Namaszczony przez federację WBO na oficjalnego pretendenta do tytułu mistrza świata wagi ciężkiej Alex Leapai (30-4-3, 24 KO) powoli przyzwyczaja się do nowej rzeczywistości.- To wszystko jest dla mnie nowe. To całe zamieszanie, pytania dziennikarzy, prawdziwe szaleństwo. Ale minęło już sporo czasu od kiedy Australijczyk miał szansę na tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Dla miejscowych kibiców to znaczy naprawdę wiele - nie ukrywa były rugbysta, który na miano challengera zapracował sobie niespodziewaną wygraną nad faworyzowanym Denisem Bojcowem.- Bojcow z całą pewnością potrafi walczyć, bo przecież za nic nie zostaje się numerem jeden w rankingu. On jednak wcześniej nie miał przetestowanej tak naprawdę szczęki, a gdy poczuł moc moich uderzeń w drugiej rundzie, zaczął klinczować by przetrwać do przerwy. Po pierwszych mocnych ciosach z mojej strony musiał zmienić całą taktykę - stwierdził Leapai.Boksera z Wysp Samoa w przyszłym roku czeka więc konfrontacja z absolutnym liderem wszechwag, Władimirem Kliczko (61-3, 51 KO). Zdecydowanym faworytem jest oczywiście Ukrainie, lecz skazywany już wcześniej na pożarcie przeciwko Bojcowowi Alex nie boi się tego starcia i wietrzy swoją okazję na przejście do historii.- Nie zdradzę wam swojego planu taktycznego, za to mogę was zapewnić, że pojedynek nie potrwa cały dystans. Gdy Kliczko poczuje siłę moich ciosów będzie chciał zrezygnować. Wierzcie mi, przywrócę dni chwały boksu. Od kiedy waga ciężka przeniosła się głównie do Europy, to już nie te same czasy co kiedyś z Tysonem czy Lewisem. Ale przywrócę tamte dni. Na spotkanie z Kliczką będę w życiowej formie, a świat ujrzy nowego championa - dodał Leapai.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: WARIATKRK
Data: 10-12-2013 14:56:27
Podobnie jak jego rodak Tua problemy z waga.Władimir zamęczy Leapaia w klinczach i ubije.Łatwa obrona dla Kliczki i kolejne KO/TKO.
Autor: BYKZBRONXU2011
Data: 10-12-2013 14:59:25
Hahaha a potem sie obudzi na macie ringu.Władek go obije jak psa
Autor: Ramirez82
Data: 10-12-2013 15:10:08
Cholera, przekonał mnie! Wierzę, że wygra z Władimirem!
Autor: xionc
Data: 10-12-2013 15:40:41
Tylko Tua reprezentuje Nowa Zelandie. :) Ostatnim Australijczykiem ktory walczyl o pas WBO byl Kali Meehen, ktory w 2004 przegral z Lamonem Brewsterem.
Autor: mistrznokautu
Data: 10-12-2013 16:40:55
Plujecie na tego Lepaia a co on takiego zrobił? Miał eliminator i wygrał więc zasłużył na szanse. Żalcie sie do WBO a nie do bogu ducha winnego zawodnika
Autor: ragnos
Data: 10-12-2013 16:47:18
Dobrze,że chłop powalczy o MŚ, przytuli trochę grosza, bo pewnie kapuchy jako kierowca na poczcie zbyt wiele nie zarabia. Z tego Władimira to prawdziwy filantrop, tylu ludziom marzenia spełnił...
Autor: adam12
Data: 10-12-2013 17:02:04
mistrznokautu święte słowa, Bojcow to był nawet na tym forum dla wielu gwiazdą i świetnym zawodnikiem a ten gość zweryfikował jego możliwości i sprowadził co poniektórych kibiców na ziemię. Zasłużył na walkę o tytuł i wypłatę życia lejąc ruska uczciwie. Niech pokaże w ringu serce.
Autor: przemekw33
Data: 10-12-2013 17:17:45
jak zawalczy ambitnie tak jak Chrisora to wystarczy jeśli ma zamiar przegrać jak Pianeta, wach lepiej niech da sobie spokój
Autor: basu00
Data: 10-12-2013 17:25:33
ragnos...racja,spełnia marzenia,dobre hehe...
Autor: Krzyzak
Data: 10-12-2013 18:07:41
Fajnie ze pokonał Bojcowa jakby zrzucił 10 kg sadła moze by coś z niego było jeszcze
Autor: andrewsky
Data: 10-12-2013 19:34:05
Lepai i tak zrobil spory progres.Pamietam jego wystepy z przed kilku lat,wygladal jak parodia boksera Jednego jestem pewien jego RoboWlad nie zameczy w klinczach bo samoanczyk jest zbyt silny i agresywny
Autor: gemba
Data: 10-12-2013 19:56:42
leapai nie bądz komiczny leszczu
Autor: xionc
Data: 10-12-2013 19:58:26
to nie byl eliminator, tyko pol-eliminator, to znaczy ustalone bylo tylko co sie stanie jesli wygra Bojcow.
Autor: Krzych
Data: 10-12-2013 20:19:52
Nie no, bez przesady. Pokonał niesprawdzonego Bojcova i dobra ale zostańmy jednak przy ziemi. Lepai jest słabszy nawet od ostatnich rywali Kliczków. Po prostu średni zawodnik, bardziej na lokalnym niż światowym poziomie, któremu po prostu trafił się balon jakim był Bojcov. Ile to było takich sytuacji, że słabi zawodnicy byli wychwalani i pompowani ile wlezie aż znalazł się ktoś zaledwie solidny i zrobił porządek. I przy okazji pojechał ta tej wygranej parę lat. Z Lepai będzie tak samo. Wypłata życia z Kliczą, walka o 3 pasy w rekordzie. Po walce z Kliczka zyska rozpoznawalność i zaraz pojawią się oferty. Na wygranej z Bojcovem może teraz spokojnie zarabiać do końca kariery. No ale żadnego mistrza z niego nie będzie.
Autor: Krzych
Data: 10-12-2013 20:22:46
@xionc "To nie byl eliminator, tyko pol-eliminator, to znaczy ustalone bylo tylko co sie stanie jesli wygra Bojcow." No to już jest w ogóle szczyt żenady. Eliminator powinien polegać na walce dwóch najwyżej notowanych zawodników, wygrany dostaje obowiązkowego pretendenta. A co to ma znaczyć gdy eliminator walczy nr 1 Bojcov z nienotowanym nigdzie Lepai i ustalone jest, że jeżeli Bojcov wygra to ma walkę z Kliczko a jak wygra Lepai to nic. Dobrze, że mu dali tego challengera bo co by nie mówić zasady zasadami i należy mu się jak psu buda.