Walka Romana Gonzaleza (46-1, 38 KO) z Wisaksilem Wangekiem (42-4-1, 38 KO) rzeczywiście była dość ciasna, ale mimo wszystko wydawało się, że "Chocolatito" zrobił wystarczająco dużo, aby obronić tytuł mistrza świata wagi super muszej federacji WBC. Tymczasem sędziowie werdyktem dwa do remisu wskazali na Taja (113:113, 112:114 i 112:114).
Do szerokiego grona krytyków takiej decyzji dołączył jeden z najsławniejszych sędziów boksu zawodowego, Joe Cortez.
- Chocolatito wygrał i nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Na mojej karcie wygrał sześcioma punktami, więc wygląda na to, że sędziowie siedzący przy ringu oglądali zupełnie inną walkę niż ja. Na pewno popełniono w tym wypadku spory błąd - uważa Cortez.
- Przydałoby się, żeby sędziowie mieli przy ocenie walk lepsze pozycje. Siedząc w ten sposób w jaki siedzą, umyka im sporo ciosów. Od lat powtarzam, że arbitrzy muszą siedzieć wyżej. Ja miałem dobre miejsce, siedziałem na wysokości ringu i dla mnie oczywiste było, że to Gonzalez czyściej trafia podczas wymian. W moim odczuciu Roman nie przegrał, nadal jest numerem jeden zestawienia P4P, a tak w ogóle, to przecież Ali też przegrywał, co nie zachwiało jego pozycji - dodał światowej klasy arbiter.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Grzelak
Data: 20-03-2017 11:11:38
Oglądałem, trudno mi oceniać (punktować), bo nie potrafię, ale sędzia nie powinien krytykować innych sędziów, gdzie solidarność zawodowa? Zawsze trzymam stronę kolegi po fachu jakby nawet mówił, że 2x2=5, trzeba się szanować.
Autor: Furmi
Data: 20-03-2017 11:35:07
Solidarność zawodowa? Głupszego argumentu nie słyszałem...
Autor: Grzelak
Data: 20-03-2017 11:45:43
Furmi, dlaczego? Takie opinie powodują, że ktoś może odnieść wrażenie, że tam był jakiś wałek albo sędziowie nie znają się na tym co robią. Wyobrażasz sobie, żeby komisja lekarska uznała, że lekarz popełnił błąd? Albo prokuratora uznała roszczenia pobitego przez policję? Zawsze jest wtedy czynny opór. Ręka rękę myje ...
Autor: Furmi
Data: 20-03-2017 12:06:21
Czyli sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Przez głupią solidarność zawodową przykrywane są wałki, a w tym wypadku Gonzalez nie przegrał. W nocy rzucałem okiem. Nazajutrz obejrzałem - ja może nie miałem sześciu punktów jak Cortez, ale 115:112. Nie wiem jak można było z tego wykręcić 112:114.
Autor: Grzelak
Data: 20-03-2017 12:46:21
Piszesz "wałki". Rozumiesz przez to jakąś zmowę czy po prostu pomyłkę? Sam widzisz, nie miałeś 6 pkt, czyli przy bliższej walce mógłbyś dać wygraną 1 pkt a Cortez by powiedział, że był 1 pkt w drugą stronę i wypaczyłeś wynik. Punktacje ekspertów zawsze się różnią po walce i nawet nie chodzi tu o to, że jeden daje wygraną 2 a drugi 4 punktami, albo 6. One się różnią pomiędzy sobą dodatkowo w ocenie pojedynczych rund i często zgodność jest przy 6 rundach a pozostałe 6 punktowane jest odwrotnie. Moim zdaniem sędziowie nie powinni się wypowiadać w takim tonie o pracy innych sędziów. Bo kibice, którzy się nie znają (np. ja) mają później wrażenie, że tam naprawdę jakieś wałki odchodzą.
Autor: arpxp
Data: 20-03-2017 13:42:11
Jeśli takie opinie wywołują w tobie dysonans poznawczy, to przestań oglądać walki i nie będzie problemu.
Autor: Veyron
Data: 20-03-2017 13:51:05
a moze to grzelak byl walek, i dzieki wlasnie takim opinia sie o tym dowiadujesz? ta solidarnoscia to zes zajeb.al ze az szkoda gadac.. reka reke myje.. widocznie dzieki takim wlasnie jak ty ten kraj wyglada tak jak wyglada.. tfu!
Autor: gacek
Data: 20-03-2017 14:43:37
Max 4 rundy dla Vangeka który był pretendentem więc aby pokonać Romana to naprawdę musiał by mieć sporą przewagę aby odebrać mu pas. Walka z Cuadrasem walka była bardziej wyrównana .
Autor: Norbert
Data: 20-03-2017 16:41:29
Gonzalez wygrał zdecydowanie przynajmniej 5 punktami - oglądałem walkę 2 razy i stwierdzam że sędziów powinno się dożywotnio zdyskwalifikować za takie werdykty. A może to tylko przypadkiem duży hajs u buków ?
Autor: Norbert
Data: 20-03-2017 16:43:58
116:111 dla Gonzaleza !
Autor: samurai
Data: 20-03-2017 19:21:37
Ale to bylo do przewidzenia ze nie pozwola Gazalesowi dobic do 50 wygranych walk a juz juz byl bardzo blisko. To nie FMJ. Na uklady nie ma rady! A argumenty Grzelaka o solidarnosci to zostawcie bez komentarza. Nic glupszego nie mogl wymyslic.