- Czeka na mnie bardzo groźny, młody i silny rywal. Będzie poważną konkurencją - mówi Manny Pacquiao (54-5-2, 38 KO), który 23 listopada w Makau skrzyżuje rękawice z Brandonem Riosem (31-1-1, 23 KO).- Jestem przekonany o swoim zwycięstwie w tym pojedynku. Moją przewagą będzie ogromne doświadczenie wyniesione z walk z najlepszymi bokserami. Rios jest agresywnym przeciwnikiem, lubiącym ostre wymiany w półdystansie. Dlatego też szykuje się niezwykle atrakcyjna potyczka dla kibiców. Podczas przygotowań koncentruję się na szybkości oraz swojej pracy nóg, co też powinno być moją przewagą. Oczywiście muszę być bardziej ostrożny i niwelować błędy jakie popełniłem przeciwko Marquezowi. Chcę udowodnić ludziom, że wciąż mogę walczyć jak dawniej - nie ukrywa świetny Filipińczyk.- Efektowne zwycięstwo byłoby dla mnie czymś niezwykle ważnym i już sobie wszystko układam w głowie, obierając odpowiednią taktykę. A ta będzie podobna do tej, jaką mieliśmy opracowaną na pojedynek z Ricky Hattonem. Wtedy skończyło się bardzo szybko i nie wszystko zdążyłem pokazać, a taktyka była świetna - dodał "Pac-Man".
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Imperator
Data: 04-11-2013 23:02:19
Jest pewien problem. Rios to nie Hatton.
Autor: Scumbag
Data: 04-11-2013 23:13:38
Jak ja bym chciał żeby Manny Pacquiao wrócił do formy jaką prezentował w walce z Oskarem czy wspomnianym wyżej Hattonem. Kapitalna praca nóg. Pięściarz doskonały. Niestety coś mi się wydajeże to już nierealne...:( Obym się mylił
Autor: Whisper
Data: 04-11-2013 23:18:02
@Scumbag Racja. Ciężko będzie znaleźć takiego drugiego zombie jak Oscar.
Autor: Scumbag
Data: 04-11-2013 23:23:46
Whisper Napisałem o formie Mannego z tej walki a nie przeciwniku.Zobacz jak piękie poruszał sie w ringu tamtym okresie swojej kariery a jak w ostatnich walkach...różnica kolosalna- stąd moje obawy że juz takiej formy mieć nigdy nie będzie
Autor: Whisper
Data: 04-11-2013 23:57:49
Walczy się na tyle na ile przeciwnik pozwala. Daj Pacmanowi Jonaka, a też będzie błyszczeć. Ja w bajki Pacmana nie wierze. Ostatnio zawsze jest mega plan, mega forma, mega nokałty na sparingach, a w ringu tego nie widać. Skończyły się walki z trupami i błysk znikł.
Autor: jasin
Data: 05-11-2013 00:25:56
Manny, zebys nie skonczyl jak z Marquezem! Bo wtedy juz bedzie po karierze. A Jonak moglby namieszczac w walce. Moze jakis lucky punch:)? I Manny na deskach:)? to by bylo.... heh
Autor: StonkaKartoflana
Data: 05-11-2013 09:48:13
Walka z trupami :))) już dawno redaktor "Dudas" obalił te mity.. np. np "zagłodzony" przez Pacquiao Margarittio - walczył z nim w light middleweight ...a całą karierę Margaritto przewalczył w wadze niżej w welterweight a wychudzony cotto nigdy wcześniej nie walczył wyżej niż z pacquiao a zaczynał od lekkiej... więc darujcie sobie te bzdury.a z Oscarem to sobie poczytajcie kto rozdawał karty przed walką zanim zaczniecie powtarzać w kółko te same brednie
Autor: glaude
Data: 05-11-2013 10:26:29
Rios jest niebezpieczny do ostatniego gongu, także Manny dużo ryzykuje tą walką. Jeśli przegra to tylko przez KO, przecież nikt nie uwierzy, ze Brandon jest w stanie wyboksować Pacquiao.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 05-11-2013 12:21:47
Rios pewnego poziomu nie przeskoczy nigdy, dziurawa garda twardy łeb i do przodu daje to piękne walki na średni poziomie a na najwyższym kompromitację - przypomina mi się śp Gatti, który przegrał wszystkie walki w bardzo słabym stylu z ekstaklasą a i on był od Riosa bardziej wyrafinowany.
Autor: derfelcadarn
Data: 05-11-2013 22:54:19
StonkaKartoflana masz całkowitą rację,a margarito ważył 17 funtów wiecej niż pac,co to za argument że oscar był wychudzony,przecież many go zniszczył szybkością,gdyby de la hoya ważył kilka funtów wiecej byłby jeszcze wolniejszy,a cotto az do drugiego nokdaunu walczył bardzo dobrze ,porostu jest gorszym pięściarzem - wolniejszy ,gorsza praca nóg no i pacquiao bije kombinacjami,jest precyzyjniejszy,uderza pod róznymi kątami,o sile ciosu nie wspomnę