Daniel Geale (30-2, 16 KO) nie ukrywa, że odpowiada mu stracona pozycja przypisywana przez wielu obserwatorów przed zaplanowaną na 26 lipca walką z Giennadijem Gołowkinem (29-0, 26 KO). Australijczyk podkreśla, że dzięki temu nabiera sił.
- Wiem, że mam przed sobą trudne zadanie, wymagającego przeciwnika. Muszę po prostu zrobić swoje. Gołowkin ma duże umiejętności, doświadczenie, ale na moją korzyść działa fakt, że traktuje mnie jako jednego z lepszych pretendentów. Jestem więc dla niego tylko pretendentem, nie wyobraża sobie, abym mógł go pokonać. Jego obóz myśli, że jestem underdogiem i w ogóle nie zagrożę Giennadijowi. To mi się podoba, uskrzydla mnie. Gołowkin jest bardzo dobry w tym, co robi, ale jest też wobec niego wiele pytań. Na wszystkie udzielę odpowiedzi – stwierdził 33-letni Australijczyk.
Stawką walki Gołowkina z Gale’em, która odbędzie się w Madison Square Garden, będą pasy WBA Super i IBO w wadze średniej.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: PPS
Data: 01-07-2014 11:25:10
Oj czarno widzę te jego zwycięstwo. Gołowkin dla niego to za dużo. Dla mnie Gienia jest mocno przeceniany na forum, co nie zmienia faktu, że jest baardzo dobry, choć geniuszem boksu bym go nie nazwał. Mimo to rozjeżdża całą dzisiejszą wagę średnią. Szczękę ma mocną, ale też czasem wyłapuję, więc jakimś mocnym punchem też go można zgasić. Z Wardem chce walki, ale uważam, że Ward pokazałby mu kilka myczków i ograł spokojnie na punkty. Myślę, że Gienia i tak wciąż się rozwija, więć z nim może być już tylko lepiej, co mnie bardzo cieszy.
Autor: malyboyy
Data: 01-07-2014 11:40:18
https://www.youtube.com/watch?v=Bz5SltQixSQ
Autor: progresywny
Data: 01-07-2014 13:01:53
Daniel Geale nie ma szczęki na Gołowkina. Leżał na deskach ze słabszymi przeciwnikami, co prawda za każdym razem wstawał, ale po kolejnym nokdaunie od Gołowkina już nie wstanie. Dla Gołowkina będzie to najlepsze nazwisko na rozkładzie, z racji tego, iż Geale niedawno był zunikifowanym mistrzem i ma na rozkładzie Sturma i Mundine...lol...
Autor: progresywny
Data: 01-07-2014 13:10:04
Ja jestem ciekawy czy jeszcze dojdzie do walki Giennadija Gołowkina z Sergio Martinezem. Oboje są promowani przez HBO, Sergio przyciąga więcej kibiców a Giennadij zyskuje popularność. Martinez jest już kompletnie bez formy i jest praktycznie bez szans, aczkolwiek nie ma nic do stracenia - ma szansę na kolejnego title shota a za 2-2,5 mln USD pewnie będzie chętny na wyjście do ringu, zbierze swoje i zakończy karierę...lol...
Autor: Norbert
Data: 01-07-2014 18:05:40
Po takich ,,miszczach" to Gienek na konia wchodzi....heeeeeheeee
Autor: Clevland
Data: 01-07-2014 23:07:47
@progresywny Martinez po jednym z pierwszych sierpów Cotto nie mógł dojść do siebie do końca walki. GGG w pierwszej rundzie gasi mu światło. Martinez niestety stracił nogi, nie działały uniki, odchylenia itd.
Autor: Kadej
Data: 02-07-2014 00:18:16
@progresywny Martinez na pewno się nie zgodzi, ta walka teraz nie ma sensu.