Wczoraj późnym wieczorem Felix Sturm (39-3-2, 18 KO) zdetronizował Darrena Barkera (26-2, 16 KO) z tronu federacji IBF wagi średniej, odsyłając go przy tym do szpitala z uszkodzonymi biodrami. Anglik w przeszłości przeszedł już dwie operacje na biodra i jego trener w rozmowie ze stacją Sky Sports otwarcie przyznał, iż mógł to być nawet ostatni występ jego podopiecznego.- Biłem go z całego skrętu ciała, ile miałem siły. Przygotowywaliśmy się pod tym kątem w trakcie obozu i przyniosło to efekty. Mam nadzieję, że wszystko jest z nim w porządku, bo wiem iż poczuł ból już po naszym spotkaniu. Jesteśmy ludźmi słowa, dlatego chciałbym dać mu rewanż w przyszłym roku - zapewnił nowy, a zarazem już czterokrotny champion wagi średniej.- Z różnych względów nie zaczynałem ostro swoich walk w ostatnim czasie, a przecież właśnie to jest dla mnie najlepsza taktyka. Darren też mnie trochę zaskoczył swoim lewym sierpowym, jednak w drugim starciu poukładałem to już sobie. Pomimo swojego wieku czuję się doskonale, tym bardziej, że tym razem trenowałem już z głową. A trenując w ten sposób mogę jeszcze spokojnie poboksować z pięć lat na wysokim poziomie. Czuję się gotowy na każdego - stwierdził Sturm. Zapytany przez angielskich dziennikarzy jak oceniłby swój występ, dodał.- To chyba drugi najlepszy występ w całej mojej karierze, bo na zawsze numerem jeden będzie pojedynek z Oscarem De La Hoyą - skwitował Niemiec.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Gogolius
Data: 08-12-2013 13:56:41
Fajnie, ze obiecal ten rewanz i sie nie wykreca. Z drugiej strony tak obil rywala, ze temu sie moze zupelnie odechciec. Feliksa nie nalezy skreslac - jak kiedys tak i teraz. Nie zdziwie sie jak straci pas, a potem go jeszcze raz odzyska :D
Autor: hayabooza
Data: 08-12-2013 14:09:57
Bardzo szkoda, że nasz Grzesiek Proksa nie dostał walki z Barkerem po wygranej z Syvestrem. Myśle, że mogłby się stać podobnie i Grzesiek fenomenalnie ruszyłby do przodu. Wpadka z Hopem go podirytowała, a Golovkin kompletnie go złamał. Mora był słaby, ale musiał jedynie uważać na kogoś kompletnie innego niż Prokse, bo to Proksa nie był w walce z Morą ;D Moge se gdybać, tak czy inaczej Sturm zaskoczył, ale był to chyba jego ostatni zryw :P
Autor: bak
Data: 08-12-2013 14:17:15
Hahaha znowu temat "Grześka Proksy"? xD Sergio Mora, Kerry Hope i Gennady Golovkin pokazali polskiemu bufonowi gdzie jego miejsce w szeregu. Proksa należy do pierwszej 30-stki wagi średniej. Proksa przegrywa na dzień dzisiejszy z Sulęckim na punkty z tymi swoimi chaotycznymi cepami przez pół ringu bo jak to Maciek określił "Proksa boksuje jak przedszkolak".
Autor: Imperator
Data: 08-12-2013 15:06:57
Jakby Barker stracił równowagę. Nogi mu latały po połowie ringu. Nieźle Felix. A już na forum większość go skreślała. ja się w ogóle nie wypowiadałem bo liczyłem na świetną wojnę, ale wyrównaną i na pkt. A tu już w II rundzie koniec.
Autor: Chinaski1
Data: 08-12-2013 16:10:31
Nie lubię za bardzo Proksy ale nie lubię też hejtu na nim, chociażby za to jakie emocje i radość dał z Sylvestrem.
Autor: Clevland
Data: 08-12-2013 16:37:37
Proksa mógłby zawalczyć z Barkerem. Mają tego samego promotora. Tzn. Hearn olewa Proksę bo przecież on nawet kibiców nie przyciągnie. Brak stałego trenera, olewający go promotor to daje: -klęska z Hopem I, rozcięcie to duży problem, ale dobry trener by mu powiedział- nie nastawiaj się na jeden cios bo ta walka potrwa 12 rund. -egzekucja z rąk Gołowkina, jako desperat brał tą walkę, bo nikt inny (Zbarski lub Hearn) bu mu dobrej telewizji i walki nie załatwił -Mora, średnio przygotowany, i brak kombinacji. Pojedynczym ciosem ala Supermen to tylko z kiepskim zawodnikiem. Barker pokazał że jest jednowymiarowy. Jak zaczął dostawać prawy na łep (bez gardy) nie zrobił nic. Dalej robił unik w prawo.
Autor: Kadej
Data: 08-12-2013 17:44:55
Proksa nie mq szans z Barkerem, dużo mniejszy jest. Ale z tym, że przegrywa z Sulęckim to przesada w drugą stronę.