Mistrz IBF w wadze średniej Sam Soliman (44-11, 18 KO) wyraził gotowość do walki unifikacyjnej z Giennadijem Gołowkienm (30-0, 27 KO). Rodak Daniela Geale'a, ostatniej ofiary Kazacha, stwierdził, że pojedynek mógłby się odbyć w pierwszej połowie przyszłego roku.
- Gołowkin pokazał się w sobotę z najlepszej strony. Nie sądzę jednak, aby Daniel był dobrze przygotowany mentalnie do tej walki. Nie boksował na najwyższym poziomie, nie pokazał takiej pewności siebie, jaką pokazał w walce z Felixem Sturmem. Jestem pewien, że wróci silniejszy. Ja natomiast, mimo wszystko, wciąż jestem przekonany, że mogę pokonać Gołowkina. Boks to konfrontacja stylów i mój sprawiłby mu problemy. Jego obóz o tym wie. Zdaje sobie sprawę z tego, że zabrałbym "GGG" do szkoły. Pod koniec roku walczę w Stanach, ale w marcu czy kwietniu będę wolny i jeżeli Giennadij ma ochotę, możemy się sprawdzić. Mam nadzieję, że jego obóz się zgodzi – powiedział 40-letni zawodnik.
Gołowkin również jest chętny, o czym mówił na konferencji prasowej po walce z Geale’em. Celem numer jeden Kazacha pozostaje jednak starcie z innym czempionem – Miguelem Cotto (39-4, 32 KO).
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: bocian
Data: 28-07-2014 12:27:00
Wesoły człowiek z tego Sama xD
Autor: DaszkiNaWymiarPl
Data: 28-07-2014 12:36:37
Ojcze !!!! widzisz i nie grzmisz ;)
Autor: Zarev
Data: 28-07-2014 12:45:37
Dziadek chce dorobić do emerytury, oby mu sie to tylko na zdrowiu nie odbiło..
Autor: zeitgeist
Data: 28-07-2014 12:48:50
Prawdopodobnie kazdy oponent Gienka jest pewny siebie , do momentu przyjecia pierwszej sztuki I wttedy ta pewnosc siebie zanika, podobnie bylo z rywalami Edvina Valero
Autor: Krzych
Data: 28-07-2014 12:54:59
Żeby jeszcze Ward coś takiego mówił to ok, ale Soliman? Jest solidny, pokonał panującego mistrza świata, czego co ciekawe GGG nie zrobił, więc należy mu się szacunek, ale nie przesadzajmy. Soliman to nie jest Hopkins, Rigondeaux czy Floyd żeby brać kogoś do szkoły.
Autor: R031
Data: 28-07-2014 12:58:53
Soliman ma chyba na mysli szkołe rodzenia
Autor: Boban81
Data: 28-07-2014 12:59:49
Uśmiałem się jak nigdy dotąd. Ma facet poczucie humory jak nikt. No dobra, jeszcze Broner daje radę.
Autor: Zubr
Data: 28-07-2014 13:16:43
może położył płytki w jakiejś szkole, albo zrobił fajną elewacje i chce się pochwalić
Autor: arpxp
Data: 28-07-2014 13:26:35
Dziadek zrobi tak jak Geale, przyjmie strzala i odechce mu sie dalszej walki, a hajs niemały wpłynie do kieszeni.
Autor: otke
Data: 28-07-2014 13:39:35
aktualnie ggg jest najbardziej dominującym mistrzem świata..
Autor: Mario1977
Data: 28-07-2014 13:44:43
Na tym etapie to Soliman jest dla GGG uczniakiem i zostaje brutalnie zastopowany jakby do walki doszło. Cotto walki nie weźmie, a przynajmniej na razie bo skończyłyby się farmazony o powrotu wielkosci Miguela. Na koniec kariery może i tak. Sowicie opłacony może da sie namówic.
Autor: arpxp
Data: 28-07-2014 14:22:36
Cotto nie ma absolutnie żadnych szans, różnica w warunkach fizycznych i sile będzie przeogromna. Chyba nikt nie wierzy w to, że Cotto wyboksuje Gienię i przez 12 rund nie otrzyma ani jednego mocnego ciosu na twarz?
Autor: TonySoprano
Data: 28-07-2014 14:34:40
To chyba dobrze ze Gość mierzy w najlepszych,ma pas więc chce unifikować a nie kisić go.
Autor: Pret
Data: 28-07-2014 14:41:18
na boxrecu jest że cotto walczy z chavezem 6 grudnia -_- ?
Autor: rondobry
Data: 28-07-2014 15:05:18
Odważne słowa ...ale dobrze nich bedzie wiecej unifikacji.Gośc ma 40 lat nie ma co tylko walczyc.
Autor: twojstary
Data: 28-07-2014 15:32:05
Gienek zabralby Cie na OIOM, skoro Geale dostal gonga i sie polozyl (a to ogolnie twardy chlopak)... Ale lepiej, zeby Gienek walczyl o pas z Solimanem i unifikowal niz dostal jakiegos herbatnika bo wszyscy go unikaja.
Autor: weentM
Data: 28-07-2014 15:47:04
tam z kafelkami tekst na gorze - hahaha dobry :D:D po prostu chce dostać wypłate i sypie żarcikami, mi to sie już nawet nie chce śmiać z takich tekstów
Autor: LegiaPany
Data: 28-07-2014 15:52:49
no tak.....
Autor: gemba
Data: 28-07-2014 17:02:08
soliman raczej ciebie do szpitala
Autor: canuck
Data: 28-07-2014 19:38:42
Oponenci Gienka oraz ich komentarze przypominaja mi bunczuczne wypowiedzi oponentow Wladka przed walka. Ale juz w czasie walki, bo otrzymaniu kilku ciosow, ich przeciwnicy zdaja sobie jasno sprawe z faktu, ze nie sa w ringu po to zeby wygrac, tylko po to, aby przetrwac pare rund oraz nie dac sie powaznie uszkodzic. A style bokserskie, nie maja w tej sytuacji zadnego znaczenia.