PACQUIAO-BRADLEY: ARUM UŁOŻYŁ GALĘ PRZECIWKO TRUMPOWI
Nie od dziś wiadomo, że utopią jest idea rozdziału polityki i sportu. Dowodzi temu Bob Arum, szef grupy Top Rank, który mówi wprost, że kwietniową galę Pacquiao-Bradley III ułożył tak, aby zrobić na złość Donaldowi Trumpowi.
Ubiegający się o nominację w tegorocznych wyborach prezydenckich lider republikańskich sondaży chce odgrodzić Stany Zjednoczone murem od "gwałcicieli i rasistów" w Meksyku - i zapowiada, że Meksykanie sami zapłacą za jego budowę. Później zamierza wysłać za mur miliony Meksykanów, którzy nielegalnie żyją w USA.
Arum zupełnie inaczej zapatruje się na kwestię integracji kulturowej, dlatego zdecydował, że 9 kwietnia w MGM Grand w Las Vegas będą boksować niemal wyłącznie obcokrajowcy i zawodnicy o latynoskiej proweniencji.
- Chcę dać im wszystkim do zrozumienia, że jest tutaj wielu ludzi, na których wsparcie mogą liczyć i którzy nie pozwolą, żeby ktoś ich deportował. Jak Trump zostanie prezydentem, to wyjdę na ulicę i będę protestować razem z nimi - powiedział 84-latek.
Wśród zawodników, których występ na gali został już potwierdzony, są m.in. Meksykanie Gilberto Ramirez i Oscar Valdez oraz mający meksykańskie korzenie Manuel Perez i Jose Carlos Ramirez. Boksować mają też bokserzy z Niemiec, Litwy, Rosji i Ukrainy.
Na chwilę obecną undercard przedstawia się następująco:
Arthur Abraham vs. Gilberto RamirezOscar Valdez vs. Jewgienij GradowiczJose Carlos Ramirez vs. Manuel PerezEgidijus Kavaliauskas vs. TBAAleksander Gwozdyk vs. TBAAleksander Besputin vs. TBADevin Haney vs. TBA
