MALI MISTRZOWIE KOŃCZĄ ROK

Dodano: 29 grudnia 2013 16:47
MALI MISTRZOWIE KOŃCZĄ ROK
Łukasz Famulski, Informacja własna
Obraz własny

Chociaż w Europie i Stanach Zjednoczonych wszyscy czekają już na wydarzenia pięściarskie w roku 2014, to wcale nie oznacza, że ten rok już się zakończył. W odległej Japonii, słynącej z dużej liczby mistrzów świata w boksie zawodowym, w najniższych wagach ponownie odbędą się gale, na których pięściarze będą rywalizować o najwyższą stawkę i wcale nie oznacza to, że znowu zaprezentuje się któryś z braci Kameda.

W stolicy Kraju Kwitnącej Wiśni ostatniego dnia tego roku rutynowany Takashi Uchiyama (20-0-1, 17 KO) będzie bronił pasa super czempiona WBA. Ma on na swoim koncie kilka spektakularnych nokautów, a poza tym jest doceniany w różnych rankingach i zawsze ma dobre statystyki dotyczące przebiegu walki. Śmiało można go nazwać bohaterem miejscowej publiczności. Tym razem jego rywalem, co raczej nie dziwi, będzie rodak Daiki Kaneko (19-2-3, 12 KO).

Podczas tej samej imprezy w tym samym przedziale wagowym na szali będzie postawiony pas w wersji WBC. Niegdyś pokonany przez Uchiyamę, Takashi Miura (26-2-2, 19 KO) stanie do walki z Dante Jardonem (24-3, 20 KO) – niesamowitym wojownikiem z Meksyku, który patrząc na konfrontacje stylów, jest faworytem. Dla Japończyka to będzie chyba najtrudniejsza walka, dlatego ten pojedynek wydaje się być ciekawszy niż wspomniany wyżej.

Z kolei w Osace tego samego dnia przed czwartą obroną mistrzostwa świata w wadze junior muszej stanie niedawny król kategorii słomkowej – Kazuto loka (13-0, 9 KO), który tym razem będzie miał naprawdę trudne zadanie, bo równie młody i także niepokonany Felix Alvarado (18-0, 15 KO) z Nikaragui jest pewny swego, a jego trener zapowiada nawet nokaut na mistrzu. Minusem pretendenta jest to, że w swoje ciosy wkłada dużo siły, co jak wiadomo, częściej przeszkadza w wygrywaniu walk przed czasem. Warto wspomnieć, że panujący mistrz w dotychczasowych walkach w limicie 108 funtów wygrywa wyłącznie przed czasem. Nic więc dziwnego, że starcie dwóch niepokonanych wojowników budzi w Japonii takie zainteresowanie (o czym świadczy to, że walka zostanie tam pokazana w systemie PPV, co z perspektywy Europejskich fanów boksu wydaje się być czymś absurdalnym). Faworyt? Mistrz, chociaż na pewno nie będzie mu łatwo.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Jabba
Data: 29-12-2013 19:23:23
Jeszcze Ryo Miyazaki walczy w Osace. Ioka i Uchiyama to zdecydowanie więcej niż rutynowani ulubieńcy miejscowych publiczności - to brzmi jak określenie pod Wildera, Wawrzyka albo Narvaeza. Ioka i Gonzales idą przez te dywizje jak burza i ich spotkanie w ringu to tylko kwestia czasu (chyba, że przejebie z krewniakiem Romana, chyba nie oglądałem tego Alvarado ani razu), dodatkowo Ioka ma wygraną nad ostatnim pogromcą Edgara Sosy Yaegeshim. Uchiyama z kolei walczył z Salgado, Farenasem (który ostatnio sprawił trochę kłopotów Gamboe) Solisem i właśnie z Miurą.
Autor: Maynard
Data: 29-12-2013 20:34:24
Ioka i wspomniany przez Ciebie Gonzalez są już w innych dywizjach - Japończyk póki co pozostaje w junior muszej, a "Chocolatito" nie walczył w niej od ponad roku i będzie raczej próbował podbić muszą. Problemem są jedynie finanse, gdyż z ich powodu wciąż nie udało się zakontraktować żadnej walki mistrzowskiej w nowej dywizji. Cóż, pojedynek z Yaegashim zapowiadałby się intrygująco, rewanż z Estradą to gwarant wielkich emocji w ringu, a są jeszcze przecież potencjalne walki z Reveco, czy Mthalane na które też raczej nikt by nie narzekał. Co do Uchiyamy - widzę, że autor nie docenił jego rywala, a ten zrobił w ostatnich latach wielkie postępy. Może być ciekawiej, niż większość ekspertów myśli.
Autor: marcinekk19
Data: 29-12-2013 21:01:46
Japonia po stanach zjednoczonych ma najwięcej mistrzów świata więc można powiedzieć że jest potęgą w zawodowym boksie a o japończykach słyszymy stosunkowo mało.
Autor: marcinekk19
Data: 29-12-2013 21:06:31
Pewnie dlatego że walczą w niższych kategoriach które są mało popularne na zachodzie.
Autor: Jabba
Data: 29-12-2013 21:11:12
marcinekk19 A nie Meksyk jest na drugim miejscu? Maynard No tak Gonzalez jest już w muszej gdzie mam nadzieje szykuje się albo do rewanżu z Estradą (i myślę że tym razem Estrada może wygrać, zważywszy, że pierwsza walka była zdecydowanie bardziej wyrównana niż wskazują na to karty punktowe, a przecież Estrada odebrał pasy Vilorze) albo do ataku na Briana Vilore. Jeśli nic mu z tego nie wypali to mam nadzieje, że spotka się z Ioką w 2014 w muszej. Gonzalez to niezła bestia.
Autor: marcinekk19
Data: 29-12-2013 22:09:56
Widziałem ostatnio zestawienie jakiegoś portalu i tam na drugim była Japonia ;)
Autor: werwoolf
Data: 30-12-2013 00:20:59
kurde maja limit 108funa,teraz sobie przeliczylem i waze 238,ale male ludziki,no ale niech sie napieprzaja
Autor: marcinekk19
Data: 31-12-2013 00:47:15
238 funtów ? To kawał byka z ciebie ;)
Kalendarz imprez