ROBERT GUERRERO KOŃCZY KARIERĘ

Dodano: 18 lipca 2017 09:31
ROBERT GUERRERO KOŃCZY KARIERĘ
Redakcja, Informacja prasowa
Obraz własny

W maju 2013 roku Robert Guerrero (33-6-1, 18 KO) jako jedna z największych gwiazd boksu zawodowego przystępował do potyczki z samym Floydem Mayweatherem Jr. Przegrał jednak wtedy wyraźnie na punkty, a potem jego kariera się załamała. W ostatnich pięciu walkach zanotował cztery porażki - w tym minioną sobotę przed czasem z Omarem Figueroą Jr (TKO 3) podczas gali z udziałem Kownackiego i Szpilki.

Twardy niegdyś "Duch" przewracał się po ciosach, które niegdyś na pewno by ustał. Dlatego podjął jedyną rozsądną decyzję - o zakończeniu kariery.

"Dziękuję Bogu za taką karierę. Pochodzę z małego miasteczka, a osiągnąłem naprawdę dużo. Jako młody chłopak wierzyłem w siebie, ale i tak nie wyobrażałem sobie, że mógłbym boksować na oczach milionów kibiców. To była długa i trudna droga, wiodąca przed tysiące rund sparingów. Nic nie zostało mi dane za darmo, do wszystkiego musiałem sam dojść. Nigdy nikogo nie unikałem i spotykałem się z najlepszymi" - mówi były mistrz świata wagi piórkowej, junior lekkiej, oraz champion w lekkiej i półśredniej w wersjach tymczasowych.

"Zaczynałem karierę w kategorii super koguciej, a kończyłem ją w półśredniej, z rywalami ważącymi więcej o 25 funtów niż ci pierwsi. Dziękuję wszystkim, którzy wspomagali mnie przez te wszystkie lata" - dodał Guerrero.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MLJ
Data: 18-07-2017 09:42:04
Jeden z moich ulubionych pieściarzyz niższych wag. Brak nokautującego ciosu nadrabiał serduchem, odpornością i inteligencją ringową. Ostatnie lata spędził w za wysokiej dla siebie kategorii, a mimo to potrafił ograć naturalnych i silnych pieściarzy ze 147 jak chocby Berto czy Aydin. Dzięki Duchu za wspaniałe ringowe bitwy..:)
Autor: golabek
Data: 18-07-2017 11:03:44
Znakomity zawodnik. Swoje zarobił. Niech mu się wiedzie.
Autor: reckik
Data: 18-07-2017 16:13:27
Bardzo lubię Ducha. Pamiętam walkę z Yoshihiro Kamegai i opad mojej szczeny wraz z kolejną rundą z podziwu. https://www.youtube.com/watch?v=hh1kXf1W5os Niech mu się wiedzie na emeryturce. Zdrówka.
Autor: ArturSzklankaSzpilka
Data: 18-07-2017 22:40:05
No i dobrze, wystarczająco już zebrał na głowę.
Kalendarz imprez