Odpoczywający po operacji kontuzjowanego ścięgna Achillesa David Haye (28-3, 26 KO) zapowiada, że kibice nie będą musieli długo czekać na jego powrót na ring.
36-latek przebywa obecnie w Chinach i to właśnie stamtąd przesłał do kibiców kolejną wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych. Spacerując po Wielkim Murze, oznajmił:
- Minął tydzień od zdjęcia buta [ortopedycznego]. Czuję się dobrze, nie ma żadnego bólu. Wrócę do pełni sił, będę walczyć szybciej niż zakładano. Nie jestem przeciętnym sportowcem. Mogę dokonywać rzeczy, o których inni tylko marzą.
Data powrotu "Hayemakera" nie jest na razie znana. Jeszcze niedawno mówiło się, że będzie to końcówka jesieni lub początek zimy.
Anglik nabawił się urazu w przegranej w marcu walce ze swoim rodakiem Tonym Bellew (29-2-1, 19 KO). Z kontuzją boksował od szóstej rundy, a w jedenastej pojedynek przerwał jego szkoleniowiec.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: BlackDog
Data: 11-05-2017 14:00:50
Tak mu się śpieszy do zarabiania kasy?? Zobaczymy jak organizm wytrzyma obciążenia obozowe. To że do bumów może wyjść po kilku minutach tarczowania dziennie z trenerem i po sparingach-zabawach z własnymi dziećmi to wiemy ale jak przyjdzie mu zrobić porządny ciężki obóz do walki z kimś kto tego będzie wymagał może być już różnie. Bombera miał załatwić jedną ręką, pierwszym uderzeniem a jak się skończyło wszyscy wiedzą.
Autor: MONTE
Data: 11-05-2017 15:14:02
Po takiej kontuzji pewnie to trochę potrwa. Gwiazdor Bellew na wszelki wypadek postara się walczyć o pasek z Wilderem lub Parkerem więc tutaj na rewanż Haye nie ma co liczyć. I dobrze, że olał walkę z Parkerem. Ten Kolo bez pomocy promotora zarobi nawet z bumami chociaż każdy wolałby zobaczyć lepszego przeciwnika. Z drugiej strony wątpię, żeby dostawał masę ofert więc w ostateczności bierze tego kto się da.
Autor: tyler
Data: 11-05-2017 15:51:56
Poczekajcie panowie , a okaże się jeszcze Szpilka będzie zabiegał lub Adamek o pojedynek z nim :)
Autor: MONTE
Data: 11-05-2017 16:07:57
No bo jak by sobie to tak od strony finansowej ogarnąć to wychodzi, że strategicznie David postępował mądrze. Walka z Parkerem- gdzieś na zadupiu w Nowej Zelandii, kasa z tego nie wielka poza pasem, który w sumie niewiele już dzisiaj znaczy. Potem obowiązkowa obrona z Hughiem, kasa z tej obrony na pewno nie była porównywalna z tą za walkę z Bellew. A to, że do tego pojedynku doszło to zasługa Hearna, który wziął Bombera pod swoje skrzydła i dlatego obydwaj zarobili dobre pieniądze. W razie wygranej z Bellew była mowa o pojedynku z AJem. Bez względu na wynik, finansowo lepiej nie można było sobie tego wymarzyć.