Curtis Stevens (27-4, 20 KO) nie zamierza dać rewanżu Tureano Johnsonowi (14-1, 10 KO). W nocy z piątku na sobotę „Showtime” przegrywał z pięściarzem z Bahamów na punkty, aż w dziesiątej rundzie trafił go mocnym lewym sierpowym, poprawionym serią przy linach, po której sędzia – zdaniem wielu obserwatorów zbyt wcześnie – przerwał walkę.
- Trzeba iść naprzód. Wygrałem, nie obchodzi mnie, czy on prowadził na punkty czy nie. Pozbyłem się kolejnego rywala. Zrobiłem to, co do mnie należało – powiedział 29-letni Amerykanin, zaznaczając jednocześnie, że przeciwnik pokazał się z dobrej strony. - Stoczył bardzo dobrą walkę, nie kwestionuję tego. Jego akcje pewnie wzrosły – stwierdził.
Stevens chce jak najszybciej powrócić do rywalizacji o najwyższe stawki. Tymczasowo wykluczył go z niej Giennadij Gołowkin, który w listopadzie ubiegłego roku porozbijał Amerykanina, zmuszając w końcu narożnik do poddania swojego zawodnika między rundami. Pięściarz z Brwonsville ma już jednak na radarze kolejne duże nazwiska.
- Chciałbym boksować z Peterem Quillinem, Jamesem Kirklandem, tego typu pięściarzami – oznajmił.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: wojt986
Data: 07-04-2014 14:29:25
no tak.. (przegrywał na pkt do momentu kontrowersyjnego zatrzymania) co tu jeszcze pozostało do wyjaśnienia...
Autor: Hangagod
Data: 07-04-2014 14:38:13
To nie wymaga w sumie komentarza. Johnson zaprezentował się ze świetnej strony i całkowicie obnażył Stevensa, który poza mocnym lewym sierpowym nie ma w zasadzie niczego. Gdyby Johnson miał mocniejszy cios... Choć mimo wszystko uważam, że Stevens wygrał jak najbardziej uczciwie, a raczej Johnson przegrał to na własne życzenie, schodząc na tyle nisko bez gardy dał świetny pretekst do przerwania pojedynku. A co do decyzji Stevensa, w boksie zawodowym chodzi tylko o kasę, także jak najbardziej racjonalna decyzja. Nie będzie chłop ryzykował z nim ewentualnej porażki na punkty.
Autor: LegiaPany
Data: 07-04-2014 16:01:31
mozna sie bylo spodziewac...pussy :(
Autor: canuck
Data: 07-04-2014 16:01:47
Johnson pokazal duze umiejetnosci, znakomita kondycje oraz BRAK doswiadczenia. Przegral w koncowce wyraznie wygrana walke. Stevens to niezly bokser, ze silnym ciosem, ale obaj Golovkin oraz Johnson pokazali jak z nim wygrac. Stevens nie chce rewanzu, bo by przegral z mniej doswidczonym rywalem, no I przestal sie liczyc jako kandydat do duzych walk.