Obóz Davida Lemieux (38-3, 33 KO) zapowiedział, że będzie dążyć do skonfrontowania Kanadyjczyka pod koniec bieżącego roku ze słynnym Miguelem Cotto (40-5, 33 KO).
Portorykańczyk wróci na ring 26 sierpnia w Carson w Kalifornii, gdzie będzie boksować o wakujący pas WBO w wadze junior średniej z Yoshihiro Kamegaiem (27-3-2, 24 KO). Później zamierza stoczyć jeszcze jeden pojedynek, po czym najprawdopodobniej zakończy karierę.
- Jesteśmy bardzo zainteresowani tą potyczką, bo Cotto to jeden z najpopularniejszych pięściarzy na świecie. Poczekamy jednak na wynik następnej walki Miguela, zanim przystąpimy do poważnych negocjacji - powiedział Camille Estephan, menedżer Lemieux.
Pojedynek Kanadyjczyka z Portorykańczykiem nie byłby trudny do zakontraktowania, jako że obaj współpracują ze stajnią Golden Boy Promotions. Do ich starcia mogłoby dojść w Las Vegas, Nowym Jorku lub Montrealu.
Pauzujący od porażki z Saulem Alvarezem w listopadzie 2015 r. Cotto wznowi treningi 3 lipca. Obóz przed walką z Kamegaiem potrwa niespełna osiem tygodni.
Lemieux w ostatnim występie wypunktował na początku maja Marcosa Reyesa.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: trashtalk
Data: 29-05-2017 13:07:30
Niby na papierze Cotto jest lepszy, ale w potencjalnej walce jakoś bardziej bym się sklanial ku zwycięstwu Lemieux. Wydaje mi się, że David jest za duży i za silny dla mniejszego Portorykanczyka.
Autor: wojtyla85
Data: 29-05-2017 14:19:28
Z calym szacunkiem do Cotto, ale Lemieux przejedzie sie po nim jak walec. MW to jest za wysoka waga dla Portorykanczyka. Zreszta oboz Cotto wie o tym doskonale jak i tez o tym ze wielkie pieniadze sa gdzie indziej. Marquez wygeneruje im wielkie pieniadze! Po co maja sie bic z gosciem duzo wiekszym, bez pasa i za mniejsza kase?
Autor: Sugar78
Data: 29-05-2017 16:06:52
Dawid ledwo robi 160 Cotto juz przy Alvarezie wygaldal na malego z Drugiej strony jak zaboksuje madzre to nic po sile i dynamice dziurawego Lemieux
Autor: Guzik999
Data: 29-05-2017 17:06:45
Lemieux już bliżej do super średniej niż średniej bo to nieźle zbity dzik. Do Cotto wyszedłby bez respektu i zasypał lawiną ciosów, a uderzyć to akurat ma czym. Ja mówię nie dla takich walk, bo po tym co stało się Khanowi z Alvarezem i Brookowi z GGG nie chce oglądać już takich przedstawień. Zresztą to tylko spekulacje. Cotto byłby idiotą biorąc taki pojedynek. To raczej próba wypromowania Lemieux na jego nazwisku. Cotto weźmie sobie Marqueza, zarobią obaj kupę szmalu i zasłużenie odejdą na emeryturę.
Autor: gerlach
Data: 29-05-2017 17:53:46
Nierealna walka. Cotto to juz emeryt walczacy stricte pod kase, a Lemieux to lew