ŁUKASZ JANIK: SZAŁU NIE BYŁO, NIE BYŁEM W RINGU SOBĄ
Łukasz Janik (28-2, 15 KO) nie jest do końca zadowolony z występu na gali w Wieliczce. Czołowy polski cruiser miał spore problemy z Franco Raulem Sanchezem (18-11-2, 9 KO) i choć wygrał efektownie przed czasem, zdaje sobie sprawę, że musi jeszcze sporo poprawić. - Szału nie było, tragedii ponoć też nie. Obejrzę walkę i dopiero wtedy wystawię sobie ocenę, ale nie byłem sobą - mówi nam "Lucky Look". Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

Piotr Fajks
Jako redaktor portalu odpowiadał za tworzenie i koordynowanie treści dotyczących krajowych i międzynarodowych sportów walki. Dbał o rzetelność publikowanych informacji, zrealizował liczne wywiady z zawodnikami i trenerami. Jego praca pomagała rozwijać społeczność fanów boksu i budować pozycję portalu jako wiarygodnego źródła wiedzy o tej dyscyplinie.
Czytaj więcej najlepszych treści tego autora!