MASAKRA, TO NAJLEPSZY ZAWODNIK ŚWIATA. ZACHWYTY NAD ŁOMACZENKĄ

Dodano: 9 kwietnia 2017 10:38
MASAKRA, TO NAJLEPSZY ZAWODNIK ŚWIATA. ZACHWYTY NAD ŁOMACZENKĄ
Redakcja, HBO / ESPN
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

Świat boksu jest zadziwiony tym, co Wasyl Łomaczenko (8-1, 6 KO) wyczynia w ringu. - Nie ma w tej chwili lepszego pięściarza bez podziału na kategorie wagowe - powiedział po jego kolejnym zwycięstwie Max Kellerman, komentator telewizji HBO.

Dwukrotny mistrz olimpijski pokonał nad ranem Jasona Sosę (20-2-4, 15 KO), którego po dziewięciu jednostronnych rundach poddał narożnik.

- To była masakra. Sosie należy się jednak szacunek, bo w przeciwieństwie do wielu innych zawodników podjął wyzwanie - oświadczył Carl Moretti, wiceprezydent stajni Top Rank, która promuje Ukraińca.

Łomaczenko zadał w tym pojedynku 275 na 696 wyprowadzonych uderzeń (skuteczność 40%), podczas gdy jego rywal trafił tylko 68 razy na 286 prób (24%). - Nie mogłem nic zrobić. On jest po prostu wspaniałym zawodnikiem - skomentował pokonany.

Po triumfie Ukraińca twardy orzech do zgryzienia mają autorzy rankingów P4P. Niedawno niespodziewaną (i kontrowersyjną) porażkę poniósł Roman Gonzalez i od tego czasu nie ma jasności, kto jest najlepszym bokserem świata. Niektórzy widzą w tej roli Giennadija Gołowkina, inni Andre Warda, a teraz przybywa i zwolenników Łomaczenki.

- Myślę, że nie ma nikogo lepszego od niego. Nie wiemy jednak, co się stanie, jeśli ktoś taki jak Salido wejdzie z Łomaczenką do półdystansu i zrobi z tego brudną walkę. W pierwszym ich pojedynku taka taktyka zdała egzamin. Potem już nikt nie boksował z Łomaczenką w ten sposób. Tak czy tak jest to bokser inny niż wszyscy, to wyjątkowy, historyczny talent - mówi Kellerman.

Z przywołanym Orlando Salido (43-13-4, 30 KO) Ukrainiec walczył w drugim zawodowym występie. Doświadczony Meksykanin wygrał wtedy na punkty, a Łomaczenko postawił sobie za cel wzięcie odwetu.

- Pierwsza walka to było jak pojedynek ucznia trzeciej klasy szkoły podstawowej z kimś, kto jest na ostatnim roku w szkole średniej. Teraz ukończyłem już uniwersytet i chcę zaprosić na wykłady Salido. Poza tym chcę Terence'a Crawforda. Wiem, że to byłaby wielka walka, wiem, że ludzie chcą ją zobaczyć - oznajmił Łomaczenko.

Więcej informacji: Wasyl Łomaczenko
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MickeyBreslau
Data: 09-04-2017 11:01:53
Z Crawfordem nie tak szybko,Lomachenko jest za malutki na Terenc'a,za 2lata bedzie ok. Ja dzisiaj widze to inaczej,w 2018 robimy walke Vasyla z Pacquiao,ukrainiec wysyla filipinczyka na emeryture i pojawiaja sie news'y o powrocie Floyda z emerytury:),Mayweather vs Lomachenko?czy to mozliwe?lol
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 09-04-2017 11:28:21
Prime Rigondeaux w 122-126lbs by go zneutralizowal, zabral mu wszystkie atuty i ogral na dystans. Z szakalem nie zadalby nawet polowy ciosow ktore mial okazje wyprowadzic z takim Sosa. Rigondeaux na punkty przez "neutralizacje" przeciwnika.
Autor: MickeyBreslau
Data: 09-04-2017 11:54:06
KnockinOnHeavensDoor Na playstation4 tak jest to m ozliwe
Autor: Lukaszz
Data: 09-04-2017 11:54:56
Cawford robi Ukraińca przed czasem. Nie ustępuję mu szybkością, technikę ma równie bajeczną, bez wątpienia znacznie silniejsze uderzenie i jest przede wszystkim znacznie większy. Postawiłbym na Amerykanina moje wszystkie pieniądze. Łomaczenko choć świetny, to jednak to typowy technik, pykacz, kumulator. Masę ciosów wczoraj nawsadzał Sosie i nie zrobił mu żadnej większej krzywdy, albowiem ten choć był kilka razy w sporych tarapatach, to ani razu nie był liczony, więc jakim cudem miałby zrobić krzywdę Terencowi???
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 09-04-2017 11:57:04
Sosa sie wczoraj po prostu zmeczyl.
Autor: Krusher
Data: 09-04-2017 13:17:12
Tak tak ;) Rigo nie zrobiłby mu nic :)
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 09-04-2017 13:38:55
@Krusher Tym bardziej Lomaczenko nie zrobilby nic prime Rigondeaux w 122 albo 126lbs. Rigo sam nic by nie zebral (jak zawsze), uspilby go kontrolujac dystans (jak kazdego) a sam wsadzil mu 5-6 ciosow na runde z kontry i wygral na punkty kontrolujac pojedynek i pozostajac nieuchwytny.
Autor: Dudas
Data: 09-04-2017 13:46:18
KnockinOnHeavensDoor Rigo to geniusz boksu, ale głupimi wyborami (kubańska szkoła biznesu) zepsuł sobie karierę i nawet nie wiemy, czy był tak dobry jak w walce z Nonito. Według mnie Łomaczenko wygrałby tę walkę, ponieważ ma jeszcze lepsze nogi i tworzy kąty do zadawania ciosów (Donaire tego nie umie). Rigo oczywiście parę razy by go oszukał i wygrał jakieś rundy, ale to byłoby za mało. Wygrywa ten, kto więcej trafia i narzuca tempo - w tej walce byłby to Łoma.
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 09-04-2017 14:05:21
@Dudas Przegapiasz jeden istotny fakt a mianowicie niesamowita umiejetnosc Rigondeaux do neutralizowania wszystkich atutow przeciwnika. To jest zawodnik ktory porafi absolutnie zdominowac swojego przeciwnika zadajac 4 ciosy na runde. Doceniam zalety Lomaczenko jak szybkosc oraz ilosc ciosow zadanych na runde ale obiektywnie patrzac polowa z tych "wacianych" kombinacji ktorymi zasypuje swoich przeciwnikow w ogole nie miala by racji bytu w walce z Szakalem, ktory poprzez niesamowity refleks, wyczucie rytmu, fantastyczną precyzje, swietna prace nog i umiejetnosci defensywne (katy, odchylenia) po prostu by mu na to nie pozwolil. Poza tym Lomaczenko "przestrzeliwuje" cala mase ciosow w kazdej walce, w ringu z kims takim jak prime Rigondeaux za kazdym razem konczyloby sie to "karą". Rigondeaux opanowal ta sztuke do tego stopnia ze juz po pierwszej rudzie w ringu przeciwnik rozumie ze nie moze bezkarnie skracac dystansu bo jest automatycznie "prostowany". Dochodzi do paradoksu w ktorym przeciwnik ktorego silną stroną mialo byc szybkie skracanie dystansu, narzucanie tempa i liczba zadawanych ciosow, zadaje tych ciosow dwa razy mniej i "dwa razy pomysli" zanim w ogole odwazy sie podjac probe skracania dystansu. Sam lapie sie na tym ze zaczyna boksowac na zasadach kubanczyka, ktory ze stoickim spokojem realizuje swoj plan taktyczny i jest po prostu nieuchwytny. Jeszcze nigdy nikt na swiecie nie narzucil swojego tempa Giullermo Rigondeaux i Lomaczenko nie bylby tutaj wyjatkiem. Wszystko to pod warunkiem ze walka odbylaby sie z Rigondeaux w latach swojej swietnosci i jakimkolwiek catchweight'cie pomiedzy 122-126lbs bo Lomaczenko jest naturalnie troche wiekszy.
Autor: Koluc
Data: 09-04-2017 15:06:54
KnockinOnHeavensDoor dobra wyobraźnia ;)
Autor: MicCal
Data: 09-04-2017 15:55:15
"Jeszcze nigdy nikt na swiecie nie narzucil swojego tempa Giullermo Rigondeaux i Lomaczenko nie bylby tutaj wyjatkiem." Wszystko ładnie pięknie, tylko powiedz jeszcze, kto niby miał mu to swoje tempo narzucić? Jedyny naprawdę klasowy przeciwnik Szakala to Nonito - fakt, dostał srogą szkołę, ale mimo to był w stanie posadzić "nieuchwytnego" Kubańczyka na dupie. Łomaczenko jest prawdopodobnie jeszcze lepszy i większy niż Filipińczyk, więc nawet w swoim prime Rigo nie byłby dla mnie faworytem tej potyczki. No i nie zapominajmy, że to obóz Kubańczyka wystraszył się walki w limicie 126, bo Wasyl był przecież chętny.
Autor: arpxp
Data: 09-04-2017 16:13:55
"Prime Rigondeaux w 122-126lbs by go zneutralizowal" No. Just no. Rigo miałby swoje momenty na pewno w tym pojedynku, ale skoro trafiały go jakieś nonameo-słabiaki, to Wasyl tym bardziej nie miałby z tym problemu. Dodatkowo warunki fizyczne przemawiają na korzyść Łomaczenki. Rigo nie dałby rady utrzymywać na dystans i oszukiwać ukraińca tak, jak to robił z Agbeko.
Autor: kukunda
Data: 09-04-2017 18:17:00
KnockinOnHeavensDoor Heh... Oczywiście droczysz się i piszesz to by rozbawić forum Bokser.org..Bo nie sądzę by ktos mógł być takim skończonym debilem zeby takie głupoty pisać...
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 09-04-2017 18:28:55
@kukunda Latwo sie obraza zza klawiaturki osoby ktorych sie nawet nie zna, prawda? Jakbys to samo powiedzial stojac na przeciwko mnie to bym ci bez slowa wyjebal z partyzanta. Ciekawe kto bylby "skonczonym debilem" jakbys sie zalal farbą przy niedzieli. Pomysl zanim cos napiszesz. Pozdrawiam
Autor: kukunda
Data: 09-04-2017 18:59:55
KnockinOnHeavensDoor... :) Ja stwierdzam brednie które wyzej z twojego nicku ktos pisał..I nie obrażam tylko stwierdzam fakt.. Nie ma co ciągnąć tematu.. Pzdr..
Autor: KnockinOnHeavensDoor
Data: 09-04-2017 19:07:37
@kukunda To moze jakies kontra argumenty zamiast wyzywac ludzi od "skonczonych debili"? Nie zgadzasz sie z czyjas opinia? Nie ma problemu, uwarunkuj merytorycznie dlaczego uwazasz ze jest inaczej. Na tym polega cywilizowana dyskusja. Albo sie obrazamy, albo jak ludzie wymieniamy poglady na dany temat.
Autor: Laik
Data: 09-04-2017 23:17:32
Czytając tutaj o Usykkach, Łomaczenkach i innych GGG, naprawdę zaczynam wierzyć w rosyjską moc internetowej manipulacji... Wytłumaczcie mi proszę, jak można nazywać zawodnika najlepszym P4P, który występuje w kategorii, w której nie ma wielkich zawodników. To jest jakiś absurd. Floyd zjadłby Łomaczenkę, Rigondeaux zjadłby Łomaczenkę, Pacman tak samo. Usyka zabiłby Haye itd... Skąd te zachwyty nad tymi zawodnikami???
Kalendarz imprez