W uzupełnieniu wczorajszych walk należy wspomnieć o ważnym i chyba trochę niespodziewanym zwycięstwie Felixa Valery (13-0, 12 KO) w Rosji. Tym samym pięściarz z Dominikany zdobył wakujący, tymczasowy pas federacji WBA w wadze półciężkiej.
Rywalem Valery był faworyzowany Stanislaw Kasztanow (33-2, 19 KO), dawny posiadacz takiego tytułu w niższej kategorii. 27-letni Valera był aktywniejszy, bił mocniej i po ostatnim gongu sędziowie stosunkiem głosów dwa do jednego wskazali właśnie na niego - 116:112, 111:117 i 115:113.
Podczas tej samej gali doszło do swego rodzaju zmiany warty. Młodziutki Dilmurod Satybaldijew (9-1, 2 KO) - również niejednogłośną decyzją, wypunktował dwukrotnego pretendenta do mistrzostwa świata, Dimitrija Suchockiego (22-4, 16 KO). Rozrzut na kartach był ogromny - 120:108, 113:115 i 116:112.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MarkS
Data: 24-08-2015 22:46:33
Felix Valery - zjawisko - jego sztab trenerski składał się z kolegi, starszego faceta i piszczącej małej laski. Niewiarygodne iż boksuje na takim poziomie w tak amatorskim towarzystwie - ja nie mówię iż to źle ci wspaniali ludzie wierzą w niego i dają mu siłę do walki, nie trzeba ich eliminować tylko dodać trochę wyrachowanego profesjonalizmu . Felix potrzebuje tylko prawdziwego promotora i zespołu by być mistrzem świata.
Autor: MarkS
Data: 24-08-2015 22:47:56
Ktoś musi go nauczyć bezpośredniej obrony, bo tą opartą na pracy nóg ma świetną.
Autor: Niezapominajek
Data: 25-08-2015 12:31:47
Dwóch zawodników z drugiej setki biją się o pas mistrza świata. A mistrzem jest przecież Braehmer który będzie bronił tytułu też z zawodnikiem z drugiej setki.
Autor: beniaminGT
Data: 25-08-2015 23:28:04
A ja myślałem, że Peterson ma odjechany footwork. Ogólnie wielkie zaskoczenie. Do ringu wchodzi gość co 10 walk wygrał przez nokaut w pierwszej rundzie, jedną przez nokaut w drugiej i jedną przez nokaut w czwartej - a boksuje na wstecznym jak hybryda Petersona z Mayweatherem i wygrywa na punkty po 12 starciach. Szok! Choć muszę też przyznać, że dziwi mnie punktacja. Walka równa. Też dałbym zwycięstwo Valerze, ale minimalne. Tym bardziej dziwne, że walczył na wyjeździe.