TOMASZ JABŁOŃSKI: RYWAL MIAŁ MOCNY CIOS

Dodano: 19 stycznia 2015 17:32
TOMASZ JABŁOŃSKI: RYWAL MIAŁ MOCNY CIOS
Redakcja, Informacja prasowa
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

- Jean Alicea zaskoczył siłą ciosu, ale pressing sprawił, że szybko zaczął słabnąć - mówi kapitan Husarii Tomasz Jabłoński, który efektownie wygrał walkę w San Juan. Biało-czerwoni zaczęli nowy sezon WSB od porażki z Puerto Rico Hurricanes 2-3.

Na portorykańskim ringu zwycięstwa w zespole Rafako Hussars Poland odnieśli Tomasz (-75 kg) i Igor Jakubowski (-91 kg). Kapitan polskiej drużyny pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Jeana Aliceę, a Igor Jakubowskim w swoim debiucie w World Series of Boxing znokautował już w pierwszej rundzie Michaela Narvaeza.

- Na początku Alicea zaskoczył mnie siłą ciosów, naprawdę mocno ruszył. Ale już w połowie pierwszej rundy czułem, że pressing przynosi oczekiwane rezultaty, a rywal słabnie. Jak już pierwszy raz trafiłem na dół, wiedziałem, że jeśli nie popełnię głupiego błędu, to zwycięstwo jest bardzo blisko. Kontynuowałem taktykę, nie podpalałem się i wygrałem przed czasem. Cieszę się, że stoczyłem dobrą walkę, która mogła się podobać kibicom - powiedział niezawodny kapitan Husarii.

Niestety podopiecznym Zbigniewa Raubo i Jerzego Baranieckiego nie udało się wygrać całego meczu, bowiem wcześniej porażki ponieśli Dawid Jagodziński -49 kg i Damian Kiwior -64 kg na punkty, oraz Marek Pietruczuk -56 kg przez nokaut w pierwszej rundzie.

- Przeciwnik "Jagody" Anthony Ortiz był bardzo dobry, silny, przez co Dawid nie mógł go zepchnąć do obrony i rozwinąć skrzydeł. Wielki pech Marka, że dał się złapać na dół, bo raczej taką walkę spokojnie by wygrał. Igor zaczął pojedynek pewny siebie, a już pierwszy prawy prosty zrobił duże wrażenie na jego rywalu. Kwestią czasu był koniec walki. Niestety nie mieliśmy podglądu cały czas na punktację, ale jeśli chodzi o Damiana Kiwiora, to słyszałem, że nie powinien przegrać tej walki. W tym czasie szykowałem się do swojego występu, dlatego nie obejrzałem jego potyczki na żywo. Szkoda, że do góry nie powędrowała ręka Damian, bo byśmy wracali do Polski ze zwycięstwem na inaugurację. W następnych meczach będzie lepiej - mówi Jabłoński.

W innych spotkaniach grupy B bokserzy Azerbaijan Baku Fires pokonali Italia Thunder 4:1, zaś Argentina Condors przegrała z USA KnockOuts 1:4. Za dwa tygodnie we Włocławku Argentyńczycy spotkają się w tym samym kategoriach z Husarią. Co ciekawe, u siebie nie wystawili zawodnika w wadze ciężkiej.

PUERTO RICO HURRICANES - RAFAKO HUSSARS POLAND 3:2

Już w ten piątek - 23 stycznia, polski zespół podejmie w Lubinie (g. 20:00) Astana Arlans Kazakhstan. Ekipa Kazachstanu zaczęła sezon od zwycięstwa z debiutantem Caciques Venezuela 5-0.

Więcej informacji: Tomasz Jabłoński
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MrAdam
Data: 19-01-2015 19:42:07
Żal było patrzeć jak Portoricos nas bili. Oj żal
Kalendarz imprez