MĘCZARNIE CHYTROWA, KHURTSIDZE NA SZYBKO

Dodano: 8 sierpnia 2015 06:25
MĘCZARNIE CHYTROWA, KHURTSIDZE NA SZYBKO
Redakcja, Informacja własna
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Jewgen Chytrow (11-0, 10 KO) zachował perfekcyjny rekord, ale na dobrą sprawę brakowało zaledwie pół minuty, by został on splamiony pierwszą porażką. Nick Brinson (17-4-2, 7 KO) został zastopowany na samym finiszu, a prowadził do tego czasu na dwóch kartach - 70:62, 68:65, zaś na trzeciej remisował 66:66.

Amerykanin bardzo dobrze zaczął ten pojedynek i punktował faworyzowanego rywala. Ten jednak wywierał nieustanny pressing, który z każdą minutą się odkładał. Przez pięć rund nie potrafił poważniej dobrać się do skóry przeciwnika, ale w końcówce szóstej przejął wyraźnie inicjatywę. Przewaga Chytrowa powiększyła się w siódmej odsłonie, lecz to wciąż było za mało by odrobić straty. Dopiero na 29 sekund przed końcem ósmego, ostatniego starcia, udało się złamać Brinsona. Okrzyknięty przez niektórych następcą "GGG" Ukrainiec z pewnością dziś nikogo nie olśnił...

Tego samego wieczoru zwycięstwo zanotował również inny czołowy "średni" - Avtandil Khurtsidze (31-2-2, 20 KO). On nie patyczkował się zbytnio, tylko szybko zrobił co do niego należy i już w pierwszej rundzie odesłał do domu Melvina Betancourta (29-3, 23 KO).

Więcej informacji: Jewgen Chytrow
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Krusher
Data: 08-08-2015 11:04:50
Dziwne ;d
Autor: zombi
Data: 08-08-2015 11:16:39
podarowali tę wygraną Chytrowowi. Sędzia nie powinien stopować walki tylko wyliczyć Brinsona. On świadomie uklęknął, chcąc uniknąć mocniejszych ciosów. Do końca było tak niewiele, że miałby bardzo duże szans aby to przetrzymać.
Autor: MadButcher
Data: 08-08-2015 11:40:54
Chytrow nigdy w życiu nie przegrywał tej walki. Brinson faktycznie wyprowadzał sporo ciosów, szczególnie w początkowych rundach. Jednak sporo tych ciosów lądowała na gardzie, bądź pruła powietrze, a przede wszystkim były to ciosy kompletnie bez mocy. Chytrow zadawał ciosów mniej, ale były one mocne, robiły wrażenie. [Amerykańskie sędziowanie - nie liczy się jakość ciosów, ich moc, wymowa - liczy się ilość puknięć, statystyki power punches, srower punches.] Od rundy czwartej Ukrainiec coraz bardziej dominował w ringu. Od rundy szóstej totalna dominacja Chytrowa, jednostronny oklep. Rundy 6, 7, 8 to "Obrona Częstochowy" u Amerykanina i rozpaczliwa obrona przed nokautem. Dzięki Bogu udało się Ukraińcowi w ostatniej rundzie znokautować amerykańskiego delikatnisia, bo być może mielibyśmy do czynienia z kolejnym okrutnym wałem.
Kalendarz imprez