MACIEJ SULĘCKI O PRZYGOTOWANIACH DO WYSTĘPU NA GALI W SUWAŁKACH
Dodano: 11 lutego 2014 16:48
Autor: Mariusz Serafin, Nagranie autorskie
Zdjęcie: MB Promotions
Nasz reporter Mariusz Serafin znów wybrał się do Action Club w Warszawie, gdzie rozmawiał z przygotowującym się do występu na gali w Suwałkach Maciejem Sulęckim (16-0, 3 KO). 24-letni Polak zdradza, że dostał propozycje walk z mocniejszymi niż dotychczas rywalami, co rokuje nadzieje, iż jeszcze w tym roku jego kariera mocno się rozwinie. Zapraszamy do wysłuchania krótkiej rozmowy!
Mariusz Serafin
Mariusz Serafin to polski dziennikarz sportowy i działacz, od lat związany ze środowiskiem bokserskim. Przez wiele lat pracował jako redaktor w portalu Sporty-Walki.org i Bokser.org, gdzie publikował wywiady, relacje i komentarze dotyczące krajowej oraz międzynarodowej sceny bokserskiej. Jego doświadczenie dziennikarskie i znajomość środowiska sportowego zaowocowały objęciem funkcji Dyrektora ds. Mediów i Projektów Medialnych w Polskim Związku Bokserskim. W strukturach PZB odpowiada za komunikację z mediami, promocję wydarzeń oraz rozwój projektów wizerunkowych i informacyjnych. W Bokser.org dał się poznać jako autor fotorelacji z imprez bokserskich, producent, montażysta filmów, dokumentów, kulis gal, ważeń, konferencji prasowych, czy choćby treningów. To także twórca filmu dokumentalnego "Gołota" - o życiu i karierze najpopularniejszego polskiego pięściarza w historii.
Czy tylko ja mam takie wrażenie, czy ostatnimi czasy mamy sporo nowych "zawodowców", których wskaźnik KO jest taki, że lepiej o nim w ogóle nie mówić. Technika techinką, ale zero kowadła w łapach. Najgorsze, że przecież nie walczą z jakimiś journeymanami tylko z kompletnymi kelnerami. Jedyny wyjątek jaki przychodzi mi do głowy to żeromiński vs jackiewicz, ale wiemy jak to się skończyło. Lubię techniczny boks, ale kurna czasem fajnie zobaczyć jakieś KO.
Autor: maniekz
Data: 11-02-2014 18:31:25
ALiBudda pięściarze Gimitruka od zawsze byli bardziej technicznymi niż siłowymi zawodnikami. Z drugiej strony to przy dobrej szybkości można rozbijać przeciwników. a tak przy okazji co oni tam za kaws piją że robi dziary.
Autor: ekspertinho
Data: 11-02-2014 19:12:13
To samo dotyczy Łaszczyka,który siłą ciosu nie grzeszy.
Autor: bak
Data: 11-02-2014 19:23:11
Maciej Sulęcki wypunktowałby Grzegorza Proksa, tak jak Kerry Hope... a nie zapomniałem, przecież Grzesia, który wygrał 12-0 i zamiatał ring walijkim puncherem "oszukano" ;p
Autor: arpxp
Data: 11-02-2014 19:36:26
Może i wypunktowałby Proksę, ale dostałby wpierdol z każdym mistrzem tej dywizji.
Autor: robsonpodlasie
Data: 11-02-2014 19:59:51
Też od jakiegoś czasu zastanawiają mnie cyferki przy KO wśród Polaków. Może to tylko wrażenie robione przez kilku znanych zawodników, ale skoro oni na tym poziomie nie kładą przeciwników to co ich będzie ratowało w walkach z klasowymi rywalami? Lucky punch odpada jak widać. Gdyby nie totalnie nieumiejący się być przeciwnicy sprowadzani na walki pewnie mielibyśmy bilanse 16-0, 0 KO), ale nie wierzę aby promotorzy doprowadzili do wystąpienia tych statystyk. Zawsze można zachęcić do położenia się wyższą wypłatą.
Autor: Lukaszz
Data: 11-02-2014 22:22:08
Wata w łapie i to ciężko będzie poprawić/"wytrenować" (pisząc stylem bak-a). Nie pomoże tu żaden Kłak, może Hereida czy Ariza by coś zdziałali? Choć sam nie wiem... Sulęcki może ogrywać Świerzbińskiego czy Wawrzyczka. Na krajowym podwórku ładnie to wygląda, ale kiedy wyjdzie do kogoś solidniejszego z szerokiej czołówki to skończy się tak jak zawsze. Odnośnie walki z Proksą. Ludzie, proszę was... Z kim takim walczył Sulęcki, a z kim Proksa, żeby stawiać w roli faworyta podopiecznego Gmitruka? Proksa pewnie na punkty lub TKO/KO.
Autor: Lukaszz
Data: 11-02-2014 22:26:10
bak Dalej trollujesz. Żalosny typ jesteś...
Autor: bak
Data: 12-02-2014 02:12:45
@Lukaszz Proksa ostatnio odnosił spektakularne sukcesy tylko jak dostawał walecznych Węgrów typu Peter Vescei (2-1-0), Rudolf Varga (1-1-0) lub Norbert Szekeres (13-20-3) a i tego drugiego nie udało mu się nawet znokautować, no ewentualnie z gośćmi typu Kerry Hope 17-3-0 1 KO a i to dopiero po rewanżu za porażkę. Gennady Golovkin czy Sergio Mora pokazali mu jego prawdziwe miejsce w szeregu, a skoro journeyman Kerry Hope wypunktował Proksę to dlaczego dużo lepszy Sulęcki miałby tego nie zrobić?