ALGIERI: POKONAM PACQUIAO, POTEM MOŻE SOBIE WALCZYĆ Z FLOYDEM

Dodano: 1 września 2014 11:34
ALGIERI: POKONAM PACQUIAO, POTEM MOŻE SOBIE WALCZYĆ Z FLOYDEM
Rick Reeno, boxingscene.com
Ed Mulholland/Matchroom Boxing

Chris Algieri (20-0, 8 KO) zamierza 22 listopada w Makau pokrzyżować plany sztabu Manny'ego Pacquiao (56-5-2, 38 KO), który, przekonany o formalności, jaką ma być starcie z Amerykaninem, już myśli o walkach Filipińczyka z Dannym Garcią i Floydem Mayweatherem Jr.

O potencjalnych pojedynkach zrobiło się głośno w ostatnich dniach, przy okazji imprez promujących listopadową galę w Chinach. Dla Algieriego nie jest to pierwsza sytuacja, kiedy spychany jest na drugi plan. I zapowiada, że nie po raz pierwszy opuści go w dniu walki.

Zobacz: GARCIA RYWALEM PACQUIAO?

- Tak samo było przed moją potyczką z Prowodnikowem. Już mówiono o tym, że Rusłan w kolejnym pojedynku zmierzy się z Pacquiao. Powiedziałem wtedy: "Pewnie, kiedy już go pokonam, będzie mógł walczyć z Mannym. Tak samo Mayweather i Pacquiao – mogą sobie walczyć, gdy zwyciężę Manny’ego. Wtedy jednak, ze względu na klauzulę rewanżu, dojdzie raczej do drugiej walki Pacquiao ze mną – powiedział 30-latek z Huntington.

Stawką listopadowej walki w Makau będzie należący do "Pac-Mana" pas WBO w wadze półśredniej.

Więcej informacji: Manny PacquiaoChris Algieri
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: jaszczur799
Data: 01-09-2014 11:54:06
Z Prowodnikowem przegrałeś i z Pac-manem też przegrasz...
Autor: Jabba
Data: 01-09-2014 12:09:12
Też myślę, że z Provem przegrał. Nie kontrolował wydarzeń w ringu tylko więcej ciosów ulokował ale to Provodnikov ulokował bardziej znaczące ciosy. Ale nie nazwałbym tego rabunkiem. Cienka granica w każdej rundzie była i ciężko było decydować komu przyznać rundę. Identyczna sytuacja jak w walce Canelo-Lara. Tylko tam według mnie to Lara kontrolował wydarzenia w ringu. Myślę, że Ruslan popełnił błąd nastawiając się na nokaut i całkowicie rezygnując z lewego prostego - który według mnie wygrywa mu walki - sam zabawił się w ruletkę pod tytułem co sędziowie lubią bardziej i przegrał.
Autor: StasioKolasa
Data: 01-09-2014 12:18:54
Algieri nie ma nokautującego ciosu,a na punkty nie pozwolą mu wygrać nawet gdyby okazał się lepszy.Pacquaio to nie mało popularny Ruslan,Pacquaio jest twarzą tr.Wielu krytykuje walkę bo rywal z niższej wagi mało znany a nawet piszą o że podarowano mu zwycięstwo w ostatniej walce,ale dla mnie mogą być w błędzie ci co przewidują łatwą robotę dla mannego.Nie ma się czym podniecać ale nie widzę powodów do niezadowolenia.
Autor: przemyto
Data: 01-09-2014 14:33:37
Trochę chyba sodówka uderzyła do głowy. Pacman jest szybszy i sileniejszy, tutaj już szczęścia nie bedzie Algieri padnie szybko na łopatki. I bedzie po walce.
Autor: Vitalij71
Data: 01-09-2014 19:47:49
Przegrać powinien już z prowodnikowem bez dwóch zdań z Pacqiano nie widzę tego waciaka . To będzie wypłąta życia dla Alegriego , Po tej walce zobaczyłbym rewanż Algieri - Prowdnikow, Myśle że tym razem Rusek zakończył by sprawe ko lub tko i by niebyło by wątpliwości
Autor: StasioKolasa
Data: 01-09-2014 20:10:45
Jakie przegrać z Prowodnikowem bez dwóch zdań?Jeszcze napisz jeden z drugim że był to wałek jak dał do zrozumienia Kostyra.xD
Kalendarz imprez