W przeciwieństwie do wielu bokserów Giennadij Gołowkin (36-0, 33 KO) podkreśla, że lubi w ringu nie tylko dawać, ale i przyjmować. Trener Kazacha ostrzega, aby w kolejnym pojedynku nie był tak miłosierny.
Mistrz wagi średniej zmierzy się 18 marca w Nowym Jorku z Danielem Jacobsem (32-1, 29 KO). Mocny cios i wysokie umiejętności Amerykanina sprawiają, że przynajmniej na papierze to najtrudniejsza zawodowa walka Gołowkina, stąd przestrogi ze strony szkoleniowca.
- W walce z Monroe Jr Giennadij zachęcał przeciwnika do ataku, bo kiedy walka jest zbyt łatwa, on po prostu traci zainteresowanie. Tak samo było z Wade'em, a nawet z Brookiem. W pierwszej rundzie zranił Kella, więc potem chciał z tego zrobić uliczną bójkę. Teraz po raz pierwszy od czasu potyczki z Lemieux odzyskał zainteresowanie - mówi Abel Sanchez.
- Jacobs to tego rodzaju wyzwanie, zagrożenie. Bije na tyle mocno, że może zranić Gołowkina. W końcu 29 z 32 walk wygrał przed czasem, tylko trzech przeciwników wytrzymało z nim pełny dystans. To tak samo jak w przypadku Gołowkina. Przed nami więc pierwsza walka z kimś, kto stanowi dla nas rzeczywiste zagrożenie. Jednocześnie, ponieważ nie chcę, aby seria nokautów się zakończyła, muszę się upewnić, że zrobimy wszystko, aby zniszczyć Jacobsa tak samo jak wszystkich innych rywali - dodaje.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: makaveli89
Data: 01-02-2017 11:57:41
jacobs pokona ggg,zapamiętajcie moje słowa,wiem ze 99% zainteresowanych nie daje mu szans ale on naprawde jest świetnym fighterem,ma cios a do tego jest lepszy na nogach od Lemieux. ggg dużo przyjmuje a Jacobs dużo trafia,jak przetrzyma pierwsze 4-5 rund to zrobi sie ciekawie i pod koniec mam wrażenie zgasi światło kazachowi
Autor: pavlus
Data: 01-02-2017 12:51:13
Też się tego obawiam.
Autor: BlackDog
Data: 01-02-2017 13:07:54
Wątpliwa sprawa- oczywiście szanse są ale to nie jest bardzo realne. Wszyscy chyba się za mocno dali oczarować walce z Brookiem i może to w sumie i lepiej bo właśnie o to im przecież chodziło. Przewaga kazacha była tak duża że na rzecz widowiskowej postawy 2 czy 4 ciosy od Brooka nie stanowiły problemu bo GGG już w pierwszej rundzie omal go nie zmasakrował- wiedział więc na czym stoi. Dodatkowo Brook był szybszy. Ale jak skończył wszyscy widzieli a zobaczyli by jeszcze dosadniej gdyby sprytnie go nie uratowali w krytycznym momencie. Gdy rywal stanowi większe zagrożenie Gołowkin się trochę ogarnie i już takich serii na pysk wyłapywać nie będzie. Zamiast parcia na siłę do przodu z ciosami włączy jab który ma wyśmienity i rozegra tę walkę dokładnie tak jak tą z Lemieux.
Autor: arpxp
Data: 01-02-2017 13:21:21
GGG zgasi światło Jacobsowi w podobny sposób jak Pirog, też przy pomocy shiftingu, zapamiętajcie moje słowa xd
Autor: pankracy
Data: 01-02-2017 13:38:33
Dawałbym jakieś szanse Jacobsowi gdyby nie ta szklanka bo pięściarzem jest naprawdę niezłym.Ale przecież on leżał z okrutnym waciakiem Morą.Gienek jak mu przypierd.li na punkt to nie będzie co zbierać.Daję Jacobsowi 7 góra 8 rund i to by było na tyle.Na Gienka potrzeba zawodnika o podobnej charakterystyce jak Jacobs tylko, że twardego a amerykanin niestety do takich nie należy.
Autor: Sajgonski
Data: 01-02-2017 13:44:59
Czyli czyt. "Jesteście frajerami że dawaliście się nabierać na jakieś gadki że poprzedni przeciwnicy mieli jakiekolwiek szanse". Strasznie to brzmi.
Autor: Putin
Data: 01-02-2017 13:47:18
makaveli89 A w swojej analizie tych dwóch ''kilerów'' brałeś pod uwagę że Jakobs to ''Szklarz''? i pod względem umiejętności wybitnie lepszy nie jest od Gołowkina?
Autor: Maniek1986
Data: 01-02-2017 14:00:55
zabawne te słowa, że Jacobs pokona GGG :) a czy Daniel ma chociaż w połowie tak twardy łeb jak Myrray, Lemieux czy Brook?
Autor: hero21
Data: 01-02-2017 14:13:36
Jak czytam,że Jacobs pokona GGG, to nie wiem czy mam się śmiać , czy płakać. Niby jak ma to zrobić, czym? To będzie kolejna demolka. To że ma mocne jebnięcie, na gienka nie wystarczy. Zostanie roztrzaskany przez gardę, samym lewym prostym szybciej niż Leamiex. Ten przynajmniej był twardy, czego nie można powiedzieć o Danielu.
Autor: makaveli89
Data: 01-02-2017 14:29:41
Putin poczekamy zobaczymy,takie jest moje zdanie,kto inny moze mieć swoje. a co do szczęki to ja na to w ten sposub nie patrze,szpilman naprzykład też mi sie wydawał szklany a jednak przyjmował od Wildera i nic sie wielkiego nie działo (oczywiście nie licze tej bomby po której niewielu by zdołało sie podnieść a jeszcze mniej mogło by kontynuować). umiejętności to mi sie wydaje że akurat Jacobs ma wyraznie lepsze,nie wybitnie ale jednak jest rużnica. ot co,tyle
Autor: BumPromotion
Data: 01-02-2017 14:51:00
GGG może zgubić tylko pycha póki co.
Autor: Putin
Data: 01-02-2017 15:32:52
makaveli89 Będzie się działo,bardzo lubię obu jednak stawiam wyraźnie na Gołowkina. Co do Szpilki to nie wydaje mi się że był do tej pory szklany,poprostu dużo przyjmował. Pozdro
Autor: Clevland
Data: 01-02-2017 15:44:25
Jeżeli Jacobs poszuka wątroby GGG to ma szanse. Ciosami na głowę nic mu nie zrobi...
Autor: Maniek1986
Data: 01-02-2017 15:54:37
to zobacz jak GGG buduje zbroję okalającą wątrobę, to zmienisz zdanie.
Autor: mareks678
Data: 01-02-2017 17:46:03
poszukać wątroby u GGG będzie ciężko, on wypracował sobie taki sposób ,że cofa tułow do tyłu w pewnym momencie i zostaje do ataku tylko głowa , myśli chłopak i nie chce zginąć od własnej broni.
Autor: mareks678
Data: 01-02-2017 17:47:19
poszukać wątroby u GGG będzie ciężko, on wypracował sobie taki sposób ,że cofa tułow do tyłu w pewnym momencie i zostaje do ataku tylko głowa , myśli chłopak i nie chce zginąć od własnej broni.
Autor: RK2
Data: 01-02-2017 21:08:17
coś jest w tym, co powiedział Sanchez. To tłumaczy do pewnego stopnia niektóre trudne do ocenienia zachowania ringowe Gienka. A swoją drogą - pysznie będzie zobaczyć GGG w pełni zainteresowanego walką - no bo z Brookiem to był cyrk istny.