JOSHUA WSPOMINA WALKĘ Z FURYM O ROLEXA, CORNISH PEWNY SWEGO

Dodano: 22 lipca 2015 15:37
JOSHUA WSPOMINA WALKĘ Z FURYM O ROLEXA, CORNISH PEWNY SWEGO
Terence Dooley, Boxingscene
Mark Robinson/Matchroom Boxing

Mało kto daje szansę Gary'emu Cornishowi (21-0, 12 KO) w konfrontacji z Anthonym Joshuą (13-0, 13 KO). On jednak przekonuje, że 12 września w Londynie wytrzyma bomby mistrza olimpijskiego i zatrzyma jego kwitnącą karierę.

- Mam za sobą liczne sparingi z wieloma czołowymi zawodnikami wagi ciężkiej. Nigdy dotąd nie byłem nawet zraniony. Owszem, byłem na deskach, ale źle stałem wtedy na nogach. Zamroczony nie byłem. Miałem do czynienia z Tysonem Furym czy Kubratem Pulewem. Poczułem moc ich uderzeń i znam ten ból. Poczułem również uderzenia Davida Price'a, a on zdaniem wielu zawodników uderza najmocniej. Dlatego wątpię, by ciosy Joshuy jakoś specjalnie różniły się od tych Price'a, Fury'ego czy Pulewa. Trudno powiedzieć jaką przyjmę taktykę, będę musiał się zaadaptować również do jego stylu, będę jednak przygotowany na każdy wariant - zapewnia Szkot, który przecież gościł również w Dzierżoniowie, gdzie trenował z Mariuszem Wachem (31-1, 17 KO).

Co ciekawe Joshua sparował swego czasu z Tysonem Furym (24-0, 18 KO), który 24 października spróbuje odebrać Władimirowi Kliczce (64-3, 53 KO) pasy federacji WBA/WBO/IBF królewskiej kategorii. Było to jednak dawno temu.

- Kiedy sparowałem z Furym, to była taka mała wojenka między nami. Nie było tam dużo techniki. Tyson na przykład trzymał jedną ręką, a drugą bił. Uderzał też poniżej pasa. Wtedy byłem jeszcze bokserem olimpijskim. Trenowałem może rok, a i tak poszedłem z nim na wojnę - wspomina mistrz olimpijski sprzed trzech lat.

Fury motywował swoich rywali z sali w ten sposób, że jeśli ktoś go położy na deski, on zafunduje mu Rolexa.

- Nawet nie wiedziałem wtedy kim on jest, bo fanem pięściarstwa nie byłem, a jedynie przyjechałem sparować z jakimś wielkoludem z Manchesteru. Trener powiedział mi "Jeśli chcesz ten Rolex, to zedrzyj go z niego". Poszliśmy więc na wojnę. Odjechałem więc do domu bez Rolexa, ale dziś nadal by mi się przydał - powiedział Joshua, licząc na to, że w razie sprawienia niespodzianki przez jego rodaka uda się doprowadzić do potyczki nie tylko na szczycie brytyjskiego boksu, ale i światowego.

Więcej informacji: Anthony JoshuaTyson Fury
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: arpxp
Data: 22-07-2015 16:23:45
Groves absolutnie bez szans. Tak jak to kiedyś powiedział Kliczko - nie wystarczy dużo jeść (i zmienić nazwisko) żeby być prawdziwym ciężkim.
Autor: StewRoid
Data: 22-07-2015 16:40:36
Ubaw po pachy.
Autor: teanshin
Data: 22-07-2015 17:37:09
Myślę że tym razem był by Rolex. Fury jak już dostanie baty od Wlada to mógłby się zmierzyć z AJ, ale sam mówił że jak przegra to emerytura.
Autor: Maniek1986
Data: 22-07-2015 17:45:07
wiec emerytura heh na szczescie:)
Autor: StewRoid
Data: 22-07-2015 19:58:06
Spokojnie Furemu zmienia się co parę dni. Przecież nie dawno porażka nawet nie wchodziła w grę. Kompletnie nie wierzę w to że Tyson zakończy karierę.
Autor: zniszcze
Data: 22-07-2015 22:52:01
Kornisz różnią sie tym ze bolą okropnie bola Joszua nie odciął swojego przeciwnika jak Kudriaszow nie wysyła do spania ale bije tak mocno ze jak juz padnie chlop na deski to nie ma ochoty wracać
Autor: LegiaPany
Data: 23-07-2015 00:23:54
hahaha muzyczka z gier z commodore :D D: :D super
Kalendarz imprez