CHAVEZ: POWRÓT W LUTYM LUB MARCU, TYLKO DUŻE NAZWISKA

Dodano: 21 listopada 2014 12:29
CHAVEZ: POWRÓT W LUTYM LUB MARCU, TYLKO DUŻE NAZWISKA
Redakcja, fighthype.com
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

Julio Cesar Chavez Jr (48-1-1, 32 KO) zapewnia, że zawirowania kontraktowe ma już za sobą i w lutym lub marcu wróci na ring. Rywalem Meksykanina ma być Carl Froch (33-2, 24 KO), ewentualnie inna gwiazda boksu. 28-latek tłumaczy, że pojedynki ze średniakami już go nie interesują.

- Chcę od razu wielkiej walki. Boksuję od jedenastu lat, to dla mnie żadna nowość. Motywują mnie tylko naprawdę duże potyczki. Nie byłbym zmobilizowany, gdybym miał walczyć z kimś, kogo ludzie w ogóle nie znają. Celuję w nazwiska typu Froch, Hopkins czy Gołowkin – stwierdził.

Wcześniej w kontekście swojego rywala Chavez wymieniał też Andrzeja Fonfarę (26-3, 15 KO), ale wygląda na to, że na razie występujący o kategorię wyżej Polak będzie musiał obejść się smakiem. Meksykanin nie zamierza bowiem w najbliższych miesiącach przechodzić do wagi półciężkiej.

- Nie mam problemów z osiąganiem limitu, dlatego jeszcze przez 2-3 lata będę walczyć w kategorii superśredniej. Chcę zdobyć tytuł w tej wadze, uważam, że jestem w niej naprawdę dobry. Potem może pójdę w górę i spróbuję wywalczyć pas w kolejnej kategorii – powiedział.

Więcej informacji: Julio Cesar Chavez Jr
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Rollins
Data: 21-11-2014 12:41:02
No ciekawe czy weźmie tego Frocha. On chce, Carl chce... Zobaczymy.
Autor: owenn1988
Data: 21-11-2014 13:40:07
co znaczy w boksie zawodowym nazwisko, kibice, możemy sie przekonać na przykładzie Chaveza jr, pokonał kilku przeciętniaków , kilku dobrych rywali(nikogo bardzo dobrego) a jest jedna z największych obecnie gwiazd boksu zawodowego i oczywiscie jadna z najlepiej opłacanych. A mniej znani, wybitni pięściarze cala karier muszą udowadniać swoja wartość w ringu za kwoty kilkukrotnie mniejsze
Autor: Champion20
Data: 21-11-2014 14:00:09
owenn1988 - nie do końca masz racje, Chavez przecież zdobył tytuł bronił go Sam sobie na to zapracował ma twardy łeb jest praktycznie nie do znokautowania przegrał jedynie z Martinezem zadając kilka ciosów przez cała walke za to przyjmując na pysk kilkaset nic sobie z tego nie robiąc, kibice lubią takich gości oglądac za to płacą . Bez Ojca boksera też byłby gwiazdą
Autor: PPS
Data: 21-11-2014 14:39:17
Bez ojca na pewno nie byłby tak wielką "gwiazdą" jaką jest.
Autor: owenn1988
Data: 21-11-2014 14:53:51
Champion20 Zdobył tytuł dzięki dużej pomocy WBC(Sulimana), pamietam jak odebrali tytuł Martinezowi, a później odwlekali w czasie obowiązkowa obrone z Martinezem. Oczywiscie ze zostałby mistrzem, tylko droga byłaby znacznie trudniejsza i dłuższa. Po zdobyciu mistrzostwa byłby tylko jedny z wielu mistrzów w boksie zawodowym, ale na pewno nie gwiazda jako obecnie jest
Autor: vgsi
Data: 21-11-2014 16:53:24
zawalcz z Gołowkinem Chavez a dostaniesz lekcje boksu daje ci max 4 rundy i po tobie no może max 5 rund jak wyjdziesz z tata 2 na 1
Autor: starycap
Data: 21-11-2014 18:26:56
Wcale nie wiadomo czy zostałby mistrzem ale walczy przede wszystkim u siebie i co najważniejsze jego tato robi poza ringiem taką zadymę ,że trudno aby przegrał. Wcale nie ma twardego łba bo nie walczył z nikim kto bije jak koń to jest przeciętniak na miarę Kołodzieja i Masternaka z osiągnięciami ale gdy trafia na rywala mocnego to bieda. Oczywiście tam umieją nabić wygrane itam przychodzi bez łaski 25000 tys ludzi albo i więcej i robią z byle akcji swojego wycie na 110 decybeli. To taka sama hołota jak koziarze z Rodopów. Nie wiem czym tu się podniecacie to gostek na miarę polskiego księcia w półciężkiej czyli leszcz.
Autor: Champion20
Data: 21-11-2014 18:42:39
starycap - cap z ciebie straszny:D " to jest przeciętniak na miarę Kołodzieja i Masternaka z osiągnięciami ale gdy trafia na rywala mocnego to bieda" KOŁODZIEJA?! :D ktory padł po pierwszym ciosie od LEbiediewa a Chavez zbiera takich na twarz kilkaset na walke i stoi. Z gołovkinem jako jedyny jest w stanie wytrzymac pełny dystans nie mowie ze ma jakies szanse bo GGG to maszyna ale wytrwac do końca moglby bardzo prawdopodobe
Autor: Rollins
Data: 21-11-2014 20:27:12
Mówiłem to nieraz: jeśli Chavez podejmie się tej walki, to wg mnie przegra przez nokaut. Nie widzę innego rozwiązania. Nie za bardzo wierzę, że ten pojedynek dojdzie do skutku, ale kto wie? Może myślą, że uda się wypunktować Frocha, (jak np zrobił to Ward). Meksykanin jest na to za słaby. PS Taka uwaga Dlaczego Chavez Jr nie ma żadnego przydomka? Czy mi wyleciało z głowy?
Autor: starycap
Data: 21-11-2014 20:32:48
Champion20 Uważasz się za znawcę boksu no to pomyśl zanim coś napiszesz. Lebiediew to ma właśnie kopyto jak rzadko kto i Kołodziej ze swoimi dokonaniami padł jak mucha. Chavez nie trafia na takich z kopytem jak w/w i dlatego może dostawac bęcki na swój łeb bo to tylko bęcki. A z GGG to nic nie wiemy bo ten syn krzykacza to jest tchórz jak i Cotto to można wróżyć z fusów. Nic tu nie wymyślimy czy by dotrwał czy nie do chwili jak by zawalczył ale nie będzie takiej walki ani Chavez ani Cotto nie podniosą rękawicy rzuconej przez GGG ani federacja ich nie zmusi . Już koziarz z Rodopów darł buziaka a jak dostał baniaka to gleba .To tacy krzykacze ja mu to, ja wam pokarzę ,dajcie mi go tu to ja go ale za tym nic nie stoi tylko balon nadmuchany.
Autor: Kadej
Data: 21-11-2014 23:28:56
starycap Nie porównuj bumbobija Kołodzieja do Chaveza, to przepaść pod względem poziomu. Nawet Masternak jest znaczni lepszym bokserem niż Kołodziej. Fonfara i Chavez w ogóle do tego towarzystwa nie pasują.
Autor: starycap
Data: 22-11-2014 13:04:22
Kadej Oczywiście,że nie ma porównania pod względem poziomu.Chciałem tylko przedstawić sprawę pompowania wyników i otrzeżwienia zawodnika po porażce przez zaliczenie gleby z ręki bezwzględnego przeciwnika który nie da szansy gdy trafi a na takiego de facto Chevez jeszcze nie poszedł i dlatego ględzi takie pierdumy. Tak Masternak jest lepszy od Kołodzieja. W/g mnie Fonfara i Chevez do tego towarzystwa nie pasują ale biorąc pod uwagę czynione w okół ich osób zawieruchy pasują do siebie obydwaj to krzykacze.
Kalendarz imprez