ANDRZEJ KOSTYRA PO KONFERENCJI PRASOWEJ ADAMKA I SZPILKI
Dodano: 9 września 2014 12:30
Autor: Mariusz Serafin, Nagranie własne
Zdjęcie: MB Promotions
Za nami pierwsza konferencja prasowa promująca walkę Tomasza Adamka (49-3, 29 KO) z Arturem Szpilką (16-1, 12 KO). Po tej ceremonii porozmawialiśmy z byłym redaktorem miesięcznika Boks/Bokser oraz komentatorem Polsatu, Andrzejem Kostyrą. Zapraszamy do wysłuchania naszego wywiadu.
Mariusz Serafin
Mariusz Serafin to polski dziennikarz sportowy i działacz, od lat związany ze środowiskiem bokserskim. Przez wiele lat pracował jako redaktor w portalu Sporty-Walki.org i Bokser.org, gdzie publikował wywiady, relacje i komentarze dotyczące krajowej oraz międzynarodowej sceny bokserskiej. Jego doświadczenie dziennikarskie i znajomość środowiska sportowego zaowocowały objęciem funkcji Dyrektora ds. Mediów i Projektów Medialnych w Polskim Związku Bokserskim. W strukturach PZB odpowiada za komunikację z mediami, promocję wydarzeń oraz rozwój projektów wizerunkowych i informacyjnych. W Bokser.org dał się poznać jako autor fotorelacji z imprez bokserskich, producent, montażysta filmów, dokumentów, kulis gal, ważeń, konferencji prasowych, czy choćby treningów. To także twórca filmu dokumentalnego "Gołota" - o życiu i karierze najpopularniejszego polskiego pięściarza w historii.
Ja myślę, że Szpilka jednak zbyt wiele nie zmieni w swoim boksie... raczej nie zobaczymy innego Szpilkę. Zgodzę się jednak z tym, że walka będzie dobra - będą emocje. Ciesze się i nie mogę doczekać 8 Listopada.
Autor: UndeadDog
Data: 09-09-2014 13:02:44
Żaden z nich nic wielkiego nie zmieni. Będą walczyć tak jak potrafią najlepiej. Szpulka będzie może trochę ostrożniejszy i do pewnego momentu będzie starał się walczyć bardziej technicznie. Tyle.
Autor: TomekNieAdamek
Data: 09-09-2014 13:31:50
Dobrze się Kostyra przypocił pod paszkami ;) "Będą walczyć tak jak potrafią najlepiej", a widziałeś żeby ktoś walczył tak jak potrafi najgorzej?
Autor: Imperator
Data: 09-09-2014 13:48:36
Pineska nic nie zmieni a jeśli zmieni to tylko zachowanie w ringu i ostrożność. Zrobienie większej masy jeszcze bardziej go spowolni i osłabi kondycyjnie. Łysa glaca nie bije kombinacjami a więc będzie celował pewnie pojedynczym silnym ciosem co akurat na Adamka nie będzie robiło wrażenia. Tomasz ma głowę z betonu mimo iż przyjął dużo w życiu a Szminka nie ma pierdolnięcia w łapie tak jak jeszcze 2 lata temu wiele tu sądziło. Pineska wyjdzie zmotywowany, ale ostrożny. Adamek umie poruszać się po ringu i może zamęczyć przeciwnika. Doświadczenia kontra gorąca głowa. Adamek może tę walkę oczywiście również przegrać, ale na pewno nie poprzez słabą psychikę czy wiek. Jeśli podejdzie do tej walki lekceważąco i nie przygotuje się odpowiednio to będzie miał ciężko, ale akurat w taki scenariusz nie wierzę. Obaj mają jeszcze wiele do zyskania. Niby Artuj więcej bo jest młodszy, ale Adamek jak wiadomo jest łasy na dudki i wygrana z Polskim Gitem na pewno podbudowała by go finansowo, ale i mentalnie oraz jego nazwisko nie zgasłoby jeszcze na salonach bokserskich.
Autor: UndeadDog
Data: 09-09-2014 14:11:05
"a widziałeś żeby ktoś walczył tak jak potrafi najgorzej?" Jasne. I to nie raz. Ostatnio choćby Malik Scott w walce z Wilderem. Heh. Myślę że wiesz jednak o co mi chodziło. Nie będzie wielkich zmian tylko walczenie w stylu który wypracowali przez lata a nie jeden obóz... Imperator. Oczywiście że Szpulka nie bije tak mocno jak to niektórzy wieszczyli ale też nie głaszcze. Radzę obejrzeć walkę Adamek- Głazkov. Ten drugi też nie słynie z nie wiadomo jakiej bomby a nie przeszkodziło to mu zamroczyć Adamka kilkukrotnie i doprowadzić go na skraj nokautu. Oczywiście Szpulka jest pięściarzem od Wieczysława gorszym ale w dziurawą jak ser szwajcarski obronę Tomka i on powinien coś wsadzić. O ile nie wysztywni go jak kija od szczotki. Adamek nie może sobie przyjmować każdego ciosu. To nie ta waga co parę razy już odczuł. Mimo iż Arturios nie bije jak punczer to jego ciosy są solidne. Wystarczające zapewne by zrobić krzywdę jeśli będą często dochodzić celu. Co do samej walki to największą zaletą Szpulki może być to że będzie od Adamka szybszy. Tomek chwali się tą szybkością ale ta widoczna była tylko na tle ewidentnie większych lub grubszych pięściarzy z niej nie słynących. Gdy dochodziło do walki z kimś młodym i podobnym gabarytowo to był podobnie szybki a często i wolniejszy. Do tego dochodzi wiek, ostatnie lanie itd. Nie wiadomo jak tam będzie z tą kondycją u Artura. Łapin nie potwierdził że Szpulka miał jakoś nabić nie wiadomo ile kg. A przed nim jeszcze 9 tygodni. Może nie być tak źle. Adamek jest tu znacznym faworytem ale nie sądzę by zdeklasował Szpulkę. Jeśli zaś walka będzie ciężka nie myśl nawet że to przez zlekceważenie. Adamek takiego błędu nie zrobi mimo iż udaje że Szpulka to mniej niż zerowe zagrożenie. Stracić więcej może Adamek. I to o wiele. Zyskać mogą obaj. Adamek wróci do walk o "coś" jeszcze jeden raz zanim trafi na następnego Głazkova a Szpulka to już w ogóle by miał swoje 5 minut chwały. Zaś w razie dobrej postawy i przegrania nawet przed czasem Szpulka traci mniej niż się sugeruje moim zdaniem. Pozdrawiam.
Autor: Niezapominajek
Data: 09-09-2014 14:30:54
Zygmunt Chajzer wyjdzie do ringu i krzyknie "To jest wasza chwila prawdy !!!"
Autor: Zubr
Data: 09-09-2014 14:37:44
wiedziałem, że ktoś wejdzie i zaraz dopierdoli się tych pach
Autor: Cooperek
Data: 09-09-2014 16:52:12
Zubr :) Andrzej Kostyra zawsze pozytywny. Do niego trzeba podchodzić w odpowiedni sposób, nie można mierzyć go tą samą miarą co Pinderę, bo Kostyra to oryginał, on ma ubarwiać relację i do tego trzeba podchodzić z dystansem.
Autor: marcinekk19
Data: 09-09-2014 20:05:08
Kostyra często w ringu zakłamuję rzeczywistość i czasami papla trzy po trzy ale mam do niego ogromny sentyment podobnie jak do Szpakowskiego i mnie to mimo wszystko jakoś bardzo nie irytuje.To co napisał Cooperek trzeba mieć do niego odpowiednie podejście.
Autor: RSC2
Data: 09-09-2014 21:54:06
Komentator musi mieć swój styl, a Kostyra go ma. Niektóry zarzucają mu brak obiektywizmu, nieznajomość boksu , czy głupawe określenia. Ale przecież na tym polega klasa komentatora , jego barwność i oryginalność. Po co komu "sztywniak" który będzie merytorycznie opowiadał o tym co dzieje się w ringu. Telewizja to nie radio i każdy widzi że "zadał prawy sierpowy" Po co komentator ma mi to mówić. Komentator ma mówić to czego ja nie wiem. I ma być oryginalny, kontrowersyjny, czyli taki jak Kostyra. [Szpakowski też nawet w meczu reprezentacji zawsze musi coś powiedzieć, albo o Legii ,albo o wspaniałej warszawskiej publiczności. Oczywiście tej wspaniałej z Łazienkowskiej , a nie z Konwiktorskiej. Ale jako komentator wzbudza emocje, a nie jest jak flaki z olejem choć każdy kibic w Polsce nie cierpi ległej.