WILLIAMS ŻEGNA SIĘ 3 MAJA WE FRANKFURCIE

Dodano: 11 marca 2014 08:36
WILLIAMS ŻEGNA SIĘ 3 MAJA WE FRANKFURCIE
Per Ake Persson, boxingscene.com
Łukasz Furman

Wygląda na to, że szybki nokaut od Andrzeja Wawrzyka (28-1, 14 KO) ostatecznie odebrał Danny'emu Williamsowi (45-21, 34 KO) radość z boksowania. 40-letni "Brixton Bomber" jest już całkowicie rozbity (do czego swego ręce przyłożyli także Marcin Rekowski i zwłaszcza Albert Sosnowski) i zapowiada, że 3 maja zakończy karierę. Czy jednak można mu wierzyć? To nie pierwsza taka deklaracja dawnego pretendenta do tytułu WBC...

- Chcę zakończyć karierę zwycięstwem - oświadczył Williams. Jego rywal nie jest jeszcze znany, ale jeśli organizatorzy sprowadzą kogoś początkującego, Danny będzie miał spore szanse na osiągnięcie swojego cleu.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: bak
Data: 11-03-2014 09:12:35
To Wawrzyk go tak rozbił fizycznie i mentalnie, że Danny boi się już boksować xD
Autor: Addy
Data: 11-03-2014 10:20:40
Danny Williams wielokrotnie już zapowiadał zakończenie własnej kariery i żadna z tych jego obietnic nie została zrealizowana. Póki jest zainteresowanie związane z wykorzystywaniem jego nazwiska do odbudowywania się pięściarzy po ciężkich porażkach (Andrzej Wawrzyk, Kelvin Price), budowania rekordów niepokonanych prospektów (Leif Larsen, Janne Katajisto, Marcin Rekowski, Dereck Chisora - oczywiście w dniu walki z Williamsem), do odbudowywania i odkurzania starych gwiazd (Oleg Maskaev), a nawet do odszpecania rekordów journeymanów (Tomas Mrazek, Werner Kreiskott), to Danny Williams będzie wychodził na ring, bo z jakiego niby powodu ma rezygnować z łatwych pieniędzy? I tak się już jako sportowiec bardziej nie skompromituje, bo bilans 5-15 w ostatnich 20 walkach (w tym 9 porażek z rzędu) mówi sama za siebie o jego dzisiejszej klasie jako sportowca. Za przeszłość - szacunek, ale teraźniejszość jest taka jaką widzimy. Jeżeli jednak się mylę i Danny Williams zakończy karierę, to chyba nikt nie będzie za nim płakał. Mówię oczywiście o nim jako o sportowcu. Uniknie tylko kolejnych porażek. Jako człowieka go osobiśćie nie znam, ale życzę mu powodzenia na sportowej emeryturze. Bokser powinien umieć odnaleźć się po zakończeniu kariery. Dawanie się obijać każdemu kto ma ochotę Cię pobić to uwłaczanie własnej godności.
Autor: UsAtmeI
Data: 11-03-2014 15:50:30
Wielka szkoda, mógłby jeszcze dać dobre walki ze Szpiką (odbudowa po wypadku przy pracy z Jenningsem) Wawrzykiem (rewanż, odbudowa) Zimnochem (korespondencyjny pojedynek ze Szpilką i Wawrzykiem) Rekowski (po Malujdzie odbudowa przed mega rewanżem z p. Oliverem) Najmanem (wielki powrót Testosterona przed rewanżem o tytuł międzynarodowego MP z Wawrzykiem)
Autor: otke
Data: 11-03-2014 20:39:10
Nie przesadzajmy, Najman by dostał..
Autor: BYKZBRONXU2011
Data: 12-03-2014 00:30:34
Gość jest w takiej formie ze dostałby z Najmanem
Kalendarz imprez