FONFARA CZEKA NA ODPOCZYNEK, A POTEM REWANŻ ZE STEVENSONEM

Dodano: 18 października 2015 07:35
FONFARA CZEKA NA ODPOCZYNEK, A POTEM REWANŻ ZE STEVENSONEM
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny

- Rywal z pewnością pokazał, że przyjechał tu, by boksować i zwyciężać. Ciosów rzeczywiście padało dużo, ale nie odczuwałem ich wcale. Nie bił mocno, za to uderzał szybko i kombinacjami. Na szczęście udało mi się przełamać go w drugiej połowie walki. No i cieszę się, że zaboksowałem dwanaście rund w dobrym tempie - powiedział kilkanaście godzin po wyczerpującej batalii z Nathanem Cleverlym (29-3, 15 KO) już zrelaksowany Andrzej Fonfara (28-3, 16 KO).

- Trzeba niewątpliwie popracować jeszcze nad obroną. Cleverly zaskoczył mnie swoją szybkością. Z drugiej strony mogłem sobie pozwolić na to, by przyjmować nawet po kilka jego ciosów. One mnie nie raniły - zapewnia "Polski Książę", któremu marzy się teraz rewanż nie z Walijczykiem, a Adonisem Stevensonem (27-1, 22 KO), za porażkę sprzed blisko półtora roku.

- Kwiecień, może maj, to jest realny termin takiej walki. Teraz potrzebuję trochę wakacji, a po odpoczynku ruszam ostro do pracy. Jestem gotowy na Stevensona już teraz, bo przecież jak nie teraz, to kiedy? W przyszłym roku na pewno chciałbym takiej walki - dodał Fonfara.

Więcej informacji: Andrzej Fonfara
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Niezapominajek
Data: 18-10-2015 08:38:07
Przed walką o pas polecam w lutym łatwa walkę za kilka tysięcy dolarów.
Autor: Champion20
Data: 18-10-2015 09:19:52
Fonfara tym razem ma realne szanse na Pas mistrza! powodów jest wiele! na plus jest to że już walczył i zna stevensona wie jaki jest w ringu i co sie po nim spodziewać kolejny plus to to że od tamtej porażki jego forma i umiejętności wyraźnie wzrosły jest pewny siebie myśle że przy rewanży postawie teraz czyste 50 na 50 % to będzie cudowna walka
Autor: Bongo
Data: 18-10-2015 11:35:13
To że pobił rekord ciosów o niczym nie świadczy, mysle że w rewanzowej walce ze Stevensonem nie poradzi sobie bo głowa tylko skakała od ciosow przeciwnika i te jego przestoje to elementy które powinien juz dawno wyeleminowac. Jak mozna miec tak dziurawa obrone i zatrzymywac sie przy tym nic nie amortyzujac, i nie bujajac sie na boki
Autor: deeceWzp
Data: 18-10-2015 12:11:58
Stevenson jest silniejszy i bije mocno Fonfara musi mocniej uderzać jak chce wygrać z Supermanem bo to co z Cleverlym uderzanie ponad 1000 ciosów nie przejdzie Stevenson mocno bije zobaczcie jego pierwszą walkę z Andrzejem, w tym aspekcie Andrzej musi się poprawić jak chce wygrać.
Autor: odyniec
Data: 18-10-2015 12:29:03
od ostatniej walki Polak zrobil spory postep i wzmocnil się psychicznie (nie wiem czy aby nie za bardzo)a Stevenson nic wielkiego z kolei nie pokazal ale w walce z Supermanem takie przestoje i czekanie nie wiadomo na co skonczylyby się zle
Autor: AutorKomentarza
Data: 18-10-2015 13:07:56
Rewanż ze Stevensonem to dobra opcja dla Fonfary, sportowo, i finansowo. Adonis też raczej będzie chętny na taką walkę.
Autor: maxfon
Data: 18-10-2015 13:20:35
Wy chyba nie rozumiecie ze Stevenson bije mocniej ale jest nie tak szybki jak Cleverly. Clev jest szybki jak blyskawica ale jego ciosy nic nie waza . Mozna je przyjmowac bo one zadnej krzywdy nie zrobia . Wystarczy zobaczyc jak wygladal Clev po przyjeciu 400 ciosow od AF i jak wygladal AF po przyjeciu tylu samo ciosow od Cleva : https://goo.gl/3EQk80 Co innego jest walka z mocniej bijacym ale za to duzo wolniejszym Supermanem czy nawet Kovalevem a co innego jest z takim szybkim wiatrakiem jak Clev . Nie mozna wyprowadzac ponad srednio 120 ciosow na runde i jednoczesnie sie bronic . Andrzej nie skupial sie na obronie bo wiedzial ze Clev krzywdy mu nie zrobi a skupil sie na tym zeby go przelamac i najlepiej zwyciezyc przed czasem . Wielkie brawa naleza sie dla Cleva bo mimo ze pod koniec walki jego twarz wygladala jak z horroru to wytrzymal to i ciagle napieral
Autor: Imperator
Data: 18-10-2015 14:13:23
Na pewno ta walka z Kanadyjczykiem nieźle by się sprzedała. Może i Fonfara zarobiłby swój pierwszy milion $. Cetnie bym obejrzał rewanż. Andrzej wzmocnił sie jeszcze bardziej mentalnie. Widac, że jest pewny siebie i nawet kiedy Walijczyj zaczął chyba w 5 czy 6 rundzie pajacować i trafiać prawie wszystko to polak nic sobie z tego nie robił. Nie podpalił się, nie spękał, nie zrobiło to na nim wrażenia. Natomiast jest jedno ALE, mianowicie Andrzej nie może stać jak kołek i zbierać przez dziurawa garde. Adonis nie wchodził w pierwszej walce z Fonfara szczególnie w półdystans, ale każda walka ma inny przebieg. Fonfara musi byc bardziej elastyczny/gibki. Ogólnie czas działa na jego korzyść. Kanadyjczyk ma swój wiek co tez trzeba pamiętać. Nie jest wypalony, ale nie prezentuje ostatnio super formy w porównaniu do Kovaliewa.
Autor: Niezapominajek
Data: 18-10-2015 15:23:43
A jak porównacie przeciwników Adonisa po walce z Fonfarą i odwrotnie ? Obaj walczyli potem 3 razy. Kolejno Fonfara - Adonis Doudou Ngumbu - Dmitry Sukhotsky Julio Cesar Chavez Jr - Sakio Bika Nathan Cleverly - Tommy Karpency
Autor: djpioter
Data: 18-10-2015 15:45:00
Niezapominajek Przed walką o pas polecam w lutym łatwa walkę za kilka tysięcy dolarów. To już nie te czasy,że mu Duva dolara płaciła za walkę.Andrzej u Haymona nawet za ogórków będzie kasował bardzo dobre pieniądze.
Autor: djpioter
Data: 18-10-2015 15:51:23
Co się rzuciło w oczy po walce z Cleverlym, Andrzej bije cały czas te same ciosy i kombinacje, jest bardzo silny i dynamiczny, ale zatrzymuje się,przyjmuje przez pewien czas i znowu odpala.Stevenson czy Kowaliow to nie Cleverly, jak ruski go trafi kilka razy to uklęknie.
Autor: MarkS
Data: 18-10-2015 16:46:27
Fonfara walczył źle. Mam nadzieję iż była to tylko taktyka mająca na celu rozpalenie miłości milionów kibiców amerykańskich kochających takich bohaterów, lecz kompletnie nie znająca się na boksie. Walka w podobnym stylu z którymkolwiek z mistrzów zakończy się przegraną - i to niezależnie czy będzie to Kowaliow, Stevenson czy Bremer.
Autor: starycap
Data: 18-10-2015 18:58:51
To określenie,że Fonfara walczył źle to zbyt łagodne.Fonfara walczył tragicznie bez pomysłu bez obrony bez ciosu.Jego uderzenia to bida z nędzą.Co on ma za trenerów a i sam nie wyciąga wniosków.Robi zawieruchę co nie zrobi w tej wadze ale cienko to widzę.On teraz robi sobie wakacje zamiast zabrać się do roboty i zmienić trenera i mentalność.W tej słabej i źle ocenionej walce wygrał :7,11 i12 rundę i to tyle reszta to rundy przegrane lub co najwyżej remisowe.Słabo widzę jego dalszą karierę.
Autor: Niezapominajek
Data: 18-10-2015 21:05:24
Gówno wiecie. Chcecie być mądrzejsi od światowych znawców boksu
Autor: CELko
Data: 18-10-2015 21:39:24
Bo to tak zwane Pojlaczki eksperci boksu z zerowa wiedza merytoryczna.
Autor: starycap
Data: 19-10-2015 12:21:02
Światowi jak twierdzisz znaFcy boksu doliczyli się w tej walce kilkuset czystych ciosów które osiągnęły cel u obu zawodników bo to są właśnie znaFcy od wyszczania dziury w śniegu.To co nazywasz wiedzą merytoryczną to twoje cuda na kiju zobaczone w zwykłej bójce średniaków.
Kalendarz imprez