Nieporozumienia i konflikt z własnym promotorem spowodowały, że Michel Soro (27-1-1, 17 KO) nie przystąpi do walki o wakujący tytuł mistrza świata kategorii junior średniej federacji WBO.
Miejsce Francuza zajmie John Thompson (17-1, 6 KO), zwycięzca tegorocznego turnieju Boxcino. I to właśnie on skrzyżuje rękawice z Liamem Smithem (20-0-1, 10 KO). Tytuł jest wakujący po Demetriusie Andrade. Pojedynek odbędzie się 10 października podczas gai Lee vs Saunders.
- Jestem gotów by zostać mistrzem świata - zapowiada Thompson.
- Obojętne mi kto stanie naprzeciw mnie. Nikt mnie nie zatrzyma, osiągnę swój cel i zdobędę tytuł mistrza świata. Mój rywal jest wysoki i potrafi mocno uderzyć, potrafi też sprawić niespodziankę, lecz to mnie tylko jeszcze bardziej nakręca - odpowiada Anglik.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Matys90
Data: 25-08-2015 10:15:54
Nieeee, kurde szkoda Soro. Teraz posiadacz pasa to będzie niezły żart, Jonak mógłby się reaktywować, bo w tej mocnej kategorii wagowej to naprawdę szok, że jeden z tych dwóch anonimów będzie za chwilę 'mistrzem świata'. Jeśli chodzi o tego Thompsona to oglądałem całą tę jego drogę przez turniej Boxcino i jeśli zdobędzie tytuł, no to będzie materiał na film - on do tego turnieju przecież załapał się na ostatnią chwilę, w zastępstwie za kogoś kto się wycofał w ostatniej chwili no i wziął i wygrał cały ten turniej ;p W finale efektownie rozwalił faworyta - niezłego Brandona Adamsa, chociaż trzeba przyznać, że ten zawalczył w tym finale wyjątkowo debilnie ;) Bardzo długi gość jak na tę kategorię, typowy outside-boxer, ot taki pykacz na wstecznym, przez co myślę jest niezłym materiałem do ewentualnego zwałowania na korzyść Anglika. A Anglika kompletnie nie znam, nie kojarzę, chyba go nigdy nie widziałem w ringu, pomimo że dość regularnie śledzę te angielskie gale.