cotto i w sumie fajna opcja na grudzien GGG zjada saundersa i w maju mamu walke o 4 pasy chyba ze...dogadaja sie na koniec grudnia?! nieeeeeeeeeeeeeeee
Autor: Boder
Data: 21-09-2017 01:08:38
Ludzie w internecie oceniają wszystko w skrajnie subiektywnych perspektywach. To samo czytam po każdym meczu na stronie klubu piłkarskiego któremu kibicuje. Albo ktoś jest totalnym geniuszem, albo dnem. I to samo widzę przy okazji tej walki. W opinii większości, po bardzo wyrównanej i zaciętej walce, Golovkin wygrał niewielką różnicą na punkty. Sędziowie orzekli remis. Nie wiem czy to taki wielki skandal. Walka była bardzo trudna do punktowania. Oczywiście Pani Byrd zrobiła coś absurdalnego. I od razu zaczęło się deprecjonowanie dokonań Canelo, który zaprezentował się świetnie i dał bardzo dobrą walkę. I to samo jest z drugiej strony barykady. Bo jednak Kazach nie jest takim terminatorem a Canelo go obnażył, i w rewanżu go zniszczy. Ludziom zdecydowanie brakuje rozwagi, rozsądku i jakiegoś zdrowego podejścia. Oglądaliśmy walkę dwóch wielkich mistrzów, najlepszą walkę jaką na ten moment można zorganizować. Obaj udowodnili w ringu, że są prawdziwymi kozakami i nie znaleźli się tam przez przypadek.
Autor: AdRem
Data: 21-09-2017 02:03:15
@Boder, poniekad sie zgadzam z Twoja diagnoza. Wydaje mi sie ze ludzie zapominaja ze (tutaj czysto w teorii) walka moze byc bardzo zazarta a w mysl systemu 10 point must jeden sedzia moze ja wypunktowac nawet 120:108 ku oburzeniu ogolu (kazda runda byla zacieta ale punktujac runda po rundzie wg mnie zawodnik A za kazdym razem zrobil wiecej). Ten, moze troche durny, przyklad pokazuje ze wyniki moga sie naprawde sporo roznic w niektorych walkach wiec najlepiej zachowac chlodna glowe i za szybko nie krzyczec ze walek. Trzeba miec w perspektywie to ze puntkowanie jest bardzo slabo sformalizowane i zostawia mnostwo miejsca na subiektywna ocene. Aczkolwiek powiedzmy sobie szczerze. Canelo ma na swoim koncie kilka decyzji sedziowskich ktore sa kontrowersyjne (zauwazmy ze za kazdym razem na jego korzysc). Lara, Cotto czy nawet Mayweather. Nie twierdze ze to wina samego Canelo ale mnogosc tych sytuacji prowadzi do pewnej frustracji. Takze tez sie nie dziwmy pewnej niecheci do tego boksera.
Autor: Maniek1986
Data: 21-09-2017 04:08:33
Fajna analiza https://www.youtube.com/watch?v=tMdw77eYp3c
Autor: Luton
Data: 21-09-2017 05:22:31
Jeśli meksyk nie weźmie natychmiastowego reważnu, to niech sanchez i loeffler zadbają o to aby walka z Saundersem nie odbyła sie w Anglii.
Autor: trashtalk
Data: 21-09-2017 07:34:52
Szczerze, to nie zdziwiłbym się gdyby obozy Cynamona i GGG dogadaly się co do werdyktu. Dla mnie to wszystko trochę podejrzanie wygląda. Niby każdy z Nich protestuje, ale z drugiej strony cieszą się na myśl o rewanżu. Dla obu to była największą wypłata w karierze. Dla obu ten remis nie jest żadną ujmą. Dla obu nie ma bardziej kasowej opcji niż rewanż. Dopuszczam taka możliwość, że się umowili, że kwestie kto jest lepszy rozstrzygnął w dwóch walkach. Do tego w międzyczasie Kazach może zunifikowac dywizje. Nie mówię, że tak było, ale to jest jakaś opcja.
Autor: Okularniczek
Data: 21-09-2017 08:47:51
Trashtalk ty byś się nie cieszył jakbyś miał szanse zarobić ponownie takie pieniądze ? Bo ja bym się cieszył jak dziecko :) Głowokin to zawodnik z charakterem, który do wszystkiego doszedł ciężką pracą, potem i łzami sam i szczerze wątpię by chciał sprzedawać swój rekord nawet kosztem remisu. Bardziej już bym podejrzewał drugą stronę o jakieś przekręty, choć patrząc na to w jak świetnej formie był Cynamon to tez nie wydaje mi się żeby jego obóz coś kombinował. Remis to dość rzadkie zjawisko w boksie mimo to czasem się po prostu zdarzają.
Autor: trashtalk
Data: 21-09-2017 09:09:54
Okularniczek Po pierwsze, to nie mówię, że tak było. To jest tylko taka hipoteza. Po drugie, to, że GGG ma charakter to jedno, ale fakt jest taki, że przez całą karierę nie był wynagradzany tak jak na to zaslugiwal. Jak na Jego talent zarabiał ochlapy. Do tego Jego kariera chyli się ku końcowi. Oprócz Canelo, nie ma tak naprawdę nikogo z kim zarobilby odpowiednia sumę. Trzeba jeszcze pamiętać, że Oscar to pazerny gad. Przez walkę Floyda z Connorem tez na pewno są stratni, bo niektórych kibiców nie stać na wykupienie dwóch pakietów PPV, w odstępie 2 tygodni. Tak naprawdę remis i ewentualny rewanż opłacał się każdej ze stron. Dla GGG możliwość zarobienia kolejnych kilkudziesięciu milionów dolarów do emerytury, w zamian za remis, to nie jest wielka cena. I tak zostanie zapamiętany jako jeden z najlepszych zawodników wagi średniej w historii.
Autor: Polakos
Data: 21-09-2017 10:42:03
Na każdym innym ringu też by był trudny do pokonania.
Autor: Boder
Data: 21-09-2017 18:03:25
@AdRem Oczywiscie że Canelo ma szemrane wyniki na swoim koncie. Sam mam obiekcje w stosunku do promocji jego osoby. I szczerze mówiąc nawet go nie lubię. Ale w tym momencie oceniam tylko walke z Golovkinem, i tylko to, co działo się w ringu przez te 12 rund. On naprawde pokazał wielkie jaja i jest to na ten moment bokserski top topów. Te komentarze o 20 sekundowych zrywach to jakaś kpina. Przeciez on wchodził z Golovkinem w totalne wymiany. Proksa i wielu innych zawodników po zaledwie kilku ciosach Golovkina latali po ringu, jakby wypili pół litra czystego spirytusu na raz. A Canelo cały czas stał twardo, mimo że latały bomby jak podczas drugiej wojny swiatowej. I nie piszcie takich tekstów, że Canelo zrobił dobre wrażenie tylko dlatego, że miał zostać obity, a wytrzymał pełny dystas i stąd cały zachwyt nad jego osobą. Takie coś można napisac o Chisorze w walce z Witalijem, albo o Haye w walce z Władimirem. A Canelo walczył z Golovkinem jak równy z równym. Zadał więcej mocnych ciosów i zdaniem większosci wygrał z Golovkinem 5 rund. Poza tym, gość zostawił w ringu mnóstwo zdrowia i zwyczajnie nie zasłuzył na to żeby go deprecjonować.
Autor: AdRem
Data: 21-09-2017 21:55:21
@Boder, ja sie z Toba zgadzam. Wypunktowalem 116:112 dla GGG ale bynajmniej nie dyskredytuje Canelo. Byl doskonale przygotowany i dal rowna walke Golovkinowi. Jak juz pisalem pod innymi newsami - szacunek dla obu i zycze sobie i reszcie kibicow zeby rewanz odbyl sie jak najszybciej. Wiem ze 2017 rozpieszcza ale czlowiek szybko przyzwyczaja sie do dobrobytu :) Pozdrawiam.
Kalendarz imprez