SERGIO ROMERO: ŁASZCZYK NAJLEPSZYM RYWALEM Z JAKIM WALCZYŁEM

Dodano: 22 października 2014 13:22
SERGIO ROMERO: ŁASZCZYK NAJLEPSZYM RYWALEM Z JAKIM WALCZYŁEM
Dawid Barcikowski, TopBoxing
Obraz własny

Sergio Romero (7-4-3) okazał się bardzo wymagającym rywalem. Mimo przeciętnego rekordu dał bardzo dobrą walkę Kamilowi Łaszczykowi (18-0, 7 KO) i po ostatnim gongu jego ambitna postawa oraz umiejętności zostały docenione nie tylko przez rywala, ale także publiczność, która gromkimi brawami nagrodziła obu zawodników za bardzo dobry pojedynek.

- Co możesz powiedzieć o walce i swoim przeciwniku?SR: Walka szła łeb w łeb. Była bardzo techniczna, a mój przeciwnik szybki, silny i miał bardzo wysokie umiejętności.

- Jakie masz wrażenia odnośnie Polski? Zaskoczyło Cię coś w naszym kraju?SR: To była moja pierwsza wizyta w Waszym kraju. Ludzie byli dla nas bardzo mili. Jeśli mam być szczery, to zaskoczyło mnie, że całe bokserskie środowisko traktowało nas jak prawdziwych zawodowych sportowców.

- Udowodniłeś, że rekord jest sprawą drugorzędną. Czy dbasz o swój rekord, czy też jest to dla Ciebie drugorzędna sprawa?SR: Dla mnie najważniejszą rzeczą jest walka z najlepszymi bokserami i zbieranie dobrych życiowych doświadczeń w bokserskim świecie.

- Co chciałbyś powiedzieć Kamilowi? Co o nim sądzisz? Czy jest w stanie zostać mistrzem świata?SR: To najlepszy rywal jakiego miałem do tej pory. Ma bardzo dobre umiejętności i wszystko by zostać mistrzem świata. Życzę mu wszystkiego najlepszego!

- Jeśli byłaby taka możliwość, to przyleciałbyś do Polski jeszcze raz, np. w roli sparingpartnera?SR: Chciałbym bardzo przyjechać tutaj raz jeszcze jako sparingpartner, jako przeciwnik lub po prostu na wakacje!

- Twoje plany na końcówkę tego i następny rok?SR: Chcę walczyć o mistrzostwo Hiszpanii i rozwijać się jako bokser.

- Ile wiadomości z gratulacjami dostałeś po walce od polskich fanów?SR: Dostałem wiele wiadomości na Twitterze i Facebooku od wszystkich osób, które mnie śledzą, w tym także od promotorów i sponsorów gali. Polscy kibice sprawili, że poczułem się jak prawdziwa gwiazda. To było dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Na sam koniec chciałbym podziękować Adrianowi Królakowi za jego wsparcie i pomoc w Polsce, mojemu trenerowi Luisowi Muñozowi, wszystkim moim fanom i wszystkim ludziom, którzy kochają ten sport!

Więcej informacji: Kamil Łaszczyk
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Zarev
Data: 22-10-2014 13:45:08
W tytule Sergio Mora się wkradł z którym Proksa walczyl, poprawcie na Romero.
Autor: Ned
Data: 22-10-2014 14:18:12
Romero dał jak na siebie bardzo dobrą walkę, a Łaszczyk słabą, stąd ta iluzja zbliżonego poziomu. Pytanie jest następujące: dlaczego Łaszczyk walczył tak słabo (czyżby efekt treningów w Polsce?) i co zamierza zrobić, żeby sytuację poprawić? Kwestia diety jest istotna, ale nie aż tak jak sugeruje Kamil, więc przyczyn należy szukać głębiej.
Autor: Rollins
Data: 22-10-2014 17:04:16
Ładnie wypowiedział się Romero, ale trudno, żeby było inaczej. Dał dobrą walkę. Łaszczyk dość słabą. Nie ma sensu do tego wracać.
Autor: szansepromotions
Data: 22-10-2014 17:53:38
z tego co mówi Kołodziej , to Kamilowi nie śpieszno do USA , więc szykuje nam się kolejny zmarnowany talent
Kalendarz imprez