STACJA HBO CHCE PIĄTEJ WALKI MARQUEZA Z PACQUIAO

Dodano: 18 kwietnia 2014 09:52
STACJA HBO CHCE PIĄTEJ WALKI MARQUEZA Z PACQUIAO
Mike Coppinger, Boxingscene
Mark Robinson/Matchroom Boxing

- Kibice chcą zobaczyć walkę Manny’ego z Floydem. Ja walczyłem z Pacquiao już czterokrotnie, jestem więc pewien, że woleliby zobaczyć tych dwóch zawodników naprzeciwko siebie - mówił jeszcze przedwczoraj Juan Manuel Marquez (55-7-1, 40 KO). Tymczasem Ken Hershman, szef stacji HBO przekonuje, że bardzo chętnie obejrzałby piąte starcie pomiędzy Meksykaninem a Mannym Pacquiao (56-5-2, 38 KO).

Obaj panowie boksowali już z sobą cztery razy. Po remisie "Pac-Man" zanotował dwa nieznaczne zwycięstwa punktowe, jednak Marquez zrewanżował się mu z nawiązką brutalnym nokautem na koniec 2012 roku. Tym pozytywnym akcentem chciał na zawsze zakończyć rywalizację z odwiecznym wrogiem, ale teraz władze HBO chcą go przekonać do jeszcze jednej walki z Filipińczykiem.

- Zobaczyłbym ich piąty pojedynek z wielką przyjemnością. Manny'emu zresztą również na tym zależy. Niestety to nie zależy tylko ode mnie - przyznał Hershman.

Pacquiao w miniony weekend pokonał w rewanżu Timothy Bradleya, tymczasem Marquez wróci na ring 17 maja, aby zmierzyć się z Mike’em Alvarado (34-2, 23 KO).

Więcej informacji: Manny PacquiaoJuan Manuel Marquez
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Krzych
Data: 18-04-2014 10:01:25
Innej opcji Pacquiao nie ma niż kolejna walka z Marquezem. No chyba, że rewanż z Riosem albo Clotteyem. Top Rank nie ma nikogo od walki lekkiej po wagę junior średnią kto mógłby być wystarczająco dobrym przeciwnikiem dla Pacmana. Jak ktoś już to kiedyś powiedział - Bradley i Marquez do usranej śmierci. No chyba, że pod koniec 2014 nie przedłuży kontraktu z Top Rank, wtedy otwiera się bardzo szeroki wachlarz możliwości z Floydem na czele.
Autor: Meehaw
Data: 18-04-2014 12:09:17
Mówiłem, że Arum nie ma pomysłu na karierę Mannego, postawił wszystko na walkę z Mayweatherem i teraz został z niczym, musi odgrzewać te same kotlety. A co by się stało gdyby Manny zebrał jeszcze raz taki cios jak w poprzedniej walce? Poszedłby na emeryturę, czy szykowałby się do szóstego starcia?
Autor: NietrzezwyTomasz
Data: 18-04-2014 12:15:20
Autor komentarza: MeehawData: 18-04-2014 12:09:17 Mówiłem, że Arum nie ma pomysłu na karierę Mannego, postawił wszystko na walkę z Mayweatherem i teraz został z niczym, musi odgrzewać te same kotlety. A co by się stało gdyby Manny zebrał jeszcze raz taki cios jak w poprzedniej walce? Poszedłby na emeryturę, czy szykowałby się do szóstego starcia? * * * * * Będą walczyli dopóki nie wygra Pacman. Tak jak pisałem ostatnio w 2059 będzie Pacquiao-Marquez 50.
Autor: cut
Data: 18-04-2014 14:17:08
moim zdaniem sprawa z marquezem jest wyjasniona. Na cholere mu jeszcze jedna walka skoro juz 2 razy wygral, raz zremisowal, i raz dostal ciezkie ko, no chyba ze chce jeszcze KO na marquezie, tylko ze Marquez nie byl czysty w ostatnich walkach a pacman tak, wiec trudno tu möwic o jakims sensownym roztrzygnieciu.
Autor: beniaminGT
Data: 18-04-2014 16:36:39
Obejrzałem na spokojnie Pacquiao-Bradley II w HD i muszę przyznać, że słaba walka w wykonaniu Pacmana. Strasznie mało ciosów. Mimo, iż Bradley się cofał, to właśnie dzięki niemu w ringu była jakaś akcja. Prawdopodobnie było tak, że murzyn wiedział, że teraz na sędziów nie może liczyć, więc od początku szukał nokautu. Dzięki temu sam był bardziej podatny na trafienia i ostatecznie minimalnie przegrał. Ale przykro było patrzeć, jak słaniający się ze zmęczenia Bradley, z łapami przy kolanach, często w narożniku, nie powodował żadnej reakcji u Filipińczyka. 2 przyspieszenia na rundę, by dać szanse sędziom, i to wszystko. Teoretycznie można go pochwalić za ostrożność. Że nie dał się łatwo wciągać na kontry, ale suma summarum, prawych kontrujących przyjął w całej walce tyle, że gdyby to był Marquez, to mielibyśmy kolejne KO. Z drugiej strony, ostatnia walka z Marquezem, to ostatnia od czasu Margarito, w której fizycznie Pacman nie wyglądał jak cień samego siebie. Może więc tylko ten rywal ( nie licząc Mayweathera ) gwarantuje porządne przygotowanie się Filipińczyka. Jeśli jednak do tej walki dojdzie, to postawię na Marqueza przez KO. Lepiej nich Pacman zejdzie do 140 i rozwali Garcię. Na tle takiego drewna, nawet obecny Pacquiao będzie błyszczał.
Kalendarz imprez