Mistrz WBC w kategorii ciężkiej Deontay Wilder (38-0, 37 KO) przyznał, że czasami sam jest przerażony siłą swojego ciosu.
W niedzielny poranek "Brązowy Bombardier" dopisał do swojego rekordu kolejną ofiarę. Tym razem znokautowany został Gerald Washington (18-1-1, 12 KO).
- Chcę zunifikować pasy w wadze ciężkiej, kilka razy je obronić i przejść na emeryturę. Myśl o przyjmowaniu kolejnych ciosów w głowę od rywala w małych rękawicach, a nawet myśl o tym nokautowaniu przeciwników... Patrzenie na to, jak wywracają się komuś oczy, na to, jak drga mu noga... Naprawdę czuję, że poważnie kogoś zranię, a nawet zabiję. To nie żart. Im bardziej jestem doświadczony, tym bardziej niebezpieczny - powiedział Amerykanin.
Jak dotąd pełny dystans z Wilderem wytrwał tylko jeden jego przeciwnik na zawodowym ringu - Bermane Stiverne (25-2-1, 21 KO), któremu pięściarz z Alabamy w styczniu 2015 roku odebrał pas WBC. Po walce z Washingtonem federacja ta wyznaczyła na kolejnego rywala "Brązowego Bombardiera" właśnie Stiverne'a. Dla Amerykanina będzie to dopiero pierwsza obowiązkowa obrona tytułu.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: klopotynajmana
Data: 27-02-2017 12:00:59
ponoć Washington przeziębiony, przewiało go od wiatraków.
Autor: BlackDog
Data: 27-02-2017 12:05:07
Wilder może spać spokojnie. Znacznie bardziej boleśnie kończą swoich rywali inni czołowi ciężcy. Ba rywali którzy Wilderowi sprawiali problemy i wytrzymywali z nim długie rundy patrz walka Molina vs Joshua czy Powietkin vs Duhaupas. Może nasz git jeszcze siedzi mu w głowie bo tam rzeczywiście solidnie się wypłoszył jak Szpulka opuszczał ring na noszach.
Autor: Lukaszz
Data: 27-02-2017 12:38:02
Komicznie wyglądały te ostatnie dwa cepy rzucane zza dupy po których to sędzia przerwał walkę. Wilder walczył bardzo słabo, tak jak ze Szpilką. Nie wysilał się za bardzo, czekał na jeden niszczycielski cios, który jednak nie padł. Bo po tej dobrej akcji, po której 'Waszyngton' był liczony przecież wrócił do gry i był w stanie kontynuować pojedynek. Słabo to wyglądało i jakoś nie widzę Wildera z czołówką HW. Z Parkerem może jeszcze dać dobrą radę, ale Joshue i Fury'ego (o ile coś z 'Cygana' jeszcze zostało) lepiej niech omija szerokim łukiem.
Autor: BlackDog
Data: 27-02-2017 13:14:49
W sumie Łukasz to też myślałem że Gerlad wróciłby do gry ale z innej kamery (nagrania fanów) widać że trochę nim zachwiało po całej akcji. Być może skubany umie zachować zimną krew bo rzeczywiście wyglądał jakby kontaktował ale nogi się pod nim ugięły jak zrobił parę kroków. Co innego że tam sędzia zachował się tragikomicznie wchodząc pomiędzy nich po czym wycofując się przez co Gerald wychwycił jeden z czystszych ciosów w całym tym szaleńczym amoku Wildera. Nie zmienia to też faktu że Wilder był bardzo leniwy w tej walce i na punkty prowadził Gerlad. Leniwy a może lichy bo w sumie to nawet ta lewa ręka nad którą mieli tyle pracować wyglądała tragicznie i Washington go pod tym względem przewyższał solidnie.
Autor: ByWayOfKnockout
Data: 27-02-2017 13:19:21
@klopotynajmana Parskłem :D
Autor: Horus1983
Data: 27-02-2017 13:19:38
Zabić to może śmiechem.Oglądając koszykarza i jego wiatraki faktycznie można się poskładać ze śmiechu..I ta jego legendarna obręcz barkowa oraz kościec no no..
Autor: ByWayOfKnockout
Data: 27-02-2017 13:25:09
Nieprawda, że Dijantej nie ma poziomu mistrzowskiego. Słyszałem, że po tej walce jego technikę i pracę rąk bardzo podziwiał Michael Phelps.
Autor: Horus1983
Data: 27-02-2017 13:31:44
Nadaje się na podkład do "Na**rwiam węgorza".Tymi wiatrakami przyczynia się do tornad w Alabamie.
Autor: wojtyla85
Data: 27-02-2017 13:53:51
No jak się jakiś mały sędzia ringowym nawinie pod wiatrak to może być krucho... Chociaż przy jego zasięgu to nawet punktowi nie są bezpieczni.
Autor: arpxp
Data: 27-02-2017 13:56:22
wilder wygląda na tym zdjęciu jakby miał drugie wary pod brwią
Autor: Knot
Data: 27-02-2017 14:19:55
Znowu się boi że kogoś zabije ... ? Za bardzo się wkręcił sam w siebie, jak to się nazywa samochwalstwo ? narcyzm ?
Autor: garson
Data: 27-02-2017 14:53:14
od wiatraków ludzie nie umierają
Autor: tyler
Data: 27-02-2017 15:11:18
No tak, przecież on sam siebie może zranić, jak uderzy go łopatka z wiatraka czy tam wirnika. Oczy zamykać i płyniemy, rzut ramionami, wdech, płyniemy, wydech, rzut ramionami,wdech, płyniemy i tak aż sędzia powie że przucumowalismy
Autor: PanJanekTygrys
Data: 27-02-2017 15:16:26
Straszny troll.
Autor: PanJanekTygrys
Data: 27-02-2017 15:56:02
Kliczko, Joshua, Furry, Ortiz, Povietkin, Haye(?) zamiatają bumem ring. I on o tym doskonale wie.
Autor: KapralWiaderny
Data: 27-02-2017 17:00:49
WILDER: BOJĘ SIĘ, ŻE KOGOŚ ZABIJĘ W RINGU Super a ja boję się że nigdy nie zawalczysz z kimś realnie zaliczanym do czołówki HW: Kliczko, Joshua, Powietkin, Fury, Ortiz. Medialny trolling Wildera nie ma końca LoL
Autor: Grzelak
Data: 27-02-2017 17:23:57
Autor komentarza: BlackDog Nie zmienia to też faktu że Wilder był bardzo leniwy w tej walce i na punkty prowadził Gerlad. No jak prowadził jak nie prowadził? (Parafrazując Ferdka Kiepskiego.) Skąd to info, że prowadził? A nawet gdyby prowadził (choć nie prowadził, bo takie są fakty) to jakie to ma znaczenie? To tak jakbyś po przegranym meczu w piłce ciągle przypominał, że przecież oni prowadzili 1:0. OK, prowadzili, ale przegrali 1:6. Jakie to ma znaczenie, że prowadził?
Autor: Ernesto
Data: 27-02-2017 17:42:27
Gerald prowadził 3:0 komentatorzy o tym nawet mówili i faktycznie te trzy rundy tak wyglądały, Washington dobrze się poruszał dobrze wyprzedzal jabem i kilka razy miał Wildera na widelcu, ale Deontay dobrze się broni potrafi dobrze ustawić i przewidzieć ataki rywala. Niekonwencjonalny dla niego był Szpilka i uważam, że jeśli Szpilka będzie ciężko trenował i wygra kilka walk to ma szansę w Prime byc lepszy od Haye. To jednak tylko odległe marzenia.
Autor: matd
Data: 27-02-2017 18:30:21
Wilder powinien zamienic rekawice na czepek i kapielowki :P
Autor: Miro
Data: 27-02-2017 18:31:50
Ernesto nie zagalopowałeś się ? Cyt " jeśli Szpilka będzie ciężko trenował i wygra kilka walk to ma szansę w Prime byc lepszy od Haye " Bez przesadyzmu Szpilka to nie jest talent klasy Heya. Obejrzyj sobie walki Heya w junior ciężkiej i ciężkiej i zastanów się czy Szpilka jest w stanie swój boks podnieść do poziomu Heya. A kiedy ma być czy będzie ten prime Szpilki ? Jak on będzie tak nokautowany jak ostatnio z Wilderem to on nigdy nie doczeka się prime , bo będzie jakościowo spadał w dół a nie podnosił się do góry. Szpila zbliża się do wieku Gołoty kiedy ten osiągnął swój prime w walkach z Bowe mając 27 lat. Jak do 30-tki Szpilka nie podniesie swojego kunsztu bokserskiego to nie bardzo wierzę, że po 30-tce będzie lepszy. Szpilki zaleta w HW to przede wszystkim nogi , mobilność w ringu a to z wiekiem siada. On swoją przewagę w HW nad innymi ma w w/w elementach. Niestety z większością pięściarzy HW nie ma i nie będzie miał przewagi siły ciosu , gabarytów ,zasięgu . Również nie ma lepszego repertuaru ciosów , lepszej obrony . Reasumując poziomu Heya moim zdaniem NIGDY nie osiągnie , bo to są pięściarze nie z tej samej gliny ulepieni.
Autor: rtg981
Data: 27-02-2017 18:44:48
Uderzeniem ma piekielnie mocne, nie da się z tym nie zgodzić. Jednak prawie każdy wie, że gdyby przysło mu walczyć z zawodnikami godnymi np. obowiązkowej obrony to jego rekord nie byłby taki nieskazitelny. Nie mówię, że by takie walki przegrywał ale na pewno parę walk w pełnym dystansie by musiał stoczyć. Dziki ma w swoim teamie fachowców, którzy w bardzo przemyślany sposób dopierają mu rywali. Możę i pieniądz mniejszy ale grosz do grosza i trochę kwitu się uzbiera, a i zdrowia sporo zaoszczędzi. Jaki z niego mistrz to się tak naprawdę okaże jak stoczy kilka walk z zawodnikami, którzy nie byli wybierani pod niego, bo prawda taka że poza Szpilką i Stvernem - a nie są to najbłyskotliwsi pięściarze tej kategorii - to czięko szukać w jego rozpisce zawodników, których pokonaniem można naprawdę się szczycić.
Autor: deeceWzp
Data: 27-02-2017 19:11:11
Ortiz vs Stiverne w eliminatorze a dla Wildera w takim wypadku dać jeszcze jedną dobrowolną.
Autor: Grzelak
Data: 27-02-2017 19:27:11
Autor komentarza: Miro Ernesto nie zagalopowałeś się ? Cyt " jeśli Szpilka będzie ciężko trenował i wygra kilka walk to ma szansę w Prime byc lepszy od Haye " Ale co to wgl za dyskusja? Raz, że temat nie jest o Szpilce tylko o Izu. Kim takim super jest Szpilka, żeby każdy temat związany z HW zahaczał o Szpilkę? Jak można stawiać Szpilkę obok Haye? Haye to zawodnik klasy Byrda, Wałujewa czy Powietkina a Szpilka ma potencjał zbliżony do Kabayela czy Gerbera, on nawet nie jest na tej samej pólce co Duhaupas , Molina czy Helenius.
Autor: Mgrinz
Data: 27-02-2017 19:47:08
"Autor komentarza: rtg981Data: 27-02-2017 18:44:48 prawda taka że poza Szpilką i Stvernem - a nie są to najbłyskotliwsi pięściarze tej kategorii - to czięko szukać w jego rozpisce zawodników, których pokonaniem można naprawdę się szczycić." Tego Szpilke to tu blednie dobrles, juz lepiej bylo dobrac Moline lub Duhaupasa, obaj takie same no name'y w USA jak Szpilka, ale ich walki z Wilderem ogladalo i tak troche wiecej Amerykanow niz walke ze Szpilka, ktora byla najmniej ogladana walka Wildera odkad posiada pas WBC
Autor: malygejowatychlopiec
Data: 27-02-2017 21:17:07
niektórzy powiadają że ma tak niszczycielską rękę iż konia musi walić w 22 uncjowych rękawicach aby go nie rozharatać.
Autor: beniaminGT
Data: 27-02-2017 21:41:04
Ustawka alert! Waszyngton odszedł normalnie a za chwilę się zataczał jak zobaczył, że to jednak poddanie, a nie liczenie na stojąco i trzeba to jakoś uwiarygodnić. ...Albo Bumobij jest tak słaby, że wyboksowują go futboliści. Jedno z dwojga.
Autor: wojtyla85
Data: 27-02-2017 22:02:35
https://www.instagram.com/p/BQ_cseYg051/
Autor: cheko
Data: 28-02-2017 00:34:17
To skończ z boksem geniuszu.
Autor: KapralWiaderny
Data: 28-02-2017 02:12:57
Autor komentarza: deeceWzp Data: 27-02-2017 19:11:11 Ortiz vs Stiverne w eliminatorze a dla Wildera w takim wypadku dać jeszcze jedną dobrowolną. Nie ! To za duze ryzyko z tym eliminatorem dla Wildera bo prawdopodobnie musiałby wyjsc do Ortiza. Najlepiej jak piszesz dać mu SZÓSTĄ (rekord Guinessa?) z kolei obrone dobrowolną a Stivernovi kazac sie znowu bic z Arreolą.