MARGARITO: WSTAŁEM DZIĘKI RODZINIE. JESTEM GOTOWY NA KAŻDEGO

Dodano: 6 marca 2016 11:33
MARGARITO: WSTAŁEM DZIĘKI RODZINIE. JESTEM GOTOWY NA KAŻDEGO
Redakcja, espn.com.mx
Obraz własny

Antonio Margarito (39-8, 27 KO), zadowolony, że na ringu w stolicy Meksyku zrzucił przeszło czteroletnią rdzę, jest gotowy na kolejne wyzwania, choć sam przyznaje, iż nie wie, czy już teraz mógłby boksować z którymś z mistrzów kategorii junior średniej.

37-latek pokonał minionej nocy Jorge Paeza Jr (39-8-2, 23 KO). Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, a w szóstej rundzie był nawet liczony. - Pomyślałem wtedy o moich ludziach, o żonie, dzieciach, to dzięki nim wstałem i mogłem osiągnąć przewagę. Na początku walki czułem się trochę powolny, lecz potem złapałem rytm. Rywal mnie trafił, akceptuję to, nie każdy może przewrócić "Tornado". Końcówka była jednak nasza - skomentował.

Występ w Arena Ciudad de Mexico był dla Meksykanina pierwszym od czasu porażki z Miguelem Cotto w grudniu 2011 roku. Co dalej? - Nie wiem, Top Rank jest moim pracodawcą. Ja jestem gotowy na każdego, zrzuciłem już rdzę i mogę boksować z dowolnym rywalem. Nie wiem jeszcze, czy o pas, ale może to być ktokolwiek - powiedział.

Bob Arum, szef wspomnianej grupy, myślał o zorganizowaniu Margarito walki w Stanach Zjednoczonych. Jako warunek stawiał dobrą postawę 37-latka w walce z Paezem. Nie wiadomo jeszcze, czy promotor jest na tyle usatysfakcjonowany tym, co zobaczył, aby zrealizować wcześniejszy plan.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez