COTTO: NIE MAM WĄTPLIWOŚCI, ŻE WYGRAM

Dodano: 12 kwietnia 2014 11:28
COTTO: NIE MAM WĄTPLIWOŚCI, ŻE WYGRAM
Redakcja, ringtv.com
Melina Pizano/Matchroom Boxing

Mimo że Miguel Cotto (38-4, 31 KO) przegrał dwie z ostatnich trzech walk, Portorykańczyk jest pewny siebie przed zaplanowanym na 7 czerwca pojedynkiem z Sergio Martinezem (51-2-2, 28 KO). „Junito” zapewnia, że poczynił ostatnio spore postępy i pokaże to na ringu w Madison Square Garden.

- To dla mnie niezwykle ważna walka. Nie mam wątpliwości, że wygram. To zupełnie inny pojedynek niż ostatnie. Inny rywal, u mnie inny trener, inne nastawienie. I zupełnie inny plan na walkę. Pod okiem Freddie'ego Roacha jestem bardziej zdyscyplinowanym pięściarzem – stwierdził 33-latek.

Rywal Portorykańczyka znany jest z dużej aktywności w ringu i z tego, że często zostawia przeciwników z pokiereszowaną twarzą. Cotto nie ma jednak żadnych obaw na tym polu.

- Jestem bokserem, krwawiłem już w swoim życiu. Znalazłem sposób, aby z powodzeniem boksować mimo rozcięć i nawet jeżeli będę je miał 7 czerwca, wygram ten pojedynek – zapewnił.

Cotto został przy okazji zapytany o jednego ze swoich ostatnich rywali, Floyda Mayweathera Jr (45-0, 26 KO). Amerykanin zmierzy się 3 maja z Marcosem Maidaną (35-3, 31 KO) i zdaniem Portorykańczyka nie będzie miał żadnych problemów z odniesieniem zwycięstwa.

- To będzie jednostronna walka. Dla mnie w ogóle nie jest ona interesująca. Łatwizna dla Floyda – ocenił.

Więcej informacji: Sergio MartinezMiguel Cotto
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: rogal
Data: 12-04-2014 12:13:42
Stawiam zdecydowanie na Martineza, Cotto jest już wolny i rozbity. Pozdrawiam
Autor: slayer85
Data: 12-04-2014 13:00:43
Chciałbym, żeby Cotto wygrał. Martinez liczy na to, że z małym Miguelem pójdzie mu łatwo.
Autor: slayer85
Data: 12-04-2014 13:01:00
Wszystko, żeby nie walczyć z Gienią...
Autor: StasioKolasa
Data: 12-04-2014 16:21:07
Ja, wierzę w Cotto. Pieniędzy bym na jego wygraną nie postawił,ale wydaje mi się, że Portorykańczyk jest zdolny do niespodzianki.Faworytem naturalnie jest większy Martinez, ale wbrew pozorom to nie musi być mecz do jednej bramki. Niesamowicie mnie intryguje waga 'Junito', a konkretnie ile wniesie na ważenie.
Kalendarz imprez