FLOYD: OSCAR? NIE SZANUJĘ FACETÓW PRZEBIERAJĄCYCH SIĘ ZA KOBIETY
Stara miłość nie rdzewieje. Ani Oscar De La Hoya, ani Floyd Mayweather Jr nie przepuści okazji do złośliwej uwagi pod adresem drugiego. Tym razem głos zabrał "Money" Floyd.
- Dobrze jest mieć wokół siebie takich ludzi, jak Al Haymon i Richard Schaefer. Ludzi wolnych od narkotyków - stwierdził 38-latek, nawiązując do problemów z używkami, jakie w przeszłości miał "Złoty Chłopiec". Mayweather nie zapomniał też o osławionych zdjęciach, które kilka lat temu obiegły sieć. - Szanuję mężczyzn, którzy ubierają się w garnitury, jak mężczyźni. Nie mogę szanować faceta, który przebiera się za kobietę. De La Hoya lubi mnie atakować, mówić, że jestem nudny, że biegam. Owszem, lubię biegać - prosto do banku. Jak Oscar twierdzi, że osiągnął więcej ode mnie, to możemy to sprawdzić. Mogę mu pokazać któreś z moich kont bankowych. Na jednym jest 450 milionów dolarów. Tylko na jednym. A co może pokazać mi Oscar? - pyta.
Mayweather, który w 2007 roku pokonał De La Hoyę w jednej z najbardziej dochodowych walk w historii, od września przebywa na sportowej emeryturze. Przyznał, że myślał o powrocie do boksu, ale brak mu motywacji.
- Wmawiałem sobie, że powinienem znowu walczyć, próbowałem się do tego zmusić. Zwyczajnie jednak nie mam na to chęci. Teraz najważniejsze są moje dzieci - powiedział.
