ALVAREZ Z CLOTTEYEM 6 GRUDNIA W SAN ANTONIO

Dodano: 23 września 2014 13:08
ALVAREZ Z CLOTTEYEM 6 GRUDNIA W SAN ANTONIO
Redakcja, Twitter
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

Wszystko wskazuje na to, że Saul Alvarez (44-1-1, 32 KO) zmierzy się w kolejnym pojedynku z Joshuą Clotteyem (38-4, 22 KO). Walka, którą niebawem oficjalnie ma ogłosić grupa Golden Boy Promotions, odbędzie się 6 grudnia w San Antonio. W USA transmisję przeprowadzi telewizja HBO.

Clottey ostatni występ zaliczył w kwietniu, pokonując na punkty Anthony’ego Mundine. Była to jego trzecia wygrana z rzędu – wcześniej zwyciężył mało znanych Dashona Johnsona i Calvina Greena.

Do grudniowej walki z "Canelo" przymierzani byli też mistrz WBO w wadze junior średniej Demetrius Andrade oraz James Kirkland. Obóz Meksykanina zdecydował się jednak na pięściarza z Ghany, który stanowi zdecydowanie najmniejsze zagrożenie dla Alvareza, a przy okazji jest też gwarancją mało widowiskowej walki. Na większe emocje kibice będą musieli poczekać, o ile "Canelo" pokona Clotteya, do maja – wtedy Meksykanin ma wejść do ringu z Miguelem Cotto (39-4, 32 KO).

Więcej informacji: Saul Alvarez
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: ghost
Data: 23-09-2014 13:16:25
Można się było spodziewać. Rywal najłatwiejszy (wydaje się) z tej trójki - Andrade, Kirkland, Clotey. Alvarez po ostatniej (przegranej wg mnie) walce, potrzebuje większego sukcesu.
Autor: jaszczur799
Data: 23-09-2014 13:16:43
żeby się nie zdziwili...
Autor: rocky86
Data: 23-09-2014 13:21:19
Clottey jest mocno niedoceniany, ciągnie się za nim, jak smród za gaciami żenująca postawa w walce z Pacman'em, ale to nie byle kto. Cotto mial z nim duże problemy i zdaniem wielu przegrał z Joshuą.
Autor: ghost
Data: 23-09-2014 13:34:40
rocky86 Wiadomo, że nie byle kto. Świetny pięściarz. Ale na bank wydaje się najłatwiejszy z tej trójki. Clottey nie ma warunków fizycznych na Canelo. Za ały gabarytowo. Wyobrażam sobie Alvareza w dniu walki, napompowany, "wielki" - nie widzę atutów Clottey'a w tej walce. O sędziach nawet nie ma co wspominać. Na nokaut Na nokaut na Canelo Clottey jest chyba za słaby.
Autor: un4given
Data: 23-09-2014 15:07:19
Clottey ma jedna z lepszych obron podwójną gardą w tej branży. Z Alvarezem szans mu za wielkich nie daje.
Autor: Matys90
Data: 23-09-2014 15:35:59
Clottey sportowo to większe wyzwanie niż Kirkland, mniejsze niż Andrade. Fajne zestawienie, chętnie zobaczę, jak pisze rocky86 nie radzę sugerować się jedynie walką z Pacquiao. Poza tym Clottey to był bardzo duży i silny półśredni, wagowo w dniu walki Joshua może być zbliżony do Canelo, chociaż oczywiście między nimi "naturalnie" jest różnica jednej kategorii.
Autor: parlae
Data: 23-09-2014 15:40:44
Clottey przegra głównie dlatego, że od kilku lat nie walczył z nikim znaczącym. 5 lat temu ta walka byłaby kompletną niewiadomą.
Autor: marcinekk19
Data: 23-09-2014 15:48:33
Według mnie akurat Clottey to lepszy rywal niż Kirkland który dałby bardziej widowiskową walkę ale raczej na pewno by przegrał.Clottey jest bardzo niedoceniany i nie lubiany przez wielu kibiców za walkę z Pacquiao ale to był przecież sam Pacman a należy pamiętać jak wiele problemów miał z nim Miguel Cotto.Według mnie ciekawa walka o ile Clottey będzie w formie(bo ostatnio miał dłuższe przerwy) ale walką z Mundine pokazał że raczej będzie.
Autor: ArktycznaMalpa
Data: 23-09-2014 16:24:32
Alvarez przegral ostatnio z Troutem,FLoydem i Lara takze dajcie juz z nim spokoj...
Autor: Tokio
Data: 23-09-2014 18:10:43
spójrzmy prawdzie w oczy Z Alvaresem na punkty nikt nie wygra... nawet Money ledwo dowiózł zwycięstwo
Autor: un4given
Data: 23-09-2014 19:02:43
"nawet Money ledwo dowiózł zwycięstwo " Dobre hehe xD Ale coś w tym jest ;)
Autor: ghost
Data: 23-09-2014 21:01:26
ArktycznaMalpaData: 23-09-2014 16:24:32 Alvarez przegral ostatnio z Troutem,FLoydem i Lara takze dajcie juz z nim spokoj... * * Z tym Troutem to bym nie przesadzał. Walka była bardzo równa, ale w moich oczach, jeżeli ktoś zasłużył na zwycięstwo, to tylko Alvarez. Był minimalnie lepszy.
Kalendarz imprez