Oscar De La Hoya przekonuje, że Conor McGregor (0-1) nie wytrzymałby w ringu zbyt długo, gdyby zmierzył się z Saulem Alvarezem (49-1-1, 34 KO).
W swoim bokserskim debiucie mistrz UFC przegrał w niedzielę z Floydem Mayweatherem Jr (50-0, 27 KO). Zaskoczył jednak wielu obserwatorów swoją postawą i tym, że wytrwał aż do dziesiątej rundy.
De La Hoya wielokrotnie krytycznie wypowiadał się nt. tej konfrontacji, określając ją mianem "cyrku". Jak twierdzi, Alvarez, którego jest promotorem, nie bawiłby się z McGregorem tak jak Mayweather, tylko znokautował go już w pierwszej rundzie.
- Nie wiem, dlaczego trwało to tyle rund, chociaż Mayweather nie zalicza się oczywiście do największych puncherów. Gdyby to "Canelo" był w ringu z McGregorem, pojedynek zakończyłby się w pierwszej rundzie - oznajmił, dodając, że prawdziwy boks kibice zobaczą 16 września, kiedy jego zawodnik zmierzy się z Giennadijem Gołowkinem (37-0, 33 KO).
"Złoty Chłopiec" przyznał jednocześnie, że walki Mayweather-McGregor nawet nie oglądał, bo był zajęty promocją pojedynku Cotto-Kamegai, który tego samego dnia odbył się w Kalifornii.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 30-08-2017 14:40:45
Oscar caly czas z kutasem w gardle. Sciska go za kazdym razem jak poruszany jest temat tej walki. Dlaczego to tyle trwalo? Dlatego bo PPV sprzedaje sie nie tylko przed walka ale i w czasie walki. Do tego liczba wyswietlen reklam tez musi sie zgadzac. Boli ze nie dosc ze rudy wychodzi z kims kto ma bardzo realne szanse pokonania go przed czasem to jeszcze sprzedaz pakietu PPV na pewno ucierpiala z powodu walki Mayweather - Mcgregor. Wielu ludzi kupilo to pierwsze a nie stac ich zeby co 2 tygodnie placic kupe kasy za walke bokserska. Mayweather jak zawsze zrobil cpuna na szaro, Canelo-GGG "ukradlo" Floydowi tradycyjna wrzesniowa date wiec ten inteligentnie zorganizowal walke pare dni wczesniej.
Autor: trashtalk
Data: 30-08-2017 15:14:29
To jest kolejna już wypowiedź Oscara, z cyklu co zrobiłby Cynamon z Conorem. Jak dla mnie, wygląda na to, że de la Hoya sąduje szanse zorganizowania takiego pojedynku. Potrafie sobie wyonrazic, ze Conor jeśli będzie chciał ponownie wystąpić w ringu, to Rudy będzie najwyżej na Jego liście. Oboje są pazerni na kasę, a na ten moment żadna inna walka nie przyniesie im więcej profitów, niż starcie ze sobą.
Autor: RSC2
Data: 30-08-2017 15:43:40
Cytat z Boba Dylana: "Wielu ludzi kupilo to pierwsze a nie stac ich zeby co 2 tygodnie placic kupe kasy za walke bokserska." A ileż to wszystko kosztowało? 200 USD ? Rzeczywiście kupa kasy.
Autor: jimmyF
Data: 30-08-2017 15:46:46
Conor musi w boksie pokonac kogos zeby mozna zbudowac hype na walke z Canelo, jakby dal rade ubic takiego Malignaggiego to juz by bylo jakos mozna to ukrecic. 6.5 miliona ppv podobno, floyd geniusz, za najlatwiejsza walke dostal rekordowa gaze:D
Autor: NietrzezwyTomasz
Data: 30-08-2017 15:52:38
Każdy zawodnik mający czym uderzyć i chodzący w wadze McGregora (który w dniu walki ważył +170 funtów) skończyłby go szybciej niż 40 letni, mający 2 lata przerwy, nie bijący zbyt mocno i mający problemy z dłońmi zawodnik, który fizycznie jest co najwyżej sporym przedstawicielem kategorii 135-140 lbs. Żadne wielkie zaskoczenie. Taki Crawford walczący w 140 lbs wnosi do ringu około 160 funtów. Mayweather nawet nie zbliżył się (na ważeniu!) do górnego limitu kategorii junior średniej i to co wniósł na wagę wniósł również do ringu. Wiadomo, że Oscar ma ból dupy (co zostało opisane w pierwszym komentarzu) i musi go strasznie boleć, że cały fejm po raz kolejny zgarnął Mayweather i przed tą walką wszyscy mówili tylko o tym starciu kompletnie pomijając Alvarez-Gołowkin. Z kolei teraz kiedy walka Mayweather-McGregor się odbyła znowu cały tydzień pisze i mówi się tylko o tym wydarzeniu. Oni mają tak naprawdę tylko przyszły tydzień na promocję całej walki, a i tak sportowo dobra walka jaką jest Alvarez-Gołowkin, w której jego pupilek ma szansę przegrać przed czasem nie wykręci nawet połowy tego co sprzedali Mayweather z McGregorem.
Autor: RSC2
Data: 30-08-2017 16:18:02
Porównywanie Mayweathera do Oscara De La Hoya to tak jakby porównywać gimnazjum do uniwersytetu. Oscar to inwestor pełną gębą. A Floyd to kompletny analfabeta w biznesie i jedyna jego "inwestycja" to kupno 119 samochodów.
Autor: Maniek1986
Data: 30-08-2017 16:57:13
Tylko ze canelo jest kumulatorem a nie puncherem A dwa nie ma nog jak floyd. Pewnie wygral by mniej wiecej w tym samym czasie i tak samo tylko fmj zarabial odciagajac a canelo naprawde musialby sie starac
Autor: NietrzezwyTomasz
Data: 30-08-2017 17:16:23
Autor komentarza: RSC2 Data: 30-08-2017 16:18:02 Oscar to inwestor pełną gębą. * * * Oscar to taki inwestor i business man, że jeszcze kilka lat temu podczas gdy ćpał kokę i całymi tygodniami nie trzeźwiał to prawie Schaefer z Haymonem przejęli jego grupę podpisując kontrakty managerskie z większością jego zawodników. Uratowało go wówczas tylko to, że Haymon razem z Mayweatherem zabrał wszystkich swoich zawodników do na Showtime i HBO z braku laku pokazywało jego gale. Dzisiaj Canelo przegrywa przez nokaut, łapie paskudną kontuzję czy postanawia odpocząć od boksu i Oscar jest w dupie, bo bez Canelo jego grupa nie istnieje. Taki z niego inwestor.
Autor: trashtalk
Data: 30-08-2017 17:19:48
Ja jakoś nie wierzę w to, że Conor będzie ryykowal walką z Paulem. Przecież jeśli przegrałby z nim, to w boksie byłby skończony. Juz lepiej dostawac wpier@dol, w dobrym stylu, od najlepszych zawodników, bo wtedy łatwiej jest manipulować publika i wmawiać jej, że swój sufit ma się wyżej niż w rzeczywistości. "Conor musi w boksie pokonac kogos zeby mozna zbudowac hype na walke z Canelo, jakby dal rade ubic takiego Malignaggiego to juz by bylo jakos mozna to ukrecic." Tak nie dokonca się z tym zgadzam. Po pierwsze, przed walka z Moneyem, Conor nikogo nie pokonał, a hype był ogromny. Po drugie, zaprezentował się z Floydem w miarę przyzwoicie. Juz teraz jest wmawiane publice, że był to najciezszy przeciwnik dla Maya od lat. Pewnie Irlandczyk sprytnie to wykorzysta w promocji następnej walki. Po trzecie, zarówno Conor jak i Cynamon, mają swoją stałą bazę kibiców, którzy co walkę wykupuja PPV, niezależnie z kim walczą. Każdy daje od siebie conajmniej pół miliona przyłączy, a to są ostrożne szacunki. Dodając do tego, ta cała machinę promocyjną i mamy gotowy następny worek pieniędzy do zarobienia. Może nie tak wielki jak z Floydem, ale na pewno największy do wyrwania na ta chwile.
Autor: RSC2
Data: 30-08-2017 17:23:49
NietrzeżwyTomasz. Oscar inwestuje nie tylko w boks. Zapewniam Cię że przy Mayweatherze to profesor.
Autor: NietrzezwyTomasz
Data: 30-08-2017 17:24:33
Inwestorem to można określić Aruma, który zawsze myśli o krok do przodu, otwiera się na nowe rynki (Chiny, Australia), podpisuje kontrakty z perspektywicznymi zawodnikami (Łomaczenko, Crawford), wysyła swoich na obcy teren i robi co-promocję zawodnika, który wygrywa (vide Ruiz-Parker) czy widząc marginalizację HBO dopina 4 letni kontrakt z ogólnodostępnym ESPN, które pokaże rocznie aż 16 jego gal. To jest gość z głową na karku, a nie przećpany Oscar, który w swojej grupie ma jednego zawodnika wokół którego kręci się cały jego biznes.
Autor: trashtalk
Data: 30-08-2017 17:28:29
Chyba, że rzeczywiście Paul dostawał wpierd@ol na sparingu od Conora, to wtedy istnieje możliwość takiej konfrontacji
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 30-08-2017 17:48:30
Inwestor, nie inwestor - De La Hoya moze i miec wieksze obycie w biznesie ale jak przychodzi do generowania sprzedazy to jest w ciemnej dupie w porownaniu do tego czarnego analfabety Floyda. No tak? Mozna miec umiejetnosci biznesowe, obycie, wiedze i sztab ekspertow pracujacych dla ciebie ale pod koniec dnia wszystko sprowadza sie do zdolnosci marketingowych ktore przekladaja sie na gigantyczne wyniki sprzedazy a te z kolei na rekordowe zyski. I tu niestety Oscar moze czyscic Floydowi buty. Tepy nie umiejacy czytac dukajacy czarnuch wlasnie zgarnal 350 milionow i nawet specjalnie sie nie zmeczyl. Ile w porownaniu do tego zarobi biznesowy "geniusz" Oscar? - No wlasnie.....I kto tu jest madry....
Autor: RSC2
Data: 30-08-2017 17:59:23
Przede wszystkim to Oscar dał Mayweatherowi zarobić pierwsze duże pieniądze i zrobił z niego milionera. No i jeżeli będziemy Oskara porównywać do Trumpa czy Rothschildów to zapewne marny z niego inwestor. Ale na tle Mayweathera wygląda zupełnie inaczej.
Autor: blazini86
Data: 30-08-2017 20:10:36
Biedny Oscar, nie wie jak promować swojego rudego, to promuje go na innym rudym.
Autor: renardinho
Data: 30-08-2017 20:54:58
RSC2 Daj juz chlopie spokoj z tym "inwestorem" bo naprawde wszystkie argumenty Ci odpadły. Jak to mówią amerykanie "at the end of the day" liczy sie to ma wiecej na koncie, a nie kto potrafi sie bardziej elokwentie wypowiadac i przez to robi lepsze wrazenie. W kwestii kasy to De La Hoye moze Floydowi buty czyścić..
Autor: bogdanhaze
Data: 30-08-2017 21:04:39
Nie mam swojego faworyta w walce, ale Rudy moglby przegrac zeby narkoman zamknal jape na dluzej bo sie go sluchac nie da, zreszta juz wszystko napisaliscie na ten temat.
Autor: MicCal
Data: 30-08-2017 21:41:05
@NT "zawodnik, który fizycznie jest co najwyżej sporym przedstawicielem kategorii 135-140 lbs.(...) Mayweather nawet nie zbliżył się (na ważeniu!) do górnego limitu kategorii junior średniej i to co wniósł na wagę wniósł również do ringu." Taki z niego junior półśredni, że już 2 lata temu robiąc limit welter był na skraju odwodnienia... @Maniek "Tylko ze canelo jest kumulatorem a nie puncherem A dwa nie ma nog jak floyd. Pewnie wygral by mniej wiecej w tym samym czasie i tak samo tylko fmj zarabial odciagajac a canelo naprawde musialby sie starac" Chyba żartujesz... Canelo takiego Conora, jak w niedzielę to by wdeptał w ring w ciągu 3 rund z palcem w ...nosie. Ja wiem, że jesteś fanem Floyda, ale obiektywnie rzecz biorąc to on w niedzielę gówno pokazał (czy specjalnie, czy nie, to już inna sprawa). @RSC "Oscar inwestuje nie tylko w boks." To prawda, jeszcze nie tak dawno inwestował w koks...
Autor: jimmyF
Data: 30-08-2017 23:27:51
Autor komentarza: trashtalkData: 30-08-2017 17:19:48 Tak nie dokonca się z tym zgadzam. Po pierwsze, przed walka z Moneyem, Conor nikogo nie pokonał, a hype był ogromny. No właśnie, wtedy miał 0-0 i nie był zweryfikowany, ale jak May go już obnażył to hype na walkę będzie zbudować trudniej;) ale zgadzam się że obaj mają sporą grupe kibiców i pewnie i tak by się udało zrobić duży wynik PPV:)
Autor: Maniek1986
Data: 31-08-2017 02:12:47
Plotka głosi ze sprzedali 6.5mln ppv
Autor: NietrzezwyTomasz
Data: 31-08-2017 09:17:58
Autor komentarza: MicCal Data: 30-08-2017 21:41:05 Taki z niego junior półśredni, że już 2 lata temu robiąc limit welter był na skraju odwodnienia... * * * Hehe, jestem taki dowcipny...