Tim Bradley (32-1-1, 12 KO) poinformował, że zatrudnił na stanowisko pierwszego trenera Teddy'ego Atlasa. 59-latek, znany ze współpracy m.in. z Mike'em Tysonem, przygotuje mistrza WBO w wadze półśredniej do jego zaplanowanej na 7 listopada potyczki z Brandonem Riosem (33-2-1, 24 KO).
W ubiegłym tygodniu Bradley rozstał się ze swoim wieloletnim szkoleniowcem Joelem Diazem. Teraz będzie mu pomagać Atlas, który oprócz Tysona szkolił m.in. Michaela Moorera, Shannona Briggsa i Michaela Granta. W ostatnich latach częściej niż na sali treningowej można go jednak spotkać na antenie telewizji ESPN, dla której komentuje gale bokserskie. 59-latek nie zrezygnował wprawdzie z pracy szkoleniowej, ale bardzo ostrożnie dobiera zawodników, z którymi pracuje.
Bradley i Rios zaboksują na gali w Las Vegas. Nie wiadomo jeszcze, czy stawką pojedynku będzie należący do tego pierwszego pas WBO - obowiązkowym pretendentem do tytułu jest Sadam Ali (22-0, 13 KO), który nie chce ustąpić i wyrazić pozwolenia na to, aby Bradley przystąpił do dobrowolnej obrony.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Woolite
Data: 11-09-2015 12:06:05
Jestem mega ciekawy, co z tego wyjdzie.
Autor: Matys90
Data: 11-09-2015 12:23:39
No to może być upset xD
Autor: pinczorio
Data: 11-09-2015 12:23:45
moim zdaniem raczej nic dobrego.
Autor: GROiLLORT
Data: 11-09-2015 12:37:40
Dość zaskakująca wiadomość, myślałem, że Teddy skupił się na komentowaniu. Atlas ma doświadczenie w trenowaniu zawodników z niższych kategorii (np. G. Jacobs, Gamache, S. Brown, Patterson, McGuigan, Benitez pod koniec kariery), ale największe sukcesy osiągał z zawodnikami z HW (Moorer), ostatnio był nieaktywny jako trener na najwyższym poziomie, jego wybór to ryzykowne posunięcie ze strony Bradley'a.
Autor: Matys90
Data: 11-09-2015 12:49:24
Będzie ciekawie, Atlas to jest charakter i już widzę te jego techniki motywacyjne w przerwach między rundami. Tyle, że wydaje mi się, iż Bradleyowi to akurat jest potrzebny w narożniku trener, który go hamuje i przywołuje do porządku, a nie facet jak Atlas, który zapewne będzie mu krzyczał, że ma wyjść i walczyć o swoją rodzinę, zwłaszcza w walce z takim przeciwnikiem jak Rios :) No ale cóż, dla kibiców to lepiej, będzie jeszcze ciekawiej.
Autor: beniaminGT
Data: 11-09-2015 19:30:29
Chyba go wziął jako celebrytę, bo mam nadzieję, że nie ma zamiaru poważnie go traktować. A punktowania walk to Atlas może się uczyć od amatorów z Facebooka, bo prawie zawsze lepiej punktują niż on.
Autor: slayer85
Data: 11-09-2015 21:09:34
No to po Bradleyu :(