MARTINEZ DEMENTUJE: KARIERY JESZCZE NIE ZAKOŃCZYŁEM

Dodano: 12 maja 2015 12:58
MARTINEZ DEMENTUJE: KARIERY JESZCZE NIE ZAKOŃCZYŁEM
Elisinio Castillo, boxingscene.com
MB Promotions

Były król wagi średniej Sergio Martinez (51-3-2, 28 KO) zdementował doniesienia argentyńskich mediów, które poinformowały w poniedziałek, że 40-letni bokser zakończył karierę. Emerytura "Maravilli" wprawdzie wciąż jest blisko, ale to jeszcze nic pewnego.

- Moje kolano jest całkowicie zniszczone. Mam 40 lat, pojawiają się zmarszczki, wypadają mi włosy. Decyzję co do mojej kariery już właściwie podjąłem, ale za kilka tygodni mam ostatnie spotkanie z lekarzem, po którym wszystko ogłoszę - cytował pięściarza dziennik "La Nacion".

Martinez ostatnią walkę stoczył w czerwcu ubiegłego roku, z kretesem przegrywając z Miguelem Cotto (39-4, 32 KO). Od tego czasu zmagający się z kontuzją kolana Argentyńczyk próbuje powrócić do zdrowia. Choć prognozy nie są najlepsze, "Maravilla" wciąż wstrzymuje się z decyzją odnośnie przyszłości w ringu.

- Kariery jeszcze nie zakończyłem, niczego nie potwierdzałem. Moja słowa zostały wyjęte z kontekstu - powiedział, komentując artykuł w argentyńskiej prasie.

Więcej informacji: Sergio Martinez
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: progresywny
Data: 12-05-2015 13:27:57
Szkoda, że przed walką z Cotto nie przeprowadzili żadnych badań antydopingowych bo to nie jest normalne, żeby mały piórkowy tak bez niczego zdemolował w takim stylu naturalnego średniego.
Autor: Kadej
Data: 12-05-2015 14:04:47
Rzeczywiście Cotto wypadł znacznie lepiej niż w w walce choćby np. z Troutem. Ciekawe czemu Martinez przekłada ciągle decyzję, kilka tygodni temu zapowiedział, że decyzję zapowie za kilka tygodni i tak w koło macieju powtarza. Czuję, że chce jak najpóźniej zapowiedzieć, że kończy karierę.
Autor: progresywny
Data: 12-05-2015 14:09:50
@Kadej Myślę, że z Martinezem w tak opłakanym stanie jak wtedy był, wygrałby każdy kto stałby z nim blisko w ringu, podejrzewam, że nawet Grzesiu Proksa. Teraz lepiej nie będzie, jeżeli jakaś walka to pożegnalna w Argentynie, z kimś to nie niesie żadnego ryzyka. Ciągnie wilka do lasu, ale pewnych barier już nie przeskoczy.
Autor: Ygnac
Data: 12-05-2015 16:00:43
@Kadej Dlaczego Martinez przekłada decyzję? Może czeka na definitywny werdykt lekarzy?
Kalendarz imprez