Rocky Fielding (21-0, 12 KO) jest może wolny, ale ma to coś, dzięki czemu odprawia kolejnych, coraz mocniejszych rywali z kategorii super średniej. Tym razem bardzo szybko i zaskakująco łatwo uporał się z cenionym Brianem Verą (23-10, 14 KO).
Pięściarz z Liverpoolu już w końcówce pierwszej rundy rzucił przeciwnika na deski lewym hakiem na szczękę, lecz Amerykanin bardziej źle stał na nogach niż w rzeczywistości odczuł to uderzenie. W drugiej było już jednak po wszystkim. Nacierający Vera na moment się zagapił w półdystansie i został ścięty z nóg piorunującym lewym sierpowym na szczękę. Z trudem powstał na osiem. Fielding doskoczył do niego, zadał kilka kolejnych bomb i po lewym sierpie w okolice skroni do akcji wkroczył Ian John-Lewis, przerywając dalszą rywalizację w obawie o ciężki nokaut.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: lRollinsl
Data: 27-06-2015 00:37:40
No, nie spodziewałem się, że twardy przecież Vera padnie tak szybko.
Autor: lRollinsl
Data: 27-06-2015 00:49:06
Callum Smith wysoko wypunktował Bardzo solidnego Christophera Rebrasse'a
Autor: Alexander
Data: 27-06-2015 08:32:28
Szkoda mi Very. Solidny bokser,który mógł osiągnąć znacznie wiecej.Niestety chyba powoli staje się ciekawym testem dla bardziej utalentowanych pięściarzy. Oczywiście rekord nie zawsze odzwierciedla pozycje i umiejętności boksera ale Brian już będzie raczej schodził w dół niż piął się w górę.
Autor: StasioKolasa
Data: 27-06-2015 17:08:58
Redakcja powinna rzetelniej pisać newsy,bo czytając opis z walki odnoszę wrażenie że autor nawet jej nie widział.Vera powinien zostać liczony ale nie był bo sędzia okazał się ślepcem.Taki zamroczony Vera nadział się na kolejne ciosy które wymusiły przerwanie walki.Mam świadomość że nawet jakby sędzia widział to Vera i tak by przegrał przed czasem.