Ambicja Grigorija Drozda (39-1, 27 KO) nie kończy się na pasie WBC, który pod koniec września odebrał Krzysztofowi Włodarczykowi. Rosjanin chce jak najszybciej zmierzyć się z posiadaczami innych tytułów w wadze junior ciężkiej.
- Liczę na walki unifikacyjne. Nie chcę tracić czasu na inne pojedynki. Jeżeli pojawi się okazja, aby zdobyć kolejny pas, na pewno ją wykorzystam – powiedział 35-latek.
Drozd nie chce jednak boksować o tytuł WBA, dzierżony przez jego rodaka Denisa Lebiediewa (26-2, 20 KO). Podkreśla, że są inne możliwości niż bratobójcze starcie, które kosztowałoby jednego z Rosjan utratę mistrzostwa świata.
DROZD: NIE MOGŁEM SPAĆ PO TEJ WALCE
- Mogę walczyć z Huckiem i Hernandezem. Nie sądzę jednak, aby doszło do potyczki z Lebiediewem. Mamy jednego promotora i dobrze się dogadujemy. Lepiej, żeby było dwóch rosyjskich czempionów – stwierdził.
"Piękniś" na ring wróci prawdopodobnie na początku przyszłego roku, w styczniu lub lutym. Wciąż istnieje możliwość, że jego kolejnym rywalem będzie Włodarczyk. Byłemu mistrzowi przysługuje 8-miesięczny okres, w którym może zażądać rewanżu ze swoim pogromcą.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: mariusz3pl
Data: 12-10-2014 10:47:11
Włodarczyk powinien skorzystać z możliwości rewanżu. Jeśli tego nie zrobi albo zrobi przegra jak ostatnio to już będzie koniec kariery. Swoją drogą jak czegoś nie zmieni w swoim boksie to po nim...
Autor: MLJ
Data: 12-10-2014 12:50:41
Największe szanse ma z Hernandezem, który słabo znosi ciosy. Z Huckiem mógłby poleć przez brutalnośc i siłę Marco, choć z drugiej strony z dobrym planem taktycznym i na neutralnym gruncie mógłby wypykać Niemca.. Z Lebiediewem według mnie Drozd dostaje czasówkę..
Autor: djpioter
Data: 12-10-2014 12:53:50
Włodarczyk nic nie zmieni w rewanżu ,bo on tak walczy całe życie. Nie dojdzie do spotkania z innymi mistrzami świata bo Drozd ich osmieszy, a Sauerland nigdy do tego nie dopusci, tak samo jak unikali Diablo, który potrafi losy walki odwrócić jednym ciosem. ..
Autor: Grzywa
Data: 12-10-2014 14:14:18
tak, tak, tak, Mr.Drozd deklasujac dwoch Polakow zostal dominatorem cruiser. Po co liczyc golebie na dachu, Huck juz kiedys mial byc zdeklasowany i to przez wiekszego kozaka, kozaka o ktorym sam Lebidiev sie wypowiadal iz walka nie potrwa dlugo a co wyszlo ano to iz Marco po ganiani i napier..aniu Povetkina zostal okradziony. Hernandes to nie Kolodziej, potrafi w ringu wiele i ma prawdziwe w odroznieniu od Polaka ringowe doswiadczenia zas Marco jest lepszy niz wielu mysli. Hernandez przez warunku moze byc dla Rosjanina nieosiagalny zas Captain Huck po prostu zbyt silny i jak zlapie a to spora szasna na cios to bedzie koniec. Wlodarczyk to slup, zadajacy piec ciosow na runde bez balansu i ze srednia technika, Green go bil do czasu szczesliwego zakonczenia. Lebiediew probowal juz raz czy dwa i jakos nie rozbil tego "osilka" Hucka.
Autor: tolek78
Data: 12-10-2014 14:42:43
Grzywa no to jeszcze dodaj że Huck może wygrał wtedy tą walkę z Denisem????wałek był jak cholera
Autor: djpioter
Data: 12-10-2014 15:13:55
Drozd deklasujac 2 Polaków został dominatorem wagi cruiser - dokładnie.Juz Ross i Arslan pokazali, co wart jest Hernandez, gdyby nie płaszczyk ochronny promotorów juz by dawno nie był mistrzem świata. To samo się tyczy Hucka.
Autor: Grzywa
Data: 12-10-2014 16:48:35
jak go pokonaja to zostana, jak na razie oprcz Cuna nikt, powtarzam nikt z Huckiem zdecydowanie nei wygral. Zobaczymy, pozyjemy jak dla mnie Drozd z Huckiem przegra zas Lebiediev tez, to nie ten sam zawodnik po swiniobiciu od Jonesa, to ze wygal z Kolodziejem nie jest zadnym, niestety kompletnie zadnym wykladnikiem jego formy czy umiejetnosci. Co do Drozda to kogo on pokonal oprucz Mastera z idiota trenerem w narozniku i slonia w skladzie porcelany wlodarczyka. Litosci, tak sie nei zostaje zadnym dominatorem, ot nie Haye, to nie staty Mormeck czy Bell. Ma potencjal ale ma i 35 lat, zobaczymy, poczekajmy.
Autor: Razparuk
Data: 12-10-2014 17:12:42
Drozd z takim koksem nigdzie nie wyjedzie bo bedzie afera, ma silnego sponsora i ten ściąga mu kolejnych naiwnych