Wiele wskazuje na to, że w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy może dojść do walki pomiędzy dwoma wielkimi gwiazdami boksu zawodowego. Mowa o Portorykańczyku Miguelu Cotto (38-4, 31 KO) i meksykańskm wojowniku Saulu Alvarezie (42-1-1, 30 KO).
- Zawsze chciałem mierzyć się z wielkimi nazwiskami. Canelo się do nich zalicza, więc mam nadzieję, że nasze drogi się kiedyś skrzyżują. Wiem, jak dobrym jest bokserem i co potrafi. Jeśli kiedyś przyjdzie się nam zmierzyć, będę gotowy - powiedział "Junito".
Wiele wskazuje na to, że Alvarez powróci na ring w marcu. W przyszłym roku "Canelo" zamierza stoczyć trzy walki. W przypadku Cotto mówi się o pojedynku z Sergio Martinezem (51-2-2, 28 KO), ale porozumienie nie zostało jeszcze osiągnięte przez obozy zawodników.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: cop
Data: 21-10-2013 16:22:11
Taki pojedynek moze zakonczyc tylko kariere Cotto. Nie sadze by przetwal z Canelo pelne 12 rund. Lubie obu, ale zwyciestwo nad przecietnym Delvinem Rodriguezem nie przekonalo nikogo do tego, ze Portorykanczyk ponownie gotowy jest na wyzwania z pierwszej ligi. Mlody, szybki i kondycyjnie znakomicie przygotowany Canelo, to niestety zbyt duze wyzwanie dla Cotto. Mowiac to, z przyjemnoscia taki pojedynek obejrze.
Autor: rakowski
Data: 21-10-2013 16:25:53
Faworytem na pewno były Alvarez.Jednak nie zdziwiłbym się jakby walka była trudna dla Alvareza.Nie wiem czy stać na to Cotto.Alvarez jest bardzo odporny na ciosy,silny i w miarę szybki.Na pewno miałby pewne problemy z siłą Alvareza,ale kto nie chciałby takiego pojedynku?!
Autor: cop
Data: 21-10-2013 16:58:47
"rakowski Data: 21-10-2013 16:25:53 ...ale kto nie chciałby takiego pojedynku?!" Dokladnie. Ponadto, jak juz wspomniales, p[ojedynek nie bylby jednostronny, a dwoch znakobitych "body punchers" zawsze gwarantuja niespodziewane zmiany tempa akcji.
Autor: Lombard
Data: 21-10-2013 17:14:59
E tam gadanie. Nie dawno jeszcze tu pisaliście ,że z Rodriguezem będzie miał bardzo ciężką przeprawę bo to niewygodny i trudny rywal , Cotto go zmucił to teraz Delvin jest cieniasem i nikogo nie przekonała ta walka. Nie tak dawno Alvarez miał znokautowac Floyda i co z tego wyszło ? w ewentualnym pojedynku Cotto-Alvarez obstawiałbym zwycięstwo Miguela wydaje mi się ,że jest bardziej ułozony niż Canelo który obijał ogórów , ledwo sobie poradził z Troutem choć zdania co do werdyktu sa podzielone a z Floydem to było szukanie igły w stogu siana.
Autor: cop
Data: 21-10-2013 17:51:38
@Lombard - Delvin ma renome na tym forum tylko i wylacznie z jednego powodu, a mianowicie pojedynkow z Wolakiem, ktore daly mu dosc duza popularnosc w Polsce. Mowiac to, nie byl on nigdy zadnym wybitnym piesciarzem a juz na pewno nie pokroju kogos jak Cotto. Oczywiscie dla Miguela zwyciestwo nad Rodriguezem bylo powaznym zastrzykiem poprawiajacym samopoczucie, ale w przypadku ewentualnego spotkania z Canelo, musimy rozpatrywac obu piesciarzy nie tylko w kategoriach tego jak wypadli przeciwko Floydowi, czy jak pokonali slabszych przeciwnkiow, a glownie poprzez porownywanie ich stylow i mozliwosci w bezposredniej konfrontacji.