SZEREMETA: NIEWYGODNY RYWAL, NIE MOGĘ DAĆ MU SIĘ ROZKRĘCIĆ

Dodano: 18 września 2015 18:59
SZEREMETA: NIEWYGODNY RYWAL, NIE MOGĘ DAĆ MU SIĘ ROZKRĘCIĆ
Piotr Fajks, Informacja własna
Łukasz Furman

- Wczoraj miałem ostatni sparing z Michałem Syrowatką, choć to bardziej głównie polowanie na tzw "oczko". Teraz już tylko łapanie świeżości - mówi niepokonany Kamil Szeremeta (11-0, 1 KO), który w następną sobotę podczas gali Polsat Boxing Night skrzyżuje rękawice z Patrickem Mendym (16-8-1, 1 KO).

- Można powiedzieć, że przygotowania dobiegły końca, bo schodzimy z obciążeń. Miałem trzech naprawdę dobrych sparingpartnerów. Pomagali mi Maciej Sulęcki, Michał Syrowatka oraz Maciej Miszkiń. Każdy z nich wniósł coś innego do moich przygotowań. Treningi robiliśmy na zmianę w Białymstoku i w Warszawie. Po ostatnim pojedynku w Międzyzdrojach zrobiłem sobie krótkie wakacje. Wyszło mi to na dobre, bo pozwoliło mi naładować akumulatory do kolejnej ciężkiej pracy - nie ukrywa zawodnik z Białegostoku.

- Wspólnie z trenerem Liczikiem analizowaliśmy ostatnią walkę. Od pierwszego do ostatniego starcia ją kontrolowałem. Do czego jedynie można by było się przeczepić, to brak dynamiki. W tych przygotowaniach właśnie na ten element kładliśmy spory nacisk, ale nie zapominaliśmy również o pracy nad szybkością i wydłużaniem serii ciosów. Oglądałem poczynania ringowe Mandy'ego. Jest niewygodnym rywalem i od pierwszego gongu muszę boksować swoje i w żadnym wypadku nie mogę mu dać się rozkręcić. Nieważne jak zakończę ten pojedynek. Najważniejsze, bym dopisał kolejne zwycięstwo do swojego rekordu. Do osiągnięcia wymaganego limitu pozostały mi do zbicia tylko trzy kilogramy, robię to pod okiem dietetyka Radosława Majewskiego. Wszystko idzie zgodnie z planem. Na razie nie wybiegam  w przyszłość. Koncentruję się tylko i wyłącznie na sobotnim starciu. Chcę z każdym kolejnym pojedynkiem piąć się do góry i mierzyć się z coraz lepszymi - dodał Szeremeta.

Więcej informacji: Kamil Szeremeta
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: wojt
Data: 18-09-2015 19:11:14
a ci dwaj to musza naprawde uwazac zeby nie zrobic sobie krzywdy z taka petarda..
Autor: lubieznyzenon
Data: 18-09-2015 19:26:20
Nie można dać mu się rozkręcić, bo nieuchronnie doprowadzi to do nokautu. Podobnie i Mendy nie powinien dać się rozkręcić, bo zostanie z pewnością ciężko znokautowany.
Autor: cinek11
Data: 18-09-2015 19:38:56
"Let's get ready to rumble!" Czuję nokaut w tej walce.
Autor: oldman
Data: 18-09-2015 20:26:34
Nie rozumiem po co to nabijanie się. Obaj zawodnicy rzeczywiście nie nokautują, no i co z tego? Wszystkie pojedynki muszą kończyć się nokautem? Dziwne nastawienie, jakby chodziło wam tylko o to, żeby zobaczyć nokaut, a reszta walki jest nieważna.
Autor: szansepromotions
Data: 18-09-2015 20:31:10
nokauty to sól boksu. Szermeta to kolejny przedstawiciel polskiej szkoły boksu osiedlowego , która polega na " zara go naj*bię, patrzta ku*wa". Kolejny Polski bokser ze słabą techniką i jeszcze gorszą psychiką (podpalony non stop) , nic dziwnego , że wata w łapie
Autor: ttrroonnkk
Data: 18-09-2015 21:37:37
"Nie rozumiem po co to nabijanie się. Obaj zawodnicy rzeczywiście nie nokautują, no i co z tego?" ok ale bez przesady z taka wata daleko nie zajdzie, kazdy musi miec cos w lapie nawet jak jest waciakiem. CI dwaj nawet by nie znokautowali goscia z wagi lekkiej ktorego pierd**na Wilder i by ten wstal xD
Autor: Koment
Data: 19-09-2015 07:14:48
Ciekawe co wy macie w łapkach ćwoki
Autor: Callisto
Data: 19-09-2015 10:00:04
paluszki cwoku :)
Kalendarz imprez