TRENER FIODOR ŁAPIN O PORAŻCE ARTURA SZPILKI I JEGO PRZYSZŁOŚCI
Dodano: 5 września 2017 21:11
Autor: Łukasz Furman, Nagranie własne
Zdjęcie: Polsat Boxing Promotions
Po porażce z Adamem Kownackim (16-0, 13 KO) kariera Artura Szpilki (20-3, 15 KO) znalazła się na mocnym zakręcie, choć już teraz mówi się o jego ewentualnym starciu z Krzysztofem Zimnochem (22-1-1, 15 KO). Z jego byłym trenerem - Fiodorem Łapinem, porozmawialiśmy o tym co było, o tym co może być oraz o tym, dlaczego - pomimo wspólnej sympatii, ta para nie będzie już więcej współpracować. Zapraszamy.

Łukasz Furman
Założyciel i redaktor naczelny portalu. W przeszłości pisał dla legendarnego miesięcznika "Bokser". Zadaniem Łukasza jest dbanie o merytoryczną część serwisu, wzbogacanie go o kolejne felietony, wraz z informacjami z polskiego "podwórka" oraz serią tych ze świata boksu.
Czytaj więcej najlepszych treści tego autora!KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: BlackDog
Data: 05-09-2017 16:01:37
To w sumie wywiad o Szpilce więc i nie dziwne ale za dużo w ocenie walki z Kownackim poświęca się jego osobie. Co Artur zrobił źle, czy Artur zlekceważył, czy Artur to czy tamto. O Adamie oczywiście się wspomina ale najczęściej jest to formułka pt "oczywiście nie chcemy nic Adamowi odbierać"... A jednak wszyscy takim gadaniem to cały czas robią. Problem w tym że Artur nigdy nie miał łatwo z nacierającymi rywalami. Myśleliśmy wszyscy że skoro tak pięknie obskoczył Adamka czy wytrzymał tyle z Wilderem to jednak te nogi zrobią różnicę. Problem w tym że tym razem po drugiej stronie nie było wyciągniętego po 3 latach przerwy Mike Mollo czy Briana Minto którzy i tak swoje problemy Szpulce sprawili. Był tam chłopak w jego wieku, silny, ambitny dla którego była to życiowa szansa. Chłopak twardy i mocno bijący. I skończyło się tak a nie inaczej. Teraz zaczęły się tłumaczenia. Niby nie mogą mówić ale "COŚ" się działo. Niedobrego oczywiście chociaż Szpulka wyglądał ponoć dobrze na obozie a formę miał życiową chyba. Ba, okazuje się że już w pierwszej rundzie było widać że Artur marzy żeby walka się skończyła. Co to za gadanie... Pierwszy kryzys to on przeżył w 3 rundzie pod koniec jak zebrał solidne ciosy które go naruszyły a Adam dopiero się rozkręcał. Lekceważenie? Może ale zapewniał że nie ma takiej opcji. Po prostu tak jak akurat mądrze wspomniał PAn Łapin facet ma za wysokie mniemanie o sobie.
Autor: jimmyF
Data: 05-09-2017 16:03:33
Jak oni to rowiążą, skoro trener Łapin go juz nie chce, to tam w grupie jest jeszcze jakis trener?
Autor: Apprentice
Data: 05-09-2017 16:39:52
co za temat - niedoskończenia dla portalu bokserskiego - zawodzenie na temat Szpilki samo w sobie jest już patologią, warto sobie wyjaśnić - nie było problemem że nie zdążył uciekać na nogach (tak samo jak wcześniej nie zdążył uciekać przed Mollo czy Jenningsem) ani nie był problemem jego obóz ani przygotowanie w czasie których co chwilę ćwierkał że już waży 103 albo 102 kg i że forma jest kosmiczna, ani nie był problemem jego rozbrat 1,5 roku z ringiem, bo był cały czas ten sam Szpilka ani lepszy ani gorszy niż wcześniej, to jest udany projekt biznesowy Wasilewskiego a nie conteder heavyweight - wata, mówi to od iluś lat Raubo i ma oczywistą rację, którego w najlepszej dyspozycji zatłukłby Kownacki dziesięć razy na dziesięć, który spieprzał biegiem po ringu jako jedyny ciężki przed Adamkiem którego wszyscy pozostali ciężcy przed i po gonili po linach, kto sobie wyobraża walkę Joshua - Szpilka, albo Jarrel Miller - Szpilka, Parker - Szpilka, przecież gość w ciężkiej nie ma nic kompletnie zero do zaoferowania,
Autor: rozowyAdolf
Data: 05-09-2017 17:45:41
Lapin za bardzo nie chce gadac czemu nie chce Szpilki. Caly czas sie przykrywa tym ze byla umowa, ze wylot do Stanow itd. Wyraznie powiedzial ze sa tez inne powody. Jakie? Najwidoczniej facet sprawial problemy i ciezko sie go prowadzilo. Grupa to grupa a taki rodzynek robi burdel w calej grupie. Lapin chce miec komfort pracy z chlopakami a zwlaszcza teraz przed eliminatorem jak tyra z Diablo. Sciagniecie sobie teraz pokrzywdzonego przez los nabuzowanego i wiecznie obnoszacego sie pretensjami drecha to strzal w kolano. Gdyby Szpila sprawial problemy ale boksowal ma mistrzowskim poziomie to wszystko by uszlo. Byli tacy co na boisko wychodzili z baru ale dopoki strzelali bramki to generowali zysk i wszystko dalo sie zamiesc pod dywan. SZpilka to chodzaca bomba zegarowa i nie wiadomo co mu odj....e i kiedy a Lapin chce miec komfort pracy.
Autor: teanshin
Data: 05-09-2017 17:45:56
Nie ujmując Szpilce to poza autopromocją na której trochę zarobił chyba nic więcej nie osiągnął w boksie. W sumie był pretendentem do tytułu MŚ, ale Adamek też był i szanse na wygraną mieli podobne. Kownacki pokazał że Szpilka stracił ochotę do boksu więc chyba już czas zając się sprzedażą dresów i odżywek o których tak dużo mówił. Kownackiego też bym jeszcze tak nie zachwalał bo ile Szpilka miał Jenningsa, Adamka i Wildera to Kownacki nie miał jeszcze nikogo na rozkładzie.
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 05-09-2017 18:10:34
Pisalem o tym wczesniej i powtorze jeszcze raz: Szpilka ma powazny problem psychiczny i to na podstawowym, czysto instynktownym poziomie. Klientowi w momencie zagrozenia kompletnie "odcina" myslenie i zapomina wszystkiego co sie do tej pory nauczyl. Nawet zwykly nic nie trenujacy czlowiek w momencie zagrozenia instynktownie podnosi rece chroniac glowe przed ciosami i uzywa nog czy to do ucieczki czy wyjscia z pola zagrozenia. To jest jak najbardziej naturalna reakja majaca na tylko jedno na celu: przetrwanie i wyjscie z sytuacji z jak najmniejszym uszczerbkiem na zdrowiu. U Szpilki caly ten naturalny balans jest zachwiany. Klient w momencie zagrozenia instynktownie robi wszystko odwrotnie: staje nieruchomo w miejscu zamiast "uciekac" na nogach i opuszcza bazwladnie rece zamiast chronic nimi glowe..... Chlopak potrzebuje jakiegos speca sportowego "od glowy" i wcale nie ma gwarancji ze nawet to pomoze. Na pewnym poziomie w kazdej dyscyplinie sportu pewne elementy trzeba wykonywac automatycznie i "instynktownie". Bez tego nie pomoze nawet najlepsze przygotowanie fizyczne.
Autor: StewRoid
Data: 05-09-2017 18:10:36
I chyba nikogo dobrego nie będzie miał. Nic nie ujmując Adamowi ale w pierwszej 10 go nie widzę ani teraz ani w przyszłości. Gość sporo zbiera na baniak, więc kariery też jakiejś szczególnie długiej nie będzie miał. Może z Parkerem miałby szanse, ale też byłby wyraźnym underdogiem poza tym do Parkera jest długa kolejka bo większość pretendentów mogłaby z nim nawiązać walkę. Taki Jennings wraca z emerytury i po jakiejś rozgrzewkowej walce, jeżeli wszsytko z nim ok jest w moim odczuciu wyraźnym faworytem z Kownackim
Autor: rozowyAdolf
Data: 05-09-2017 18:11:18
teanshin Slusznie prawisz o Kownackim. Niektorym palma odbila i juz chca pchac Kownackiego na walke o mistrzostwo w przyszlym roku. Troche zimnej wody na glowe. Niech poboksuje z Molina, Areola czy wawrzykiem i cos zrobi z nogami oraz defensywa. Pcha sie do przodu i zadaje mnostwo ciosow ale zostwia nogi i duzo ciosow tez przyjmuje. Ma sporo brakow ktore musi poprawic zanim wypusci sie na powaznego przeciwnika.
Autor: Mars
Data: 05-09-2017 18:36:29
Co do wywiadu i zdania trenera Łapina na temat porażki Artura. Szpilka nawet z walki z Adamkiem zostałby poskładany przez Kownackiego! Adam to nie Adamek, jego ciosy więcej ważą co było widać w wymianie, mimo mało efektownej pracy nóg robił to bardzo efektywnie i cholernie skutecznie.
Autor: Kasandr
Data: 05-09-2017 19:03:45
Szpilka to, tamto, owamto. Dlaczego nikt nie powie, że to po prostu bardzo słaby pięściarz. Według mnie to zwykły twór marketingowy, bokser o potencjale poza pierwszą 50 HW. Zaistniał tylko dzięki portalom internetowym i promotorowi. Przez cała karierę boksował ze słabymi rywalami zgrywając kozaka. Ja się na to nie nabrałem.Szpilka to taka lepsza wersja Najmana. Warunki fizyczne słabe, siły brak, cios przeciętny, obrona katastrofalna. Przestańcie pieprzyć o psychice, bo kładli go wszyscy w USA, nawet ten spasiony Salsbury( czy jak mu tam). Szpila nie ma w boksie już czego szukać, był jest i będzie cyrkowcem.....czyli do KSW.
Autor: Miro
Data: 05-09-2017 19:05:34
A ja myślę, że duma pana Fiodora Łapina też nie pozwala na to, żeby ponownie zacząć współpracę ze Szpilką. Wcale mu się nie dziwię , skoro Szpilka może nie wprost ale na pewno wygadywał przed wyjazdem do USA, że chce trenować pod okiem lepszego trenera z dokonaniami i w lepiej wyposażonym Gymie, żeby się ulepszyć, udoskonalić swoje umiejętności pięściarskie. A skoro tak to niech Szpilka szuka dalej a więc jeszcze lepszych trenerów niż Łapin i Shields. Poza tym pan Fiodor Łapin nie może być zadowolony z takiej oto sytuacji, że ukształtował pięściarza, liczył również na zyski finansowe z potencjalnych przyszłych walk Artura, gdy tymczasem ten dezerteruje do USA do Shieldsa i za walkę o MŚ z Wilderem dużą kasę przytula Shields a nie już Łapin a przecież jest duże prawdopodobieństwo, że i przy Łapinie Szpilka doczekał by się walki mistrzowskiej. Poza tym Fiodor Łapin musi dbać o dobrą atmosferę w Gymie a skoro Szpilka jest konfliktowy np z Diablo to po co mu z powrotem w Gymie Szpilka, który robił by smród . Doszłoby do tego, że Szpilka zwracał by jeszcze uwagę , że w Ameryce to " my robili tak a tak ". Po co przemądrzały, narwany " gwiazdor " w Gymie. Gdyby jeszcze Szpilka był reformowalny a nie jest i gdyby rzeczywiście szczerze przeprosił tych z branży wobec których zawinił a nie tylko przez internet , okazał skruchę , żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy i widać byłoby tego efekty to może i Łapin i pozostali mieliby inne nastawienie do Szpilki i przyjęli go z otwartymi rękami. A raczej tak nie jest i nikt tak na prawdę nie cieszy się z powrotu Artura do Polski. Promotor Andrzej Wasilewski musi to widzieć , brać wszystkie za i przeciw pod uwagę i znaleźć dobre rozwiązanie dla wszystkich. A na pewno chce nadal zarabiać na Szpilce a więc musi znaleźć dla niego i trenera i miejsce do treningów.Nie łatwe to zadanie, bo dobrze wie, że na Szpilkę zakładają sidła już inni a Artur może podjąć pochopnie decyzję o zamianie ringu na klatkę.
Autor: tysiok
Data: 05-09-2017 19:52:57
Prawda jest taka,że jeśli bokser na pewnym wczesnym etapie swojej kariery dostaje dużo po ryju albo jak w przypadku Artura zbyt dużo to nigdy nie będzie czołowym bokserem (top10)i w pewnym momencie przychodzi wypalenie, rutyna i odcinanie kuponów. Np. wojny z Mollo tak naprawdę dały mu tylko rozgłos a zabrały nieodwracalnie sporo zdrowia a z całym szacunkiem dla Mollo jest on "nikim" i te 2 wygrane nie robią żadnego wrażenia. Nie życzę Arturowi źle ale chyba jedyną drogą powrotu na jakieś tam salony jest walka z Zimnochem, w której może zdarzyć się wszystko bo obaj są tak nieznaczący,że aż w tej walce nieprzewidywalni a próby tworzenia scenariusza takiej walki mijają się z celem. Z resztą wygrany tej walki i tak będzie gówno znaczył i załapie się może pod koniec top25 .
Autor: Squirt
Data: 05-09-2017 20:11:35
Łapin jak zwykle asekuracyjny i wstrzemięźliwy czego nie można powiedzieć o The Pinie
Autor: Rolan
Data: 05-09-2017 20:23:47
Wszyscy podkreślają że to psycha Szpilce padła,a tak to by zrobił dziecko Kownackiemu. Gówno prawda. Podkreślanie jak to ładnie przegrał z Wilderem czy Jenninsem, było żenujące. Ile razy zadawałem pytanie kibicom Szpilki Kogo on właściwie pokonał. No kogo? Oczywiście są przypadki że wynik nie oddaje przebiegu walki,można też łądnie przegrać. Ale żeby dać taką taryfę ulgową bokserowi to ten bokser najpierw musi mieć jakiś wynik. Koniec kropka. Największym osiągnięciem Szpilki jest zwycięstwo na punkty po w miarę równej walce z zawodnikiem past prime z watą w łapie.
Autor: adambw
Data: 05-09-2017 21:30:45
wilku wezmnie szminke z zrobi mu walke na przetarcie z bienkowskim
Autor: 19mati08
Data: 05-09-2017 21:40:52
Autor komentarza: KnockinOnHeavensDoor Data: 05-09-2017 18:10:34 Słusznie prawisz, ale moim zdaniem to nie odwrócony instynkt, tylko dresiarskie cwaniakowanie. Po każdym otrzymanym ciosie on musi ostentacyjnie pokazywać, że to nic, że nie był mocny, że nie poczuł. Wtedy kręci głową, robi miny i opuszcza ręce chcąc zakpić z rywala i bronić się samym balansem. Dobrze to było widać podczas walki z Kownackim. Taki "cfaniak" jak Szpila przecież nie chowa się za podwójną gardą, nie on...
Autor: TRM
Data: 05-09-2017 21:51:43
Rolan i ja to pytanie również zadaje każdemu kto mówi że Szpilka to jakiś kozak, ewentualnie że ma potencjał itd. on tego potencjału nigdy tak naprawdę nie pokazał. a teraz to już moze nie mieć okazji bo jest rozbity i fizycznie i psychicznie. szpilka nigdy nie boksował ze średniakiem, zawsze boksował albo z bumem albo z topem jak jennigs czy wilder. pierwszym średniakiem był kownacki i mu zrobił dziecko. wczesniej albo dziadek adamek czy mcnline, emeryt mollo, bumy jak basile czy cobb. 3 walki z rywalami w prime, dwóch z top 10, jeden z szerokiej czołówki i 3 wpier***
Autor: Norbert
Data: 05-09-2017 22:26:24
Szpila obrażał i kpił z Zimnocha a teraz musi błagać o walkę z nim ... Jak te czasy się zmieniają, nie ?
Autor: swietypio
Data: 06-09-2017 00:56:00
sprawa jest dosyc prosta...kownacki poszedl do przodu, przyjal, oddal, a szpilka nie wytrzymal, bo jest slaby fizycznie i psychicznie...nie wiem po co sie rozpisywac
Autor: CELko
Data: 06-09-2017 01:48:51
Na nogach robi czołówke 120-108 a jak sie wyjdzie cios na cytryne to i przed czasem
Autor: Maniek1986
Data: 06-09-2017 08:57:58
Celko to naprawde nie jest juz smieszne, jest nudne i żałosne bardziej niż cwaniakowanie szpilki
Autor: Clevland
Data: 06-09-2017 11:58:16
Szpilka prowokacyjnie wystawiając twarz do Kownackiego, myślał że ten uderzy jednym ciosem, nie trafi i się zatrzyma. A tu poszła seria i się zdziwił. Bałwan.
Kalendarz imprez
