ZIMNOCH CZUJE SIĘ POKRZYWDZONY PO PORAŻCE Z MOLLO

Dodano: 22 lutego 2016 12:49
ZIMNOCH CZUJE SIĘ POKRZYWDZONY PO PORAŻCE Z MOLLO
Redakcja, Informacja własna
Łukasz Furman

"Przepraszam kibiców za to, Że ich zawiodłem, bo wielu we mnie wierzyło. Jednak chciałbym, aby ludzie przyjrzeli się uważniej do jednego momentu tej walki, który był tu najważniejszy i który doprowadził do tego, jak to się skończyło." - pisze na jednym z portali społecznościowych Krzysztof Zimnoch (18-1-1, 12 KO), tłumacząc się z niespodziewanej porażki w dwie minuty z Mike'em Mollo (21-5-1, 13 KO).

Pięściarz z Białegostoku powraca do sytuacji z klinczu, gdy Mollo uderzył krótkim lewym sierpem po komendzie, co miało zaważyć na przebiegu dalszych kilkudziesięciu sekund.

"Między sekundami 50-55 widać wyraźnie, że kiedy sędzia Jankowiak krzyczy 'Stop', ja wciąż się bronię i trzymam rękę w górze i przyjmuję pierwszy cios Mike'a na gardę. W tym momencie sędzia wciąż próbując nas rozdzielić łapie mnie za rękę, odciąga ją i robi tym dziurę w mojej obronie, w którą Mollo czysto wkłada swój najmocniejszy cios, czyli lewy sierpowy. Zamroczył mnie i tylko dlatego, że wciąż trzymałem się go drugą ręka, nie upadłem. Według mnie sędzia w tym momencie powinien przerwać walkę i upomnieć Mike'a, żeby nie bił po komendzie 'stop', a mi powinien popatrzeć w oczy i zobaczyć, czy wszystko jest w porządku. Bo cios ten naprawdę mnie zamroczył i bardzo widocznie ugięły się pode mną nogi. Dałoby mi to na pewno kilka dobrych sekund, do których w tej sytuacji miałem jak najbardziej prawo i po których możliwe, że doszedłbym do siebie. Tych kilka sekund w takich momentach jest bardzo ważnych. Zamiast tego Mike Mollo został puszczony na mnie zamroczonego faulem i pozwolono mu skończyć to, co zaczął." - dodał Zimnoch.

Więcej informacji: Krzysztof Zimnoch
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez