Curtis Stevens (25-3, 18 KO) jest bardzo pewny siebie przed walką z Giennadijem Gołowkinem (27-0, 24 KO). 28-letni Amerykanin uważa się za groźniejszego punchera i jest przekonany, że zdoła znokautować "GGG" pierwszym celnym ciosem na głowę.
- Kiedy trafię go w głowę, będzie po wszystkim. Byłem przy ringu, gdy on walczył z Macklinem. Nie mogłem uwierzyć, że jego ciosy są takie wolne. Nie wydaje mi się, żeby on potrafił nokautować jednym uderzeniem. Ja umiem to robić. Wszyscy mogą nokautować, ale mi wystarczy do tego jeden cios - powiedział "Showtime".
Pojedynek Gołowkin-Stevens odbędzie się 2 listopada w nowojorskim Madison Square Garden. W stawce walki znajdą się należące do Kazacha tytuły mistrza świata federacji WBA i IBO w wadze średniej.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: wojkal
Data: 04-09-2013 18:04:12
Zobaczymy jak zatańczy Stevens po wolnej bombie od Golovkina.
Autor: WRIGHT
Data: 04-09-2013 18:04:58
Następny, który dużo kłapie dziobem, a po walce powie,że faktycznie potężnie bije ten Golovkin, ale sędzia nie musiał jeszcze przerywać walki po drugim nokdaunie. Koleś unikał walki z Findleyem, a co dopiero mówić o podjęciu przez niego wymiany z Gołovkinem. Walka Ward-Golovkin to by była prawdziwie nieodgadniona potyczka, bez wyraźnego faworyta.
Autor: ManiekZ
Data: 04-09-2013 18:09:07
dostanie dwa razy na dół i poprawka na górę, zapłaci "twarzowe" i skończy się pyskowanie. GGG jest jak Mike Tyson, tylko nie bardzo bardzo niepozorny. Do czasu kiedy ktoś nie podłoży mu świni, albo sam nie zawali przygotowań będzie dominował w swojej kategorii.
Autor: Owerfull
Data: 04-09-2013 18:09:56
Te ciosy Stevensa spłyną po twarzy Kazacha jak muśnięcia xD. Gołowkin to prawdziwy potwór.
Autor: BlackDog
Data: 04-09-2013 18:22:31
Człowiek "kastet" brutalnie tę opinię skoryguje podczas walki... :D
Autor: DanseMacabre
Data: 04-09-2013 18:30:09
A ja chce zobaczyć fajerwerki i pewnie sie nie rozczaruje szanse daje 65:35 dla GGG
Autor: wiadroeating007
Data: 04-09-2013 18:34:49
Walka GGG Z Wardem byłaby walka z wyraznym faworytem... ok, GGG moglby wygrac przed czasem ale bez przesady... kogo Kazach pokonał że mowicie ze tu nie ma faworyta... Gdzie Macklin/Rosado/Proksa do Frocha/Kesslera/Dawsona(ewentualnie Abrahama..) zachowajmy umiar:) twierdze ze GGG w przyszlosci bedzie moze nawet najlepszym P4P ale w PRZYSZLOSCI na ta chwile nie zrobil nic by stawiac go na rowni z Wardem.:)
Autor: dziki81
Data: 04-09-2013 19:22:09
Golovkin jak narazie jedzie jak czołg,też uważam ze bedzie w przyszłości tym kim jest teraz Mayweather...Mam nawet takie wrażenie ze nigdy w swojej karierze nie zostanie pokonany!
Autor: Sugar78
Data: 04-09-2013 19:22:15
w przyszlosci czyli w wieku 40? heh. Lepszy raczej nie bedzie, jesli dzis faworytem jest Ward to przyszle P4PP to fikcja
Autor: Lombard
Data: 04-09-2013 19:25:22
@ WRIGHT Ward - Golovkin ? Ward jest zbyt mądry i inteligentny w ringu dla Golovkina. Oczywiście nic nie ujmuję Gienkowi. Ward jest jak Hopkins za najlepszych lat.
Autor: canuck
Data: 04-09-2013 19:27:02
Tak, tak, tak. To sa te gaduly przed wazna walka. Ja bede obserwowal wyraz twarzy Stevens, kiedy zostanie pierwszy raz trafiony "wolnym", ale silnym ciosem Gienka. Napewno ten wyraz twarzy sie zmieni, bo w tym momencie zrozumie, ze Gienek bedzie metodycznie na niego "polowal". I to tylko sprawa czasu kiedy go "upoluje!"
Autor: Meehaw
Data: 04-09-2013 20:31:34
Stevens będzie miał szczęście jeśli ta walka skończy się szybkim KO, w przeciwnym razie Gienek go porozbija tak, że przykro będzie na to patrzeć...
Autor: boksfaner
Data: 04-09-2013 20:41:02
Gołowkin młody już nie jest
Autor: MAKAV3LI
Data: 04-09-2013 20:48:51
TEN WARD SŁABY JEST GOŁOWKIN GO BEZ PROBLEMU OGRA.
Autor: otke
Data: 04-09-2013 20:57:30
stary też nie jest. Jeszcze ma spokojnie ok 5-6 lat w prime. Pewnie, że Ward ma lepsze nazwiska na rozkładzie, ale co z tego? Ja stawiałbym kasę na Giennadija. W technice nic mu nie brakuje, a fizycznie jest moim zdaniem lepszy.
Autor: MrAdam
Data: 04-09-2013 21:22:46
Golovkin jest bez szans z Wardem. Są tacy pięściarze, którzy są kompletni plus mają to coś czego nie da się krótko zdefiniować. Ward to ma, Gienek nie. Generalnie biali tego nie mają ;)
Autor: Aroo
Data: 04-09-2013 21:22:52
Fizycznie lepszy? W jakim sensie? Ze jest niby silniejszy od super średniego, który wygląda na półciężkiego? Szybszy? Ciężko powiedzieć. Siła ciosu? Różnica między SM a midleweight jest na chwilę obecną bardzo duża. Mam wrażenie, że ładnie się niektórym poprzestawiało w głowach tym Gołowkinem, dajcie mu braci Kliczko, żeby mógł ich sobie zdemolować...
Autor: Pyskaty
Data: 04-09-2013 22:34:19
"Autor komentarza: MAKAV3LI Data: 04-09-2013 20:48:51 TEN WARD SŁABY JEST GOŁOWKIN GO BEZ PROBLEMU OGRA." "Autor komentarza: MrAdam Data: 04-09-2013 21:22:46 Golovkin jest bez szans z Wardem." Niestety nie można się zgodzić Panowie z waszymi genialnymi typowaniami. Ward byłby faworytem w walce z Gołowkinem, ale na pewno nie zdecydowanym. W mojej opinii byłby tylko nieznacznym faworytem. Co do Stevensa: Niech sobie chłopak pomarzy, jeśli ma mu to poprawić samopoczucie.
Autor: BESTIA
Data: 04-09-2013 22:48:43
http://forum.bokser.org/thread-1308.html
Autor: dziki81
Data: 04-09-2013 22:51:55
Dla mnie jedno jest pewne Golovkin porozbija wszystkich w sredniej,bo to taki mniejszy Tyson...ja sobie zadaje tylko jedno pytanie,co potem?pojdzie w gore?Ward?czy bedzie zbijal do nizszej?
Autor: wiadroeating007
Data: 04-09-2013 22:55:43
Taki mały Tyson czy porozbija sredniakow i jednego "Spinka" i "Ruddocka" potem wpierdol od "Douglasa" a prawdziwi wielcy HW poza zasiegiem:)
Autor: wiadroeating007
Data: 04-09-2013 22:57:27
Taki maly TYson "czyli"..... powinno byc a nie "czy"
Autor: wiadroeating007
Data: 04-09-2013 22:58:00
oraz Spinks- sory za literowki ale jestem po kilku piwkach
Autor: andrewsky
Data: 04-09-2013 23:27:48
Stevens wytrze ring ruskiem
Autor: Meehaw
Data: 05-09-2013 00:50:52
andrewsky, wcięło ci "w walce z". Gołowkin to za wysokie progi dla...wszystkich w średniej. Doświadczenie z amatorskich ringów się przyda i Stevens zostanie poddany przez narożnik jak Rosado albo powtórzy wyczyn Macklina upadając szybko i boleśnie.
Autor: LegiaPany
Data: 05-09-2013 01:44:10
HAHA HA
Autor: jasin
Data: 05-09-2013 01:58:34
ej, czesc z was albo nie zna Golovkina albo jest ograniczona. Przeciez Golovkin rozbije tego Murzyna w 3 rundy. Ogladaliscie kiedys Gienka w akcji? Czy tylko czytacie komentarze po walkach?
Autor: twojstary
Data: 05-09-2013 03:36:21
Stevens pewnie nie zdaje sobie sprawy z mocy Gienka... to tak jakby zostac potraconym przez szybko lecaca muche (ktokolwiek z wata) i wolno jadacego tira (Gienek), chyba wiadomo co skonczy sie gorzej ;) Walka powinna byc ciekawa, stawiam na GGG.
Autor: glaude
Data: 05-09-2013 09:48:53
Gienadij Gienadiewicz Gołowkin. To tylko człowiek. Jest bardzo dobry, nie przeczę, ale do wirtuoza mu daleko. I mam wrażenie, ze technicznie nigdy nie będzie tak doskonały jak Floyd czy Ward. To już pięściarz ukształtowany (moim zdaniem) i może być już tylko taki jak obecnie- lub gorszy. Curtis pewnie przegra, ale może to być dla GGG trudniejsza przeprawa niż wszyscy myślą, albo też wyjątkowo łatwa, jeśli Amerykanin dozna paniki- co może mieć miejsce gdy nie wytrzyma presji ("padnie" psychicznie). Ja pamiętam, gdy o Williamsie mówiło się jako o najpotężniejszym i najbardziej unikanym średnim. Nikt nie chciał walczyć z Punisherem, tak się bali. A przyszedł nieznany nikomu (i "znikąd") Maravilla i walcząc ostrożnie z defensywy, w moim odczuciu wygrał. W rewanżu nie pozostawił już złudzeń...
Autor: otke
Data: 05-09-2013 10:16:15
wszyscy się zachwycają tym Wardem po wygranej z Dawsonem(który jak się okazuje betonowej odporności nie ma). Ostatnio Ward przed czasem wygrał w 2009, myślę że do końca walki miałby ciężko. A co niby czarni mają? np. mma jest już dla nich zbyt skomplikowane, przecież nawet w hw żądzą bracia K. Ja naprawdę nie uważam żeby technika tych zawodników była na innych poziomach, Gienek bije celnie i w różnych płaszczyznach, właściwie nie widzę wad.
Autor: twojstary
Data: 05-09-2013 11:56:43
Stevens pochowal GGG na twitterze, domyslam sie, ze po walce to jego trzeba bedzie pochowac... Niezly z niego matol.
Autor: glaude
Data: 05-09-2013 13:52:17
@otke Dla mnie bardzo dobry bokser to pięściarz świetny w defensywie, myślący taktycznie (potrafiący dostosować styl do tego co pokazuje rywal) i szybki we wszystkich kierunkach na nogach. Atak jest dla mnie mniej ważny. To dlatego GGG oceniam niżej niż, jak ich nazwałeś tych "czarnych". Natomiast oceniam go też niżej niż Maravillę ("białego" nomen omen)- oczywiście w okresie, gdy gromił w średniej. Bo teraz to już staruszek i sypiący się powoli wrak. Żeńka ma w zasadzie jeden schemat walki, obronę ma czasami dziurawą, a jego nóg w obronie w zasadzie jeszcze nie widziałem. Jeśli to wszystko się zmieni na plus, nie omieszkam tego napisać i go pochwalić. Na razie jednak to jeszcze nie ten kaliber (dla mnie) co Floyd, Ward i Maravilla.
Autor: canuck
Data: 05-09-2013 19:20:07
@glaude: Przykro tego sluchac co mowisz. Co innego jest lubic boksera, a co innego jest doceniac jego kunszt. Ja nie lubie osobiscie Mayweather, Kat czy Broner, ale napewno doceniam ich umiejetnosci! Gienek to jeden z najbardziej wyrafinowanych bokserow wspoczesnego pokolenia. Kandydat na unifikacje wagi MW. GGG jest nie tylko bardzo silny, ale tez ekonomiczny, kreatywny oraz swietny technicznie. Gienek co prawda dostaje czasami w makowe, ale tylko wtedy. , kiedy juz wie ze ma przeciwnika na widelcu, moze przyjac jego cios, takze zamierza go skonczyc. Wtedy troche dostaje, ale dokladnie tak samo walczyl Adamek w CW.
Autor: WielkiPies
Data: 05-09-2013 19:31:35
Doprawdy – ten cały GGG, to - jak mucha w smole: rusza się jakoś niemrawo, zachodzi przeciwnika raz z lewej, raz z prawej ( jakby chciał „skrócić ring”, czy coś… nie wiem, nie znam się.). Przeciwnik, jak młody pełny wigoru komar: raz z lewej ukłuje, raz z drugiej – a ten (GGG -znaczy ) – nic. Wcale nie reaguje, jakby te ukłucia wcale go nie dotyczyły ( jak on tak może, skandal!). Dalej lezie do przodu ( przygłup jakiś, czy co?), i dalej - wolno, ospale, od niechcenia jakby - macha tymi swoimi żałośnie przydługimi kończynami. Czasami zdarza mu się trafić ( pewnie przypadkowo ). Reakcje jego oponentów są wówczas zupełnie niezrozumiałe: kryją się szczelnie za podwójną gardą, przyklękają, padają, wiją się, tarzają po ringu ( z bólu jakby, czy tak jakoś??). Później jakby zupełnie zapominają o ataku, ofensywie (jakby kolejny cios - wolny i niemrawy - miał ich pozbawić dopływu tlenu, spowodować odpływ świadomości ( do krainy wiecznych łowów, do domu snów - czy ja zresztą wiem gdzie???... ) – jakby miał wręcz życia pozbawić (?!). Do rzeczy: uważam, że tak dalej absolutnie być nie może. W przedmiotowej sprawie należy wdrożyć podmiotowe postępowanie, by rzecz obiektywnie i rzeczowo wyjaśnić. Pozdrawiam. Liczę na Was.