Dwa dni temu federacja WBO ogłosiła decyzję, że Mike Alvarado (34-1, 23 KO) nie jest już mistrzem tymczasowym kategorii junior półśredniej, tylko pełnoprawnym championem, co ma związek z pozbawieniem pasa Juana Manuela Marqueza. Pierwszym pretendentem w obronie będzie bardzo wymagający Rusłan Prowodnikow (22-2, 15 KO), który 19 października w Denver zamierza odebrać Amerykaninowi ten tytuł.- Nie robi mi żadnego problemu fakt, że walczymy na jego terenie, praktycznie w jego domu. Kiedy porównacie moje starcie z Mauricio Herrerą, a potem jego walkę z Alvarado, to zauważycie pewną różnicę. Herrera wyraźnie odczuwał moje ciosy, natomiast uderzenia Mike'a praktycznie w ogóle, nawet pomimo porażki. Nie uważam więc by to właśnie Alvarado miał być faworytem naszej konfrontacji. Przygotowując się do walki z Timothy Bradleyem w końcu miałem dobry obóz przygotowawczy, trwający pełne pięć tygodni. I zobaczcie jak to mnie odmieniło. Tym razem moje przygotowania będą jeszcze lepsze, bo mam na nie aż dwa miesiące z Freddie Roachem. Tak więc będę jeszcze lepszy i mocniejszy - zapowiada Rosjanin.- Alvarado oczywiście może wybrać kilka wariantów walki i zmieniać style. Może bić się ze mną, ale również próbować trochę poboksować, kiedy jednak analizowaliśmy wraz z trenerem Roachem jego wcześniejsze występy doszliśmy do wniosku, że on nie wniesie do ringu niczego czym potrafiłby nas zaskoczyć. Poza tym wyniosłem ogromne doświadczenie ze starcia z Bradleyem, szczególnie tych środkowych rund. To wszystko zaprocentuje teraz i jeśli było coś, czego nie umiałem jeszcze wtedy, w najbliższej walce już będę mógł pokazać - dodał Prowodnikow.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: bak
Data: 14-08-2013 12:18:11
Jak mam stawiać to Provodnikov przez TKO.
Autor: glaude
Data: 14-08-2013 14:31:38
Jak go Rusłan dopadnie w narożniku, to będzie KO- a nie TKO. Prowodnikow ma niesamowitą wydolność. Nie wiem, czy coś "bierze", ale Mike nie wytrzyma z nim pełnego dystansu. To może się nawet skończyć dość szybko, zwłaszcza jeśli pierwsze heblowanie zaliczy Alvarado w początkowych rundach. Rusłan ma instynkt zabójcy i pójdzie za ciosem. Mike będzie heblował dechy aż nie wstanie.
Autor: Blancos
Data: 14-08-2013 15:07:48
Stawiam na Rusłana przez KO. Skoro dał radę naruszyć Bradleya, to może ubić Alvarado. Pamiętajmy, że Rusłan ciągle się poprawia, a ja mam wrażenie, że Roach znów zacznie prowadzić swoich zawodników do wygranych, czego mu szczerze życzę.
Autor: bak
Data: 14-08-2013 17:14:52
Bradley ma betonowy łeb. Chociaż w rewanżu już mógłby nie przetrzymać bomb Rusłana.
Autor: czejen47
Data: 14-08-2013 17:58:45
Niektorzy nie doceniaja umiejetnosci bokserskich alvarado. Sadze ze jesli zawalczy madrze wycyka ruska i to gladziutko
Autor: Scumbag
Data: 14-08-2013 18:49:52
Niezły harpagan z tego Prowodnikowa. Prawdziwy twardziel.
Autor: Lukaszz
Data: 14-08-2013 21:28:55
Tak jak czejen47 napisal. Większość niedocenia Mike'a Alvarado. A to równie twardy skurczybyk i w odróżnieniu od Bradleya, który nie oszukujmy się, ale mocno obil twarz Rosjanina ma atut w postaci mocnego uderzenia! Prowodnikov sporo zbieral w walce z Bradleyem, ale tamten nie potrafi nokautować. W walce z Mikiem te ciosy będą się szybciej kumulować i przede wszystkim będą mieć większą wymowę. Choć Alvarado to prawdziwy fajter i uwielbia póldystans, to równocześnie będzie mógl trzymać i na dystans Ruslana. Będzie na to spora szansa, gdyż różnica w warunkach fizycznych jest dość duża. Wg boxrec.com Prowodnikov ma zaledwie 168 cm wzrostu i tyle samo zasięgu... I choć jeden jak i drugi nie są wirtuozami jeżeli chodzi o pracę nóg, to mimo wszystko Mike Alvarado wydaje się być nie co wszechstronniejszym pięściarzem. Dlatego też stawiam na 'Mile High' jednoglośnie na punkty lub przez klasyczne KO!
Autor: Lukaszz
Data: 14-08-2013 21:37:01
W ramach takiej ciekawostki, która może mieć istotny wplyw na wydarzenia w ringu. Mike jest wyższy o 7 cm od Ruslana i ma zasięg większy aż o 9 cm. Ja wiem, że czasami takie niuanse nie mają znaczenia w ringu, ale jeżeli ktoś potrafi, to może zrobić z tego użytek. Alvarado z pierwszej walki z Riosem wyciągnal wnioski i więcej walczyl na dystans, unikal tej stalej, nieprzerwalnej wojny. Jeżeli z Prowodnikovem zawalczy podobnie to gladko go wypunktuje. Nie będę ukrywal, że lubię obu i szkoda, że jeden z nich wypadnie z czolówki (mam nadzieję, że tylko na chwilę) po tej walce...