Zbliżający się pojedynek Floyda Mayweathera (44-0, 26 KO) z Saulem Alvarezem (42-0-1, 30 KO) to w tej chwili temat numer jeden w bokserskich mediach. Ostatnio sporo mówi się także o pamiętnej walce Oscara De La Hoi z obecnym królem P4P i PPV.
Kilka lat temu "Złoty Chłopiec" zawiesił poprzeczkę naprawdę wysoko i sam stwierdził niedawno, że czuje się zwycięzcą starcia z Mayweatherem. Mający obsesję na punkcie swego perfekcyjnego rekordu Floyd zareagował natychmiast.
- Je**ć Oscara De La Hoyę. Skopałem mu dupę, tak samo jak każdemu, komu podawał plan na pobicie mnie. Ich też zlałem. Je**ć Oscara De La Hoyę. Jak on śmie dawać komuś rady odnośnie sposobu na pokonanie mnie, skoro sam ze mną przegrał - grzmi 36-letni "Money".
Transmisję z walki Mayweather vs Canelo przeprowadzi w Polsce stacja Orange Sport.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MrAdam
Data: 01-09-2013 19:39:33
Z tym skopaniem dupy to bez przesady, bo walka była dość wyrównana i Floyd miał cieżko.
Autor: Paulpolska
Data: 01-09-2013 19:42:04
Przegrał z Twoimi pieniędzmi którymi przekupiłeś sędziego. Zlał Oscara dobre.
Autor: BLAKEGRYFFIN
Data: 01-09-2013 19:42:09
Kolejne zagranie marketingowe Oscara i Floyda,by walka się lepiej sprzedała.Nie wiem jak tam prawdziwe relacje między nimi,pewnie nie za ciepłe,ale jeśli chodzi o hajs to pewnie się dogadują.
Autor: BLAKEGRYFFIN
Data: 01-09-2013 19:42:56
Może nie zlał,ale wygrał słusznie i jeśli tego nie widzicie to musicie być ślepi...
Autor: Paulpolska
Data: 01-09-2013 19:50:37
Autor komentarza: BLAKEGRYFFIN Data: 01-09-2013 19:42:56 To oglądaliśmy inną walkę. ODLH mając najlepsze lata za sobą i długie przerwy między walkami dał super pojedynek.
Autor: milan1899
Data: 01-09-2013 19:55:11
typowe podgrzewanie atmosfery przed walka, akurat Floyd z Oscarem robia wspolnie taka kase ze nie wierze ze jest miedzy nimi jaks ninawisc , jesli chodzi o wynik walki to tak Floyd to wygrał ale były rd gdzi elatwo nie miał , druga sprawa walczył z Oscarem bedacym dawno po swoim prime moim skromnym zdaniem mlody Oscar zrpobiłby Floyda na pkt
Autor: tommypn
Data: 01-09-2013 19:55:57
Floyd wygrał z Oscarem.
Autor: bak
Data: 01-09-2013 19:58:20
Wynik mógł pójść w obydwie strony a Oscar był wtedy zdecydowanie past prime.
Autor: bane777
Data: 01-09-2013 20:01:39
prymitywna wypowiedź przereklamowanego boksera...
Autor: AlistairOvereem
Data: 01-09-2013 20:02:02
hahaha Floyd ma na fb w ulubionych "Justin Bieber"
Autor: un4given
Data: 01-09-2013 20:02:55
Polecam drugi odcinek all access. Robi się naprawdę gorąco a to jeszcze 2 tygodnie do walki :D
Autor: un4given
Data: 01-09-2013 20:06:03
http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=K6QFpWJuo5A#t=1431
Autor: Jacol92
Data: 01-09-2013 20:12:31
Floyd pokonał Oscara. Max mógł być remis. Walka wyrównana, ale brakowalo Oscarowi troche i te rundy szly dla Maywethera.
Autor: Jabba
Data: 01-09-2013 20:13:42
e tam wynik nie mógł pójść dla Oscara. Nie ma takiej możliwości. Wygrał parę rund ale przegrał walkę - postawił poprzeczkę wysoko ale nie był w stanie utrzymać planu na walkę. Jednak Oscar w prime prawdopodobnie rozwaliłby Moneya. Choć niekoniecznie w każdej wadze w której walczyli.
Autor: coJAtamWIEM
Data: 01-09-2013 20:14:27
Floyd przereklamowany? Może i pierdzieli często głupoty,ale bokserem był i jest wspaniałym,chyba najlepsza defensywa w historii tego sportu,do tego naprawdę nie kulawa lista rywali z jakimi walczył. Nie istotne też czy po stronie porażek miałby jedynkę(Castillo nie Oscar),wszak tylko laicy określają klasę zawodników po rekordach czy rankingach.
Autor: Baboon
Data: 01-09-2013 20:29:11
Ojejku, Murzynek się obraził :)
Autor: kapitanbomba
Data: 01-09-2013 20:37:18
Naprawdę śmieszą mnie kłótnie Oskara z Floydem przecież to dwaj najlepiej zarabiający zawodnicy w zawodowym boksie a Floyd zarobił fortunę dla GBP. Naprawdę wierzycie w ich kłunie to nawet żałosne nie jest.
Autor: jasin
Data: 01-09-2013 20:46:55
Bedzie super walka. Ciekawe tylko jak sie ppv sprzeda. Padnie rekord? Jesli nie to bedzie ewiadczylo generalnie o slabej kondycji boksu zawodowego.. bo lepszego fight cardu nie da sie zmajstrowac...
Autor: bak
Data: 01-09-2013 21:08:18
@kapitanbombma Dokładnie. "Mayweather Promotion" to mit. Mayweather jest praktycznie zawodnikiem GBP a pewnie jego kłótnie z Oscarem to tylko dla podwyższenia frekwencji na gali i do pobicia rekordu sprzedaży ppv.
Autor: Paulpolska
Data: 01-09-2013 21:32:43
1. 10:9 - Wiele ciosów prostych Floyda niecelnych. Kilka ciosów celnych Oscara na tułów. 2. 10:9 - Zdecydowania runda Oscara. Kilka mocnych ciosów dochodzi celu. Floyd głównie ciosy proste na gardę ledwo kilka w celu. 3. 9:10 - Runda wyrównana mogła iść w dwie strony. Pierwsza część rundy dla Oscara druga pewniejsza dla Floyda był dokładniejszy. 4. 10:9 - Znów równo. Tym razem aby nie być stronniczym runda dla Oscara. Dobre ciosy w tułów i na górę w ostatniej minucie rundy. 5. 10:10 (9:10) - Ciężka runda do typowania. Floyd akcentuje końcówkę. 6. 10:9 - Znów ciężko typować. Raz jeden trafiał raz drugi. 7. 9:10 - Agresja po stronie Oscara ale celność po stronie Floyda 8. 10:9 - Runda równa z małym akcentem dla Oscara. Więcej ciosów i dużo w celu. 9. 9:10 - Runda zdecydowanie dla Floyda. 10. 9:10 - Floyd kontrolował tę rundę trzymając Oscara na dystans 11. 9:10 - Dobra runda Floyda, ale w końcówce nadział się na potężny prawy 12. 10:9 - Ciężko było mi to wytypować. Cały czas wyrównana walka, ale w końcówce przy wymianie 3-4 mocne i celne ciosy Oscara które widać wyraźnie. Wygrana skromna 1 punktem lub remis to sprawiedliwy werdykt Oscar De La Hoya pierwszy tytuł zdobywał w 1994 roku walka z Floydem miała miejsce w 2007 kiedy już dawno był PAST PRIME i miewał przerwy między walkami (nawet około roczne). Floyd Mayweather od 8 rundy przypomniał sobie, że ma prawą rękę i potrafi wyprowadzać ciosy sierpowe. Mimo większej precyzji uważam, że w tych rundach 1-7 był zbyt mało otwarty w tym pojedynku i mało agresywny. Przede wszystkim dopiero w rundach 8-12 zaczął wyprowadzać większą ilość uderzeń i te fazę walki na pewno należy przypisać jemu.
Autor: Paulpolska
Data: 01-09-2013 21:38:19
Sędzia który dał wygraną Oscara punktował przede wszystkim agresję i efektowność (nie mylić z efektywnością) która w rundach 1-8 była bardziej widoczna u niego. Tamci sedziowie punktowali celność
Autor: Karule
Data: 01-09-2013 21:39:22
Floyd bezsprzecznie wygrał z Oscarem.
Autor: coJAtamWIEM
Data: 01-09-2013 21:45:33
Te ich kłótnie przypominają raperskie dissy,najpierw se troszku pojadą a potem wspólny kawałek nagrają.
Autor: zimnochrzondzi
Data: 01-09-2013 21:50:05
Karule bezsprzecznie to ty zes tej walki nie widzial...
Autor: raVadrian
Data: 01-09-2013 21:52:13
Od ich walki zacząłem interesować się boksem. Fantastyczny pojedynek, pasjonująca konfrontacja dwóch różnych stylów. Floyd non stop kłół lewym, a Oscar czaił się i próbował upolować Preety boya seriami w półdystansie. Lewy prosty Floyda był chyba najszybszy i najlepszy jaki kiedykolwiek widziałem, a przyspieszenia i serie Oscara zapierające dech w piersiach. No i majstersztykiem były też obrony Floyda przed tym gradem ciosów, z tą jego gardą, refleksem i odchyleniami. W kwestii zwycięzcy tej walki wg. mnie prawda leży po środku. Statystyki ciosów podawane przez HBO były grubo zawyżone na kożyść Mayweathera, bo ogrom tych jego lewych De La Hoya przyjmował jednak na gardę. Floyd wprawdzie dobrze bronił się przed seriami Oscara, ale jednak część tych ciosów dochodziła do głowy Floyda. Także dla mnie walka na styku, zwycięstwo Floyda było minimalne. Pretty boy był jednak szybszy, De La Hoya faktycznie był już po prime. Dlatego również twierdzę, że prime DLH wygrałby z Mayweatherem.
Autor: raVadrian
Data: 01-09-2013 22:08:13
A gdyby werdykt poszedł na kożyść Oscara, również nie nazwałbym tego oszustwem.
Autor: un4given
Data: 01-09-2013 22:19:53
bakuś Wiem że gimbus jesteś ale nie błaznuj już z tym Floyd = zawodnik GBP.
Autor: un4given
Data: 01-09-2013 22:21:39
Paulpolska Chłopie 1 runde dałeś ODLH ? Mam się śmiać czy płakać ? W tej rundzie Oscar zrobił jeden zryw i trafił jednym ciosem w plecy Floyda. Boże skąd się biorą tacy znawcy...lol...
Autor: LegiaPany
Data: 01-09-2013 22:27:58
115:113 floyd :P
Autor: zin
Data: 01-09-2013 22:38:11
Jak można pisać takie bzdury, że walka mogla isc w dwie strony. Oskar robił głównie wiatrak. Teraz tu na forum sami "znafcy" ;-)
Autor: carlitto30
Data: 01-09-2013 22:54:04
floyd z oskarem wygrał,przegrał natomiast z castillo
Autor: ragnos
Data: 01-09-2013 23:35:24
Panowie, sorry ze nie w temacie, ale Wasylowy kur*idolek zostal zablokowany przez Google Chrome i to jest wiadomosc dnia. Jak dla mnie, moglby zostac zablokowany na zawsze :D
Autor: rocky86
Data: 02-09-2013 08:30:40
Ja punktowałem 115:113 na korzyść FMJ. Walka klasyk. ODL znacznie aktywniejszy, bardzo agresywny, wyprowadzał ogromna ilość uderzeń. Floyd przez większość walki na wstecznym i walił z kontry. Oscar dużo machał łapami, Floyd duzo unikal i mało wyprowadzał. Gdyby sędziowie dali remis, to werdykt byłby bardziej sprawiedliwy, ale wygrana Money'a nie była wałkiem, czy skandalem. Golden Boy w prime poradziłby sobie z FMJ. Skoro tyle lat po szczycie potrafił dać równą walkę Floyd'owi, to u szczytu by go wypunktował.
Autor: milosz762
Data: 02-09-2013 10:56:27
walka była blisko remisu a jesli już to minimalnie wygrał floyod jedną rundą ale 2 rundami napewno nie wygrał i tyle było mineło. floyda łątwo jest wyprowadzić z równowagi szczególnie jak mu się powię ze walke mógł przegrać z Odlh. Druga sprawa że Floyod to jednak cham prostactwo wychodzi z niego często kasa dawno przewróciła mu głowie!!
Autor: corumirsei
Data: 02-09-2013 11:27:19
Denerwuje mnie to pisanie o "prime" "past prime" itd... wyszedł walczyć, przegrał i koniec tematu!
Autor: legos
Data: 03-09-2013 01:18:44
Jak ktoś w tej walce widział wygraną Oscara to jest ślepy ogólnie albo zaślepiony nienawiścią do FMJ. To co robił Oscar to był wiatr i efekt wizualny a zero efektywności. Idealny wynik to tak jak punktowali podczas transmisji 116:112, UD jak nic. 115:113 to już tak z przymrużeniem oka dla widzów ewentualnie. Przez ten art. wróciłem po latach do tej walki i aż sam sie zdziwiłem, że tak to wyglądało. Koleś ma taką defensywę, że masakra, ten sie tam produkuje, dwa razy więcej ciosów i tylko tnie powietrze. Zresztą sama statystyka każdej rundy w ciosach celnych mówi sama za siebie. Można kogoś nie lubić ale obiektywnym przy tym jednak być.