CHAVEZ JR: POD KONIEC ROKU BUTE, ROSADO BĄDŹ REWANŻ Z FONFARĄ

Dodano: 1 sierpnia 2015 07:59
CHAVEZ JR: POD KONIEC ROKU BUTE, ROSADO BĄDŹ REWANŻ Z FONFARĄ
Miguel Rivera, Boxingscene
Fonfara Team

Julio Cesar Chavez Jr (49-2-1, 32 KO) w ostatnim występie przeciwko Marcosowi Reyesowi nabawił się kontuzji lewej ręki i jak sam zapewnia, tylko dlatego nie zdołał przewrócić rywala. Ale uraz rzeczywiście okazał się dość poważny, dlatego rehabilitacja potrwa przynajmniej miesiąc, a może i więcej. A potem? Znów pada nazwisko Andrzeja Fonfary (27-3, 16 KO), który jak widać ostro zalazł mu za skórę.

Meksykanin chciał wrócić na przełomie września i października. Teraz już wiadomo, że do startu będzie gotowy najwcześniej w listopadzie, a być może nawet w grudniu. Były mistrz świata wagi średniej, który wciąż ma problemy z określeniem swojego limitu, rzuca trzy nazwiska potencjalnych oponentów. To nawołujący do takiego starcia Gabriel Rosado (21-9, 13 KO), wracający za dwa tygodnie na ring Lucian Bute (31-2, 24 KO) i właśnie "Polski Książę". Ten sam, który w połowie kwietnia sprawił już Chavezowi Jr srogie lanie.

- W związku z moją kontuzją wrócę prawdopodobnie dopiero w listopadzie, a być może nawet grudniu. Jeśli chodzi o nazwisko przeciwnika, to będzie to Bute, Rosado, lub rewanż z Fonfarą. Chciałbym także skrzyżować rękawice ze zwycięzcą konfrontacji Groves vs Jack o pas WBC kategorii super średniej, lecz przed walką mistrzowską chciałbym stoczyć wcześniej jeszcze jedną. Mam zamiar wkrótce spotkać się z Alem Haymonem i porozmawiać z nim o tych możliwościach. Plan jest taki, by były to walki w dywizji super średniej, maksymalnie w umownym limicie 169 funtów - powiedział Chavez Jr.

Cóż, widać że Meksykanin chce odchudzić Fonfarę o całą kategorię, byle tylko zrewanżować się mu za kwiecień. Polak zgodził się wtedy na umowny limit 78 kilogramów (172 lbs), lecz o zejściu jeszcze bardziej w dół w jego przypadku raczej nie ma mowy... Cały czas jednak pozostaje Bute i Rosado.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: mmarcinnajman
Data: 01-08-2015 09:15:59
Gdyby Andrzej wygrał z Cleverlym, dał rewanż Meksykaninowi (w takim samym limicie) i znokautował go do 3 rundy, znów byłoby o nim głośno... A kariera Julio by się zakończyła :)
Autor: samqualis
Data: 01-08-2015 09:18:37
przy okazji fonfara znowu by ladnie zarobil
Autor: samqualis
Data: 01-08-2015 09:18:51
ale tez chetnie bym zobaczyl chaveza z bute
Autor: LennoxLewisLion
Data: 01-08-2015 09:38:32
Chavez vs. Bute - jak dla mnie GIT! Działo by się dużo.
Autor: Pyskatyy
Data: 01-08-2015 11:08:09
Bute ma szklankę, więc Chavez pewnie by go zrobił i najprędzej do tego pojedynku dojdzie. Rosado to twardziel, a w rewanż z Fonfarą jakoś nie wierzę. Julio zdaje sobie pewnie sprawę, że byłaby powtórka z rozrywki.
Autor: KratoZ
Data: 01-08-2015 11:51:08
Ludzie nie oceniaja Fonfary, tego jak sie rozwinal i jaka sila ciosu dysponuje. W przewazajacej ilosci komentarzy nt walki z Chavezem dominuje teza: za duzy dla Chaveza. Za duzy? Chavez nie wygladal na otluszczonego w dwoch ostatnich walkach, a i tak nie mogl zmiescic sie w limicie super sredniej. Jeszeli dla faceta ledwo robiacego limit ss za duzy jest piesciarz z polciezkiej, to kto bedzie adekwatny? Ktos ze sredniej? Junior sredniej? Litosci... Sam Andrzej(choc to nie temat o nim) ma teraz duze pole manewru. Jsli odprawi Cleverly'ego, to wciaz pozostaje wiele opcji na niezly zarobek i doswiadczenie niezbedne przed atakiem na pozycje Adonisa/Kowaliewa. Braehmer(wiadomo jak sie walczy w Niemczech, ale Andrzej moglby go skonczyc przed czasem), Suchocki, Oosthuizen(lepiej nie jechac do RPA), Rodriguez, Alvarez, Chilemba, Bika czy obity przez Krushera Mohammedi. Choc najchetniej widzialbym Andrzeja w walce z Pascalem.
Autor: KratoZ
Data: 01-08-2015 12:02:10
*nie doceniaja
Autor: Imperator
Data: 01-08-2015 14:41:17
KratoZ Należy zauważyc a chyba tam w Hameryce o tym zapominają lub celowo o tym nie wspominają, że różnica wzrostu Chaveza z Fonfara to zaledwie 3cm. także za duży na pewno Andrzej nie był bo to żadna różnica a waga była taka sama. Co prawda Chavez miał więcej tłuszczu a Fonfara mięśni. Gdy Meksykanin walczył z mniejszymi od siebie o 8cm nie narzekał jakoś. Punkt widzenia zalezy od pkt siedzenia.
Autor: Maniek1986
Data: 01-08-2015 17:19:34
a bierz go andrzej, to smieciuch tylko tym razem odwrotny rozklad wyplat. Wygral jedna walke niemarawo i juz sie za mocny poczul chyba, ale to dobrze bardzo dobrze
Kalendarz imprez