ŁUKASZ JANIK: NIE BOJĘ SIĘ WYZWAŃ

Dodano: 5 lutego 2015 20:52
ŁUKASZ JANIK: NIE BOJĘ SIĘ WYZWAŃ
Piotr Fajks, Informacja własna
Łukasz Furman

Łukasz Janik (28-2, 15 KO) - czołowy polski pięściarz kategorii junior ciężkiej, ma nadzieję wejść między liny najpóźniej do 20 kwietnia. Tego dnia kończy mu się bowiem roczny kontrakt, który mówi jasno, że popularny "Lucky Luke" w ciągu 12 miesięcy ma stoczyć trzy walki zakontraktowane na minimum 28 rund. Jak na razie zawodnik z Jeleniej Góry od kwietnia zeszłego roku stoczył dwa pojedynki zakontraktowane na 18 starć.

Do obozu pięściarza wpływa wiele ciekawych ofert, między innymi od Rachima Czakijewa (21-1, 16 KO). - Nie Boję się wyzwań, mogę jechać nawet do jaskini lwa - zapewnia Łukasz.

Polak nie próżnuje i utrzymuje się w dobrej formie. Jak sam mówi, w trzy tygodnie wbiegł aż dziewięć razy na Śnieżkę. Obecnie pracuje w Warszawie, głównie szkoląc technikę bokserską oraz skupiając się nad pracą nóg - Chcę być bardziej mobilny.

Ostatnio sporo mówiło się o konfrontacji Łukasza z polskim prospektem tego samego limitu, Michałem Cieślakiem (7-0, 3 KO). Janik mówi otwarcie, że walka z młodym radomianinem nic mu nie da, ale...

- Mogę walczyć z Cieślakiem, lecz tylko na dystansie dziesięciu rund. Osiem nie wchodzi nawet w grę - mówi stanowczo. Przypomnijmy, że właśnie ośmiu starć chce promotor Cieślaka, Tomasz Babiloński.

W ostatnim występie w grudniu Janik po trochę słabszym występie znokautował ostatecznie w siódmej odsłonie Raula Sancheza.

Więcej informacji: Łukasz Janik
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: kapitanbomba
Data: 05-02-2015 21:11:40
Spokojnie, wyzwania to jedno a głupota i branie walk w których nie ma się szans to drugie. brać ebueu z tym (kimś tam). Belgiem. Potem dawać dopiero jakieś duże wyzwanie choć i to bedzie nie małe. lol
Autor: rtg981
Data: 05-02-2015 21:43:05
Co z tego że się nie boi, on musi być na to przygotowany. Przed ostatnią walką też były wielkie zapowiedzi a nie dość że dostał ogóra, którego powinien wciągnąć to w dodatku było męczone. Gdyby nie było knockoutu to nawet można byłoby to uznać za lekką kompromitacje. Chłopak z wieloma pomysłami z zachowania taki typowy gwiazdor. oim zdaniem to on w boksie za mało skupia się na sporcie. Szykują go na Czakijewa a mnie ciekawi jak by wypadł z Fragomenim po którym Rachim wręcz przejechał. Gdyby się zmobilizował to pewnie tez by starego twardziela z Włoch by ubił lub wypunktował natomiast z ruskiem musiałby zaprezentować formę życia, którą może osiągnąć koncentrując się tylko na boksie. Dobrze przygotowany i odpowiednio nastawiony mentalnie w 10 rundowej walce Cieślaka raczej by łykną. Jeśli był by to Łukasz J. z ostatniej walki to nawet nie chciałbym tego oglądać.
Autor: BrunonTrocki
Data: 06-02-2015 05:42:33
Nie jest najgorszy ale to GWIAŹDZINA. Taki typek, jak to kiedyś ująłem, co podaje Ci rękę ale jak wychodzisz to dobiera sie do Twojej panieniki.
Kalendarz imprez