SUCHOCKI: PRZYJECHAŁEM DO KANADY PO PAS
Dodano: 17 grudnia 2014 19:25
Autor: Keith Idec, boxingscene.com
Zdjęcie: Sylwester Wośko
Najciekawszą walką, która zamknie bieżący rok będzie konfrontacja Adonisa Stevensona (24-1, 20 KO) z Dimitrijem Suchockim (22-2, 16 KO). Stawką będzie należący do Kanadyjczyka tytuł WBC wagi półciężkiej. Pochodzący z Rosji "Hunter" jest skazywany przez wszystkich na porażkę, jednak jest pewny swojej formy i zapowiada niespodziankę.
- Adonis wyglądał na zdenerwowanego na konferencji, jakby nie był gotowy na walkę. Ja jestem i nie mogę się jej doczekać. Przyjechałem po wygraną. Zwyciężam i zabieram pas do Rosji. On ma wady, a moją pracą jest je znaleźć i wykorzystać. Jestem gotowy pod każdym względem - zapowiedział Rosjanin.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Rollins
Data: 17-12-2014 20:54:42
ANie odbieram szans Suchockiemu, choć o zwycięstwo będzie bardzo trudno. Szczególnie w Kanadzie. Natomiast, że narobi mu problemów (może nawet więcej niż Fonfara) jestem przekonany. Bardzo niedoceniany jest Suchocki. Oczywiście nie przeze mnie :-)
Autor: przemyto
Data: 17-12-2014 22:20:28
Suchocki to wielka niewiadoma. Jesli rzuci się na Adonisa i nie da mu pokazac atutow to moze wygrac, ale jesli doprowadzi do bojki w ringu, to naprawde moze znokautowac Kanadyjczyka. Stevenson ma petarde, jest szybki i posiada doskonala prace nog, ale tak naprawde nie stoczyl z nikim prawdziwej wojny.Bo tej smiesznej obijanki z Bellewem wojna bym nie nazwal.
Kalendarz imprez
